Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

MARIANIE - MĘSKI ZAKON NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP (Rys hist.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Duchowość Marianów
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Machabeusz
Vexillarius
Vexillarius



Dołączył: 17 Lis 2013
Posty: 223
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 34 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: śląsk
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 20:13, 03 Cze 2016    Temat postu: MARIANIE - MĘSKI ZAKON NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP (Rys hist.

MARIANIE – MĘSKI ZAKON NIEPOKALANEGO POCZĘCIA NMP
rys historyczny

Źródło: [link widoczny dla zalogowanych]


Symbol zakonu (zdjęcie: marianie.pl)

Założycielem Zgromadzenia Księży Marianów Niepokalanego Poczęcia NMP jest bł. o. Stanisław od Jezusa Maryi Papczyński (1631-1701). Pisał on o sobie, że miał w duszy wyryty przez Boga obraz nowego zakonu, który kazał mu wzgardzić wszystkim i przynaglał do działania. W tym obrazie zakonu na pierwsze miejsce wybija się cześć Matki Najświętszej w tajemnicy Jej Niepokalanego Poczęcia. Marianie mają Ją czcić własnym życiem i głosić Jej chwałę innym. Niewątpliwie o. Papczyński tę ideę maryjności zaczerpnął z pobożności polskiego ludu, z którego również sam pochodził.

Bezustanne wojny XVII w., oraz idące z nimi w parze liczne epidemie, pochłaniały wiele ofiar.
Mariański zakonodawca zdawał sobie sprawę, że nie wszyscy schodzą z tego świata przygotowani dobrze do wieczności. I stąd drugi cel zakonu – niesienie pomocy duszom czyśćcowym.

„Msza o. Papczyńskiego” – obraz z kaplicy klasztornej w Skórcu, symbol charyzmatu modlitwy za zmarłych (zdjęcie: marianie.pl)

Ojciec Papczyński nie mógł również przejść obojętnie wobec faktu, że „w Królestwie Polskim żyje ogromna liczba prostych ludzi nie znających prawd wiary” – jak to formułują pierwsze Konstytucje zakonne, oparte o przepisy Ojca Założyciela. Dlatego te same Konstytucje nakazują marianom troskę o zbawienie bliźnich, a zwłaszcza „kształcenie prostego ludu w nauce chrześcijańskiej”. Ten postulat początkowo realizowano w formie pomocy duszpasterskiej duchowieństwu diecezjalnemu poprzez pracę na kapelaniach i pomoc proboszczom w okresach wzmożonej pracy duszpasterskiej.
Warto wspomnieć, że mariańskie zgromadzenie jest pierwszą wspólnotą zakonną męską założoną na terenie Rzeczpospolitej, która przetrwała do naszych czasów (przed marianami był tylko jeden zakon - rycerska wspólnota Braci Dobrzyńskich). Jest też pierwszym zakonem w całym Kościele powszechnym, który nosi w swej nazwie tytuł Niepokalanego Poczęcia NMP (przyjął ten tytuł na dwa wieki przed ogłoszeniem dogmatu o Niepokalanym Poczęciu Maryi).
Początki zgromadzenia terytorialnie związane są z Mazowszem. Tam, w roku 1673, powstał pierwszy klasztor w Puszczy Korabiewskiej (obecnie – Mariańskiej). Kilka lat później marianie zostali zaproszeni przez biskupa poznańskiego Stefana Wierzbowskiego do zakładanej przez niego Nowej Jerozolimy (obecnie Góra Kalwaria k. Warszawy). Za życia Założyciela przybyła jeszcze trzecia fundacja – w Goźlinie (Mariańskie Porzecze). W roku 1699 zakon otrzymał zatwierdzenie papieskie na Regułę Dziesięciu Cnót NMP. Przez przyjęcie tej reguły marianie w pewnym stopniu uzależnili się od Zakonu Braci Mniejszych Reformatów.

Obraz Matki Bożej z Puszczy Korabiewskiej (zdjęcie: marianie.pl)

W początkowych latach swego istnienia zakon nie rozwijał się zbyt dynamicznie. Powodem tego była surowość życia marianów. Założyciel stawiał kandydatom bardzo duże wymagania, a tych którzy już zdecydowali się na wstąpienie, skrupulatnie rewidował w zakresie przestrzegania obserwy. Dodatkowo na mały stan liczebny marianów wpływała sława już istniejących zakonów, które mogły się pochwalić długą tradycją i wybitnymi osobistościami.
Po śmierci Założyciela wspólnota mariańska przechodziła pewne próby, a nawet na kilka lat uległa rozproszeniu. Idea rzucona przez bł. o. Papczyńskiego okazała się jednak silniejsza od wszelkich trudności. W roku 1723 zakon otrzymał zatwierdzenie nowych konstytucji. Od tej pory coraz bardziej się rozwijał.
Szczególne zasługi dla jego umocnienia i rozszerzenia położył Czcigodny Sługa Boży o. Kazimierz od św. Józefa Wyszyński (1700-1755). Za jego rządów przybyły marianom kolejne placówki w Rzeczpospolitej i w Portugalii. W drugiej połowie XVIII w. zakon wzrósł liczebnie, rozszerzył się na Litwę i założył nowy klasztor w Rzymie. Marianie rekrutowali się wówczas z różnych narodowości, zwłaszcza Polaków, Litwinów, Rusinów, Czechów i Portugalczyków.

. Kazimierz Wyszyński, XVIII-wieczny reformator zakonu (zdjęcie: marianie.pl)

Marianie okazali także zdolności do daleko idącej akomodacji wobec nowych warunków społecznych końca XVIII wieku. Uniezależnili się od dotychczasowej opieki ojców reformatów, podjęli na szeroką skalę misje ludowe oraz zakładali przy własnych klasztorach szkoły parafialne. Sprawa nauczania traktowana była jako jeden z głównych celów marianów. Na nowy tereny apostolatu kierował wówczas marianów jeden z najwybitniejszych generałów - o. Rajmund Nowicki (1735-1801).
Ten piękny rozwój zakonu został zahamowany przez trzeci rozbiór Polski. Zaborcy częstokroć kierowali ostrze swych prześladowań w kierunku zakonów. Protestanckie Prusy utrudniały wstępowanie kandydatom do klasztorów, zmierzając wyraźnie do likwidacji życia zakonnego. W tym czasie upadła także większość szkół prowadzonych przez marianów. Rozpoczął się także proces likwidacji klasztorów.
Pierwszy klasztor mariański został już zlikwidowany przez Napoleona w Rzymie; marianie zostali wydaleni, jak wszyscy cudzoziemcy, w roku 1798. Podobny los spotkał w 1834 r. wszystkie klasztory w Portugalii. Rząd carski również zmierzał do zniszczenia zakonów. Pierwszym etapem było zniesienie czterech klasztorów po powstaniu listopadowym. Przed rokiem 1864 zakon posiadał już tylko 55 członków w 7 klasztorach na terenie Królestwa Polskiego – cały podlegał więc rozporządzeniom carskim. Ostatecznie pozostał tylko jeden klasztor – w Mariampolu na Litwie. Wszystkie inne zostały zniesione bądź za udział zakonników w powstaniu styczniowym, bądź dlatego, że – według zaborców – były za małe.
Niektórych zakonników zesłano na Sybir (jeden z nich, o. Krzysztof Szwernicki, w dalekim syberyjskim Irkucku zbudował kościół, założył szkołę i przez blisko pół wieku był prawdziwym ojcem dla współwygnańców), kilku pozostawiono przy dawnych placówkach dla obsługi parafian, kleryków przeniesiono do seminariów diecezjalnych, nowicjuszy rozesłano do domów i zabroniono przyjmować nowych kandydatów. Pozostałych zakonników zgromadzono w jedynym pozostawionym klasztorze na wymarcie. Wielu z nich opuściło następnie miejsce zesłania i przeszło do pracy duszpasterskiej jako księża diecezjalni.

. o. Krzysztof Szwermicki (1812-1894), niestrudzony apostoł Syberii (zdjęcie: marianie.pl)

W 1908 r. w klasztorze mariampolskim pozostał przy życiu tylko jeden marianin – sam ojciec generał Wincenty Sękowski (1840-1911).

. Ostatni „biały” marianin – o. Wincenty Sękowski (1840-1911) (zdjęcie: marianie.pl)

Klasztor ten zaś został formalnie zamknięty w 1904 r. Na tragedię zakonu marianów patrzył jednak od najmłodszych lat ks. Jerzy Matulaitis-Matulewicz (1871-1927), profesor i wicerektor Akademii Duchownej w Petersburgu, późniejszy biskup wileński, ochrzczony i wychowany w mariańskiej parafii w Mariampolu. Wraz ze swym przyjacielem ks. prof. Franciszkiem Buczysem podjął on próbę wstąpienia do marianów i wznowienia klasztoru w Mariampolu. Gdy te usiłowania nie dały pozytywnego wyniku, po uzyskaniu zgody Stolicy Apostolskiej, zdecydowali się wstąpić do zgromadzenia i wieść życie zakonne w ukryciu. Dnia 29 sierpnia 1909 r. ks. Matulewicz na ręce bp. Kazimierza Ruszkiewicza, w obecności o. generała Sękowskiego, złożył śluby zakonne (zwolniony od obowiązku odbywania nowicjatu), a ks. Buczys został przyjęty do nowicjatu. Dzień ten rozpoczął nową kartę w dziejach mariańskiego zgromadzenia.
Odrodzenie zgromadzenia, które dokonało się za przyczyną bł. o. Jerzego Matulewicza, było też złączone z reformą. Śluby uroczyste zostały zastąpione prostymi, obowiązujące do tej pory marianów oficjum za zmarłych zostało zmienione na inne praktyki pobożne w intencji dusz czyśćcowych, zniesiono też dotychczasowy biały habit. Wprowadzono także nowe konstytucje. „Na audiencji 15 września 1910 roku Jego Świątobliwość Papież Pius X raczył najmiłościwiej udzielić swego potwierdzenia w ten sposób zreformowanemu Zgromadzeniu i Jego Konstytucjom”.
Nowe Konstytucje posiadały dwie charakterystyczne cechy: były możliwe do realizowania w ukryciu (zakonnicy bowiem zaprzestali nosić jakiekolwiek oznaki zewnętrzne swego powołania; księża przywdziali zwykłe sutanny, a bracia zakonni – strój świecki), apostolstwo zaś przystosowały do nowych potrzeb Kościoła, nakazując nabywanie i szerzenie wiedzy wszelkimi sposobami, kierowanie organizacjami, zrównanie księży i braci – jak tylko było to możliwe – w prawach, oraz powierzenie tym ostatnim prac apostolskich.
Gdy w roku 1911 umarł o. generał Sękowski, zgromadzenie liczyło trzech nowych członków i miało zabezpieczony byt prawny. Opatrzność Boża, zawsze czczona w mariańskiej wspólnocie, raz jeszcze okazała dowód swej opieki nad nią.
O. Matulewicz, noszący w tradycji mariańskiej tytuł Odnowiciela, otwarł nowicjat najpierw w Petersburgu, a następnie we Fryburgu (Szwajcaria), gdzie przy miejscowym uniwersytecie urabiał nowe powołania mariańskie. Tymi pierwszymi członkami odnowionego zgromadzenia byli najczęściej kapłani diecezjalni z Litwy i z Polski, których zachwyciła osobowość i idee o. Matulewicza i którzy pragnęli aktywniej włączyć się w dzieła apostolskie Kościoła.

. bł. Jerzy Matulewicz (1871-1927), odnowiciel zgromadzenia marianów (zdjęcie: marianie.pl)

Wkrótce też zgromadzenie osiedliło się w Ameryce Północnej, a gdy tylko została złamana władza caratu, natychmiast powstały domy zakonne i nowicjaty w Polsce (Warszawa) i na Litwie (Mariampol). Z inicjatywy o. Matulewicza założono także dom do pracy wśród Białorusinów na ówczesnych Kresach wschodnich (miasteczko Druja w Wileńskiem), klasztor w Welonach na Łotwie – jedyny wówczas ośrodek życia zakonnego męskiego w tym kraju oraz dom generalny z międzynarodowym kolegium dla mariańskich studentów w Rzymie. Gdy w 1927 r. umarł Ojciec Odnowiciel, zgromadzenie liczyło 319 członków w 13 domach.
W okresie międzywojennym wsród form mariańskiego apostolatu na uwagę zasługiwała przede wszystkim bogata praca wychowawcza: prowadzenie licznych – jak na możliwości personalne marianów – szkół i zakładów wychowawczych w Polsce i za granicą. Na życzenie Stolicy Apostolskiej marianie podjęli się także pracy w obrządku bizantyjsko-słowiańskim wśród Rosjan w Mandżurii (obecnie Chiny). Misja ta została rozpędzona przez władze sowieckie, a większość tamtejszych marianów wywieziona do łagrów.
Dynamiczny wzrost liczby i apostolskich dzieł zgromadzenia został mocno zahamowany w czasie II wojny światowej, a potem – w okresie komunizmu. Kilkudziesięciu marianów życiem i cierpieniem przypłaciło swoją apostolską posługę na rzecz Kościoła.
Po wojnie zgromadzenie rozpowszechniło się w wielu krajach na wszystkich kontynentach. Dwie prowincje amerykańskie zgromadzenia wysyłały swych członków do różnych krajów, by tam zajęli się duszpasterstwem emigracyjnym. I tak zarówno polscy, jak litewscy marianie zorganizowali opiekę duszpasterską dla swych rodaków w Wielkiej Brytanii (marianie Białorusini objęli też patronat nad Białoruską Misją Katolicką w Anglii). Polacy osiedli też na nowo w Portugalii, a Litwini dotarli do Argentyny. Zgromadzenie założyło też nowe placówki w Australii (do opieki nad emigracją litewską i rosyjską wschodniego obrządku) oraz w Brazylii.
W roku 1969/1970 specjalna kapituła generalna zreformowała dotychczasowe Konstytucje, przystosowując je – w duchu odnowy nakreślonej przez Sobór Watykański II – do obecnych czasów.
Ostatnie lata zaowocowały w zgromadzeniu założeniem nowych placówek w Niemczech i na Alasce oraz misji w Afryce (Rwanda i Kamerun). Po upadku systemu komunistycznego w Europie środkowo-wschodniej marianie objęli kilka placówek w Czechach i Słowacji oraz w Kazachstanie. Mogli też odnowić swe zakonne struktury na Białorusi, Ukrainie, Litwie i Łotwie. Trzeba w tym miejscu wspomnieć, iż praca marianów na Wschodzie, tak mocno wpisana w charakter zgromadzenia, trwała nieprzerwanie nawet za czasów głębokiego komunizmu (często potajemnie). Patronują jej dziś nasi mariańscy męczennicy z Rosicy – błogosławieni Jerzy Kaszyra i Antoni Leszczewicz (†1941). W chwili obecnej trwają procesy informacyjne innych mariańskich kandydatów na ołtarze, którzy zginęli śmiercią męczeńską, księży: Eugeniusza Kuleszy (Polaka), Andrzeja Cikoty i Fabiana Abrantowicza (Białorusinów, misjonarzy wschodniego obrządku z Harbina w Mandżurii) i Jana Mendriksa (Łotysza).

(zdjęcie: marianie.pl)

Dziś marianie w liczbie niespełna 600 księży, braci i tzw. mężów stowarzyszonych posługują w 18 krajach świata pełniąc tam rozmaite posługi: od pracy parafialnej po misyjną, od posługi w sanktuariach po duszpasterstwa specjalistyczne, od prowadzenia szkół po pracę naukową na wyższych uczelniach. Starają się to czynić zgodnie z – tak bardzo maryjnym w swej wymowie – hasłem „Pro Christo et Ecclesia” (Za Chrystusa i Kościół). Nieocenionym wsparciem służą marianom tysiące ludzi świeckich, należących do Stowarzyszenia Pomocników Mariańskich. Swoją modlitwą, ofiarą, a nierzadko także pracą świadczą o tym, iż charyzmaty, jakimi Duch Święty obdarzył Ojców Założyciela i Odnowiciela mariańskiej wspólnoty, są wciąż aktualne, a ich realizacja - także przez osoby świeckie - może przynosić ogromne dobro Kościołowi i światu.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Duchowość Marianów Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin