Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Najstarsze kazanie na Dzień Wszystkich Świętych w j. polskim

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Kazania, homilie, egzegezy biblijne
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:43, 01 Lis 2014    Temat postu: Najstarsze kazanie na Dzień Wszystkich Świętych w j. polskim

In Die Omnium Sanctorum

Nasz Pan Jezus Krystus, wiedząc, eże ludzie jinako błogość albo błogosławność mienią, niże jest,
a jinako k nie chcą przyć, niże słusza, raczył na początku swojego kazania ją uznamić, kieby była,
a potem rozkazować, kakoby k nie miano prz<y>ć.

O tem ci ta to jest ta ewanjelija święta, jaż prze to na dzień Wszech Świętych położona, eże każdy z nich tako bydlił, jako tuta wyłożył Pan Jezus Krystus i nauczył, prze to k temu przyszedł, aby my takie, chcem li tamo teże przyć, tej to nauki się dzierżeli i tego rozkazania.

Na lepsze tekstu zrozumienie ma to być wiedziano, eże byli mistrzewie, jako i dzisia są jich uczniewie, aczle diabeł mistrze pobrał, jiż błogość albo błogosławieństwo na dziwnych rzeczach kładli. A to słowie błogość: dobre, mimo je jinego już nie chce ani może, jako mowią: Błogo tobie, to to mając albo wiedząc.

Jeni mowili, eże temu błogo, jen ma dosyć jimienia a przyszcia, a toć jest jich dusza, jako mowią; o temże zawżde myśl, i mowa, i robota, a tych jest bog. pieniądz, podług świętego Pawła apostoła. Drudzy mowili, eże błogość wirzchnia jest jeść a pić dobrze, a wiesiołu być, a z niewiastami się obchodzić albo niewieście z otroki, a tych dzisia pełen świat, jich jest brzuch bog, jako mowi święty Paweł apostoł; tacy byli Sodomitowie, tacy Jerozolimitanowie, na jeż Krystus płakał w figurze naszych snow, jako mowi mistrz Orygenes. A trzeci kładli błogość we czci tego świata a w mądrości, bo nics nie jest czestniejszego nad mądrość na tem świecie.

Tacy byli mędrcy pogańscy, Pana Boga nie znający, eże jimienie i oćczyzny swe ze wszemi rozkoszami opuściwszy, stali po mądrości, swe błogosławieństwo na tem kładąc. Ale eże to wszytko było błogo obłudne a złe i zdradne, bo wiodło i wiedzie ku wiekujej nędzy, jako snać na onym bogaczu, jen po tem błodze, jeż miał dzień pole dnia godując, po tym krople wody żądał u żebraka, a nie mogł mieć; przeto kieby było prawe błogo, a kako k niemu przyć, raczył Krystus tuta wysłowić, rzekąc:

"Błogosławieni ubodzy duchem".

A przed tym stoi, eże uźrzaw Jezus gromady, any czu k niemu jidą, jeni prze zdrowie, drudzy prze nauczenie, trzeci prze miłowanie jego, czwarci prze pożytek, a piąci prze dziwy a podsłuchanie jego albo pofacenie jego w słowie:

"Wlazł na gorę, słowie Tabor, a otworzyw swa usta, uczył je rzekąc".

Znamienicie mowi ewanjelija, eże Krystus, niże mowił, usta swa otworzył, bojim jich nigdy darmie nie otwarz<a>, nam na naukę, bychom podług świętego Jakuba częście słuchali, niże mowili. Błogoslawieni ubodzy duchem - ubogiego ducha albo dusze jest ten, jen ni na czem swej wolej nie chce mieć ani ma, jen się ni zacz nie waży ani liczy, jen się sam sobie ni w czem nie podoba ani chwali, ale [się ni zacz] na wszem ma się przed Bogiem jako żebrak przed krolem, w to pwając się siercem i mową, i uczynkiem, a toć mają sami pokorni a potulni; o jich Dawid mowi w żałtarzu:

"Pokorne duchem zbawi"

. Przeto rzekł Krystus:

"Bo jich jest krolewstwo niebieskie"

; nie rzekł: "będzie", ale "jest", to czu tako pewno, eże być jinako nie może. Ubodzy duchem są nawięcej ci, jiż jimienia a tego świata czci ni zacz nie ważą, aczle je mają. Bo jako jimienia wielość a czci tego świata nabycie czyni ludzi nadęte a pyszne, tako potępienie a ubostwo le skromne czyni ubogie duchem. A toć on sam obiecał rzekąc:

"Wiernie mowię wam, eże każdy, jen opuści dom, brata, oćca, matkę, siostry albo rolą prze me jimię, stokroć tele weźmie a wiekuji żywot posiędzie"

. A gdyż pycha dyjabła wyrzuciła z nieba, a Jadama z Jewą z raju wyg<n>ała, bojmyż się, bychom pychą krolewstwa niebieskiego nie stracili a piekielnego dobyli. A przeto chce li kto to mieć błogosławieństwo, napirwsze tegda myśl o pokorze, by ją miał i miłował. A tać na czworę się ukazuje: nie dbać na ten świat, a nikim nie gardzić ni srzągać, a siebie samego ni zacz nie mieć ani ważyć, a eże cię nie dbają ani ważą, tego nie dbać. Tego nikt nie ma, jeno ten, jen pewnie w Pana Boga wierzy a ma czystą wiarę, bo mowi święty Augustyn:

"Jen kole ma wierną wiarę w Panie Bodze, nie szuka w tych nędzach być bogat; a to ma być dano darem Ducha Świętego, jemu dzieją dar mądrości, jen jest w tem, komu Pan Bog tako, jako jest, smakuje i wszytki jine rzeczy duszne; ale eże każdy taki nie chce ani może tu mieć uciechy sw<o>jej, żądając niebieskie podług bogacstwa a chwały niebieskie, przeto natychmiast stoi o żeli: "Błogosławieni, jiż żałość mają albo łkają, bo oni będą ucieszeni".


Dziwna nauka Pana naszego: ludzie bogate a pany czestne błogosławią zawżde, a on ubogie duchem błogosławi, jiż czci ni jimienia tego nie dbają; ludzie dni wiesiołe i ludzie wielbią a błogosławią, a on żałostne a płaczące, a owy zasię przeklina, rzekąc:

"Biada wam bogatym, jiż tu macie swą uciechę. Bi<a>da wam, jiż się śmiejecie, bo będziecie płakać. Błogosławieni ciszy, bo oni posiądą ziemię". [...]

Mowi Krystus dalej:

"Błogosławieni jeście, gdy wam będą łajać a źle mowić ludzie"

. Jakoby rzekł Krystus: Będąć wam ludzie, to jest świecscy, źle mowić a łajać w oczy, a wy będziecie milczeć, jako to ciszy a pokorni, niepyszni, niegniewiwi. Zda się ludziem, byście byli nędzarze, niczego dobrego niedostojni, ale ja mowię, eżeście błogosławieni. A będą was gonić albo popędzać czu grozami, albo uczynki was nędząc, a wyganiając z miasta do miasta, od ziemie do ziemie. A będą wam mowić wszytko złe, lżąc prze mię, tu sromotne uczynki a ganiebne na was wkładając łżywie na potwarz, prze mię, jen czu jeśm prawda, jąż wy powiedacie; jen jeśm droga ku zbawieniu, jąż wy jidziecie i jinym ukazujecie; jen jeśm żywot, jen wy wiedziecie, jegoż żądacie.
O to lżąc na was, jinego csoż jako na złe ludzi mowią, bo owego nie mogą ganić. Wiesielcie się a radujcie, boć otpłata czu narządzona wam przeciw temu nie kaka kole, ale opływita jest na niebiesiech, gdzie wam nikt odjąć ni wziąć, ni ukraść nie może, a gdzie ni rdza nie strawi, ani mole zgryzą.

A mowi tu Krystus dwie słowie twardzi<e> nam grzesznym:

"Wiesielcie się a radujcie"

. Wiesielenie bywa zewnątrz, ale radowanie wnątrz; i chce on, bychom my tako wnątrz się przeciwieństwu radowali, aż bychom i zewnątrz to pokazowali ludziem a przeciwnikom; nie abychom je na więcszy gniew przywodzili, ukazując ich niedbałość, ale aby taka była nasza wiara a nadzieja w Bodze, eże nadzieja otpłaty niebieskiej, prze jąż tę to cirpimy przeciwność, jako bychom ją widzieli, jej radościami bychom się wiesielili.

A aczby snać rzekł:

"Kto to może uczynić albo mieć, aby słysząc swoje sromotę, widząc swoje żałość a ją cirpiąc, nie telko się nie wiesielił, ale bodaj ścirpiał a zamilczał"

Temu otmawia święty Jeronim, eże żadny, jen ma w sobie fałę marną na czem kole, tego nie telko nie uczynić, ale i cirpieć nie może. Tegodla mowi święty Jan Złotousty:

"Jelekole kto wiesieli się a kocha w marnej fale, tele teże i smęca się a sroma [ją] prze ganienie; ale kto żąda a szuka fały na niebie, ten ci się nie boji sromoty na ziemi".

To święty Jan Złotousty. Patrzże a zrozumiesz, czemu się ludzie ludźmi sromają, albo takie czemu się ludzie omowy lękają. Prawda, eże niegdy człowiek ma tłoczyć, jako może, kaliżdą omowę o sobie i o jinem, a to nie prze się, ale prze ony, jiżby mogli, jego słuchając, polepszyć się, aby nas nie ostali prze omowę słuchać. To jeno mamy, jako wydawa święty Grzegorz, omowce wszędy kojici, nie aby o nas nie mowili, ale by snać ludzi od prawdy swą omową nie odrazili. A takoż tego samym kaznodziejam nabarzie trzeba, a potem kaliżdemu.

A eże ludzie koniecznej cyrekwie, to jest czasow napośledniejszych, jako prorokował święty Paweł, mieli być silno falą świecską ujęci a cześć tego świata miłować, a człowiek, cso nawięcej miłuje, o to się boi nawięcej i lęka, przeto dyjabeł przywiodł na ty nasze czasy silne omowy a przygany i sromy. Baczyć może, kto ma rozum, aczle zawżdy tako było, eże niżadny sługa Krystow nie był przez przeciwieństwa. To mowi Augustyn święty, biskup.
Otoż na krotce masz o siedmiorym błogosławieństwie, kie jest. Wiedzże takie, eżeć niżadny człowiek k nim przyć nie może, jeno aliż siedm śmiertnych grzechow zzuje z siebie a zwlecze. Bo przeciwo kaliżde<mu> grzech śmiertny osobnie bojuje, nędząc duszę człowieczą. Owo ma błogosławić, bo nędza a błogo stoją przeciw sobie, jako gorzkie a słodkie. Prośmyż Pana Boga...

źródło: [link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Sob 13:53, 01 Lis 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Kazania, homilie, egzegezy biblijne Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin