Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Czy powinniśmy modlić się za szatana ?
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Eschatologia / Piekło
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Pon 11:19, 10 Lis 2014    Temat postu:

To prawda że zbawienie jest z wiary, ale nie całkiem tak, jak myślą o tym protestanci.
Obawiam się, że w ujęciu biblijnym nie istnieje wiara oderwana od uczynków.
Powrót do góry
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1659
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 11:56, 10 Lis 2014    Temat postu:

No ja tez myślę ze nie istnieje taka wiara. Jednak grzeszymy i ty i ja wiec co z nasza wiara ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11575
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 12:29, 10 Lis 2014    Temat postu:

Prostaczek napisał:
No ja tez myślę ze nie istnieje taka wiara. Jednak grzeszymy i ty i ja wiec co z nasza wiara ?
Akt wiary jest związany z uzgodnieniem woli i rozumu.

Gdy człowiek poznaje rozumem, nabywa wiedzy, jednak widząc swoją marność w skłonnośći do grzechu, dziwi się temu strasznie. dlaczego on to czyni? Należy pamiętać, że umysł zmienia przedmiot poznania i nie potrafi zatrzymać się na jednym, poznanym przedmiocie - nawet najlepszym.

Człowiek wpada wówczas w zadziwienie, a czasem i w popłoch i wtenczas myśli tak: skoro poznanie nie gwarantuje czystości, to postanawiam, aby moja wola była jak najbardziej utwierdzona w tym, co poznałem, jako dobre.

Jednak i tego nie możemy utrzymać, ponieważ brakuje nam prawości woli.

Tymczasem, znów wpada się w problem, ponieważ wola w swej decyzyjności, również nie zatrzymuje się względem jednego przedmiotu w swej decyzji....

Można wówczas popaść w depresję, myśląc źle o sobie: co z moją wiarą?

Jednak trzeba pamiętać, że w obliczu powyższych uwag o naturze woli i poznania, nie można uzyskać utwierdzenia woli w jednym celu, jak to stało się udziałem aniołów, które nie porzuciły prawości woli dla innego dobra, dobra użytecznego - nieadekwatnego do ich statusu ontycznego.

Człowiek utracił zarówno jasność umysłu, jak i prawość woli, które są nie do odzyskania własnym sumptem, a jedynie mocą Bożą, ale to już trzeba by mówić o kontemplacji, kiedy nie mówimy już ani o nabywaniu sprawności woli, ani o powiększaniu wiedzy, jako że kontemplacja winna być rozpatrywana w kategorii uobecnienia. O doskonałej kontemplacji, będącej udziałem zbawionych, to już nawet nie mówię, ponieważ oni są utwierdzeni.

Jednak tylko śmierć tak naprawdę utwierdzi nas w określonej orientacji moralnej, a na razie żyjemy w permanentnym dysonansie


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 10:47, 11 Lis 2014, w całości zmieniany 4 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Migdałek
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 4:02, 11 Lis 2014    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Prostaczek napisał:
Czyli można rozumieć że w momecie śmierci dostanie się wybór i większe poznanie i dopiero wtedy decyduje czy chce się być z Bogiem czy przeciw ? Tak to trochę zabrzmiało :)
Owszem - jednak pamiętac trzeba, ze całe nasze życie powoduje że się formujemy do tego wyboru, stając się bardziej lub mniej "podobnym" do Boga.
Więcej na ten temat napisałem tu [link widoczny dla zalogowanych]

Przeczytałam i nasunęły mi się wątpliwości. Jakie znaczenie mają w takim wypadku modlitwy o nawrócenie grzeszników i modlitwy za zmarłych?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Wto 11:45, 11 Lis 2014    Temat postu:

Migdałek napisał:

Przeczytałam i nasunęły mi się wątpliwości. Jakie znaczenie mają w takim wypadku modlitwy o nawrócenie grzeszników i modlitwy za zmarłych?
Pozwól że odpowiem od końca, tj. od łatwiejszego pytania, czyli "Jakie znaczenie mają (...) modlitwy za zmarłych?"
Otóż, jeśli rozmawiamy o Piekle - żadnego.
Modląc się za zmarłych modlimy się tylko i wyłącznie za tych, którzy wybrali Niebo - dzięki temu przemiana, jakiej doznają w Czyśćcu wiąże się z mniejszym cierpieniem. Nie jesteśmy w stanie nikogo wyrwać z piekła.

Teraz trudniejsze pytanie, tj.
"Jakie znaczenie mają (...) modlitwy o nawrócenie grzeszników?"
Bardzo, bardzo duże. Wypraszamy łaskę nadzwyczajnego spojrzenia przez te osoby na swoje życie (w pewnym sensie dostaje coś, co mu się nie należy). Niemniej trzeba też powiedzieć, że Bóg szanuje wolność grzesznika i może on (grzesznik, nie Bóg) odrzucić nawet taką nadzwyczajną łaskę. To tłumaczy dlaczego modlitwy o nawrócenie nie zawsze są skuteczne.
Powrót do góry
Migdałek
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 3:06, 12 Lis 2014    Temat postu:

Marek MRB napisał:


KKK Kanon 393
Nieodwołalny charakter wyboru dokonanego przez aniołów, a nie brak nieskończonego miłosierdzia Bożego sprawia, że ich grzech nie może być przebaczony. "Nie ma dla nich skruchy po upadku, jak nie ma skruchy dla ludzi po śmierci"

Grzech Szatana jest czymś jakościowo innym niż większość naszych grzechów. Człowiek w zasadzie (nie zawsze) grzeszy nie zaprzeczeniem zasadzie „Zła należy unikać, dobro czynić”, lecz ulegnięciem zwiedzeniu co jest dobrem, a co złem.
Popatrzmy na alegorię grzechu Adama i Ewy w Księdze Rodzaju- Pierwsi Rodzice odrzucili naukę Boga na temat co jest dobre, a co złe - w zamian próbując wstawić swoje zdanie na ten temat (symboliczne zerwanie owocu z drzewa „wiadomości złego i dobrego”). W tym wypadku uznali - inaczej niż Bóg - ze ich czyn będzie dla nich korzystny. Oczywiście tak naprawdę nie było to wcale ich własne zdanie - to Szatan ich okłamał („Na pewno nie umrzecie!”/Rdz 3,4b/ ).
Ale teraz uwaga: w momencie śmierci człowiek „poznaje tak, jak jest poznany” (1 Kor 13,12)
I może wybrać to czego CHCE - juz nie w zwiedzeniu. Tak jak kiedyś anioły i Szatan.
Obraz Piekła jako miejsca, skąd potępieńcy wołają o zlitowanie do Boga jest z gruntu fałszywy. Gdyby potępieniec był skory do takiego wołania, gdyby nie przeszkadzała mu w tym jego własna pycha i nienawiść do Boga - nie trafiłby do Piekła. Co więcej, nie potrzebowałby „wołać” – wystarczyłoby by chciał znaleźć się blisko Boga (tj. w Niebie).

„Niebo Chrystusa opiera się na wolności, pozwalającej potępionym chcieć własnego potępienia.
Specyfiką chrześcijaństwa jest przekonanie o wolności człowieka i o powadze ludzkiego życia”
/J.Ratzinger „Śmierć i życie wieczne”/


Jeszcze jedno pytanie. A jak to się ten wybór po śmierci ma się do sądu w czasie paruzji:

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. (Mt 25,31-46)

I co z naszym zmartwychwstaniem w ciele, które ma przecież nastąpić?


Jakoś nigdy nie mogłam sobie tego poukładać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Lonely
Gość






PostWysłany: Śro 10:20, 12 Lis 2014    Temat postu:

Potężnym orężem w walce z szatanem jest różaniec. Ta modlitwa przyczyni się do klęski największego nieprzyjaciela Boga i ludzkości. Sam Jezus o tym zapewnia: «Módl się często, odmawiaj codziennie Różaniec Święty, ponieważ ten łańcuszek stanie się Łańcuchem, którym zostanie związany i zwyciężony szatan!» (16.11.88)? Nie bardzo rozumiem co oznacza to w nawiasie 16.11.88 ?. Nie znalazłam takich słów Jezusa w Księdze stąd moje pytanie .

Ostatnio zmieniony przez Lonely dnia Śro 10:21, 12 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Water-mix
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 1415
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:49, 12 Lis 2014    Temat postu:

bzdura , nie ma żadnych sekretnych planów wybawienia,
ale oczywiście modlić się trzeba!:)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Water-mix
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 1415
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 14:52, 12 Lis 2014    Temat postu:

nie doczytałem tego :
Cytat:
przyczyni się

W takim razie ok.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Water-mix dnia Śro 14:52, 12 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rembov
Gość






PostWysłany: Śro 15:10, 12 Lis 2014    Temat postu:

Lilith napisał:
Potężnym orężem w walce z szatanem jest różaniec. Ta modlitwa przyczyni się do klęski największego nieprzyjaciela Boga i ludzkości. Sam Jezus o tym zapewnia: «Módl się często, odmawiaj codziennie Różaniec Święty, ponieważ ten łańcuszek stanie się Łańcuchem, którym zostanie związany i zwyciężony szatan!» (16.11.88 )? Nie bardzo rozumiem co oznacza to w nawiasie 16.11.88 ?. Nie znalazłam takich słów Jezusa w Księdze stąd moje pytanie .

Bo to są słowa z objawień, a oznaczenie to data.
Powrót do góry
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Śro 18:37, 12 Lis 2014    Temat postu:

Migdałek napisał:
Jeszcze jedno pytanie. A jak to się ten wybór po śmierci ma się do sądu w czasie paruzji:

Jezus powiedział do swoich uczniów: Gdy Syn Człowieczy przyjdzie w swej chwale i wszyscy aniołowie z Nim, wtedy zasiądzie na swoim tronie pełnym chwały. I zgromadzą się przed Nim wszystkie narody, a On oddzieli jednych [ludzi] od drugich, jak pasterz oddziela owce od kozłów. Owce postawi po prawej, a kozły po swojej lewej stronie. Wtedy odezwie się Król do tych po prawej stronie: Pójdźcie, błogosławieni Ojca mojego, weźcie w posiadanie królestwo, przygotowane wam od założenia świata! Bo byłem głodny, a daliście Mi jeść; byłem spragniony, a daliście Mi pić; byłem przybyszem, a przyjęliście Mnie; byłem nagi, a przyodzialiście Mnie; byłem chory, a odwiedziliście Mnie; byłem w więzieniu, a przyszliście do Mnie. Wówczas zapytają sprawiedliwi: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym i nakarmiliśmy Ciebie? spragnionym i daliśmy Ci pić? Kiedy widzieliśmy Cię przybyszem i przyjęliśmy Cię? lub nagim i przyodzialiśmy Cię? Kiedy widzieliśmy Cię chorym lub w więzieniu i przyszliśmy do Ciebie? A Król im odpowie: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili. Wtedy odezwie się i do tych po lewej stronie: Idźcie precz ode Mnie, przeklęci, w ogień wieczny, przygotowany diabłu i jego aniołom! Bo byłem głodny, a nie daliście Mi jeść; byłem spragniony, a nie daliście Mi pić; byłem przybyszem, a nie przyjęliście Mnie; byłem nagi, a nie przyodzialiście mnie; byłem chory i w więzieniu, a nie odwiedziliście Mnie. Wówczas zapytają i ci: Panie, kiedy widzieliśmy Cię głodnym albo spragnionym, albo przybyszem, albo nagim, kiedy chorym albo w więzieniu, a nie usłużyliśmy Tobie? Wtedy odpowie im: Zaprawdę, powiadam wam: Wszystko, czego nie uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, tegoście i Mnie nie uczynili. I pójdą ci na mękę wieczną, sprawiedliwi zaś do życia wiecznego. (Mt 25,31-46)
Dobre pytanie.
Ja myślę że 1:1
Obrazów sądu jest w Piśmie wiele - każdy z nich kładzie nacisk na jakiś aspekt, ale chyba tez żaden nie jest "sprawozdaniem z wydarzenia" - raczej próbą pokazania rzeczy nie do pomyślenia za pomocą znanych obrazów.

To Prawda, że w Biblii spotykamy różne „jurydyczne” opisy Sądu Bożego. Jednak „sąd” w Piśmie ma różne znaczenia; w niektórych miejscach „osądzić” oznacza tyle co „potępić”, w innych oznacza po prostu triumf sprawiedliwości Bożej.
Dla rozważanej przez nas kwestii ważne jest jednak to, na czym w praktyce polega sąd? Co decyduje o tym kto znajdzie się w Piekle a kto w Niebie?

Wydaje się że pewien wgląd w „mechanizm sądu” dają nam następujące fragmenty:
„Teraz widzimy jakby w zwierciadle, niejasno; wtedy zaś [zobaczymy] twarzą w twarz: Teraz poznaję po części, wtedy zaś poznam tak, jak i zostałem poznany.”/1 Kor 13,12/.
Człowiek po śmierci, uwolniony od doczesności, otrzymuje światło i „poznaje tak, jak i został poznany”. Dokonuje wyboru doskonałego - tak jak aniołowie i Szatani.
[color=blue]„A sąd polega na tym, że światło przyszło na świat, lecz ludzie bardziej umiłowali ciemność aniżeli światło: bo złe były ich uczynki.
Każdy bowiem, kto się dopuszcza nieprawości, nienawidzi światła i nie zbliża się do światła, aby nie potępiono jego uczynków.
Kto spełnia wymagania prawdy, zbliża się do światła, aby się okazało, że jego uczynki są dokonane w Bogu.”
/J 3,19-21/
Z tekstem tym doskonale współgra fragment Kazania na Górze:
„Gromadźcie sobie skarby w niebie, gdzie ani mól, ani rdza nie niszczą i gdzie złodzieje nie włamują się i nie kradną. Bo gdzie jest twój skarb, tam będzie i serce twoje.
Światłem ciała jest oko.
Jeśli więc twoje oko jest zdrowe, całe twoje ciało będzie w świetle. Lecz jeśli twoje oko jest chore, całe twoje ciało będzie w ciemności. Jeśli więc światło, które jest w tobie, jest ciemnością, jakże wielka to ciemność!
/Mt 6,20-23/
Jeśli „oczy mojej duszy” są zdrowe, pławi się ona z zadowoleniem w bożym świetle; jeśli jednak nie są gotowe na przyjęcie tego swiatła, wówczas odruchowo od niego uciekam, kryję się przed nim (jak Pierwsi Rodzice w ogrodzie Eden po Grzechu Pierworodnym). Moje życie doczesne przygotowuje „oczy duszy” na tę chwilę.
Może jednak być i tak, że boże światło zarówno razi jak i przyciąga – kiedy trudno mi je wytrzymać, ale jednocześnie bardzo go pragnę. Mamy wówczas do czynienia z koniecznością przystosowania – Czyśćcem

(...)poprzez śmierć człowiek wkracza w rzeczywistość niczym nie przesłonioną, wkracza w prawdę. Zajmuje teraz takie miejsce, jakie mu się rzeczywiście należy. Skończyła się maskarada, fikcje i pozory. Człowiek jest już tylko tym, kim jest w rzeczywistości. Sąd polega na zrzuceniu wszystkich masek, ktore dokonuje się w śmierci. Sąd jest samą prawdą, objawieniem się prawdy. Ale ta prawda nie jest jakimś obojętnym neutrum.
(...)
Przepaść, ktora nazywamy piekłem, wybiera sobie sam człowiek. Rzecz polega w istocie na tym, że człowiek chce być całkowicie samodzielny. Piekło to chcieć być tylko sobą, wynik zamknięcia się człowieka w sobie. I na odwrót-do istoty tego, co nazywamy niebem należy, że można je tylko otrzymać, tak jak piekło można tylko dać sobie. Niebo, wypełnienie miłości, jest zawsze darem. Piekło jest osamotnieniem tego, który nie chce niczego przyjąć, odrzuca swój status żebraka i chce polegać na sobie (...)
/J.Ratzinger „Śmierć i życie wieczne”/

Każdy z nas w momencie śmierci wybierze czy wejść w relację z Bogiem czy na zawsze tę relację stracić . Wybierze w zależności od tego, czy jest zdolny do całkowitej przemiany i uczestnictwa w wewnętrznym życiu Trójcy Świętej. Tę zdolność nazywamy „Łaską Uświęcającą”.
Takie ujęcie tłumaczy, dlaczego możemy zmienić swój los jedynie żyjąc na Ziemi; wiele osób buntuje się przeciw temu że „Bóg daje nam wybór jedynie w doczesności”. Tymczasem jest inaczej; wybór mają WSZYSCY (nawet ci w Piekle), lecz poza doczesnością ludzie wybierają „doskonale” (nie mylą się i nie zmienią nigdy zdania). Ich stan jest stabilny nie ze względu na niemożność decyzji, lecz ze względu na to że już są tam gdzie wolą i gdzie zawsze będą woleli być. Ludzie w Piekle są nieszczęśliwi, ale wolą być tam niż obcować z Bogiem.
Podobnie ludzie w Niebie - wybrali w sposób doskonały i nie grozi im że zmienią zdanie. Tak więc choć mają pełną wolność odejścia z Nieba, nigdy tego nie uczynią.
Sąd (wybór) odbywa się zaraz po śmierci, ale w pewnym sensie jest to stały wybór, niejako ciągle się dziejący.
Człowiek zachowuje swoją wolność także po śmierci - powodem niezmienności stanu w jakim się znalazł (Nieba i Piekła) jest bezbłędność dokonanego w chwili śmierci wyboru.

Cytat:
I co z naszym zmartwychwstaniem w ciele, które ma przecież nastąpić?
Jakoś nigdy nie mogłam sobie tego poukładać.
Możesz sprecyzować problem?
Powrót do góry
Migdałek
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 23:57, 12 Lis 2014    Temat postu:

Marek MRB napisał:
Migdałek napisał:

I co z naszym zmartwychwstaniem w ciele, które ma przecież nastąpić?
Jakoś nigdy nie mogłam sobie tego poukładać.
Możesz sprecyzować problem?

Jeśli nie ma zmartwychwstania, to i Chrystus nie zmartwychwstał. A jeśli Chrystus nie zmartwychwstał, daremne jest nasze nauczanie, próżna jest także wasza wiara. Okazuje się bowiem, że byliśmy fałszywymi świadkami Boga, skoro umarli nie zmartwychwstaną, przeciwko Bogu świadczyliśmy, że z martwych wskrzesił Chrystusa (1 Kor 15, 13-15).

A jak zmartwychwstają umarli? W jakim ukazują się ciele? O, niemądry! Przecież to, co siejesz, nie ożyje, jeżeli wprzód nie obumrze. To, co zasiewasz, nie jest od razu ciałem, którym ma się stać potem, lecz zwykłym ziarnem, na przykład pszenicznym lub jakimś innym (1 Kor 15, 35-37)

Gdy bowiem powstaną z martwych, nie będą się ani żenić, ani za mąż wychodzić, ale będą jak aniołowie w niebie (Mk 12, 25).

Dla Greka zbawienie polega na wyzwoleniu ducha z więzów ciała, zbawienie dla chrześcijanina to wyzwolenie dobra z więzów zła. Zbawienie według koncepcji greckiej dotyczy więc tylko duszy, według chrześcijan zbawiony ma być cały człowiek. Chrześcijańska nadzieja na zbawienie polega na tym, że duch zjednoczy się z Bogiem, i w ten sposób uleczony, wzmocniony i wywyższony przeduchowi ciało. To co od Boga wyszło, do Boga powinno wrócić: wyszliśmy od Boga niezależnie od naszej woli, wrócimy do Niego w sposób wolny. Ponieważ od Boga wyszedł cały człowiek, cały człowiek powinien do Niego wrócić. Obietnica zmartwychwstania tkwi więc już w samym fakcie stworzenia człowieka i mimo naszego grzechu zostanie spełniona; a to dzięki zbawczemu przyjściu Syna Bożego, dzięki Jego śmierci i zmartwychwstaniu.
o. Jacek Salij "Rozpacz pokonana"


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Migdałek dnia Czw 0:00, 13 Lis 2014, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Czw 0:30, 13 Lis 2014    Temat postu:

Nadal nie czuję w czym problem...
Powrót do góry
Migdałek
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 08 Cze 2014
Posty: 494
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 26 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Czw 1:16, 13 Lis 2014    Temat postu:

Będziemy żyć w Bogu a potem jak zmartwychwstaniemy zostaniemy od niego oddzieleni?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Rembov
Gość






PostWysłany: Czw 8:11, 13 Lis 2014    Temat postu:

A odpowiedź jest tu:

1 Tes 4:15-17
15. To bowiem głosimy wam jako słowo Pańskie, że my, żywi, pozostawieni na przyjście Pana, nie wyprzedzimy tych, którzy pomarli.
16. Sam bowiem Pan zstąpi z nieba na hasło i na głos archanioła, i na dźwięk trąby Bożej, a zmarli w Chrystusie powstaną pierwsi.
17. Potem my, żywi i pozostawieni, wraz z nimi będziemy porwani w powietrze, na obłoki naprzeciw Pana, i w ten sposób zawsze będziemy z Panem.
(BT)
Powrót do góry
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Czw 20:37, 13 Lis 2014    Temat postu:

Migdałek napisał:
Będziemy żyć w Bogu a potem jak zmartwychwstaniemy zostaniemy od niego oddzieleni?
Ależ nie. Tyle że dopełni się nasze zbawienie - przez zmartwychwstanie ciał.
Czyli dokona się to, co się dokonało względem Maryi w zdarzeniu, które my nazywamy (nieco niezrozumiale) "wniebowzięciem z duszą i ciałem".

Pozostaje kwestia "przerwy" pomiędzy naszą śmiercią a Paruzją (czy też sądem szczegółowym i Sądem Ostatecznym). Otóż nie wiemy tak naprawdę jak to jest. Może jest jakaś przerwa - a może umierając wychodzimy z postrzegania świata "przez okulary czasu i przestrzeni" i nie ma po drugiej stronie ograniczeń czasu (i wszystko dzieje się jakby naraz).
Powrót do góry
Kaśka
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 437
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 0:46, 15 Lis 2014    Temat postu:

W Biblii są opisane dwa zmartwychwstania, pierwsze, to zmartwychwstanie sprawiedliwych, drugie, niesprawiedliwych.

(6) Błogosławiony i święty ten, który ma udział w pierwszym zmartwychwstaniu; nad nimi druga śmierć nie ma mocy, lecz będą kapłanami Boga i Chrystusa i panować z nim będą przez tysiąc lat. Ap.20

(16) Gdyż sam Pan na dany rozkaz, na głos archanioła i trąby Bożej zstąpi z nieba; wtedy najpierw powstaną ci, którzy umarli w Chrystusie, (17) potem my, którzy pozostaniemy przy życiu, razem z nimi porwani będziemy w obłokach w powietrze, na spotkanie Pana; i tak zawsze będziemy z Panem. 1Tes.4

Jest też drugie zmartwychwstanie, które nastąpi po tysiącu lat od pierwszego, wtedy zmartwychwstaną wszyscy niesprawiedliwi

(5) Inni umarli nie ożyli, aż się dopełniło tysiąc lat. Ap.20

Z powyższych cytatów wynika, że każdy jest osądzony przed śmiercią, czy też w chwili śmierci, gdyż w pierwszym zmartwychwstaniu, czyli sprawiedliwych, będą ci, którzy umarli w Chrystusie. Pierwsze zmartwychwstanie będzie miało miejsce przy przyjściu Jezusa, wtedy też ci, którzy żywo doczekają tej wspaniałej chwili, zostaną przemienieni i wraz ze zmartwychwstałymi zostaną zabrani do nieba :). Z tego też wynika, że ci, którzy zostaną przemienieni, również zostaną osądzeni tuż przed powrotem Jezusa, bo inaczej, nie byłoby wiadomo, kto ma do nieba iść.

Tak więc niezwykle ważne jest, byśmy narodzili się na nowo a to by zaowocowało niezwykłą więzią z Bogiem.

(1) Ja jestem prawdziwym krzewem winnym, a Ojciec mój jest winogrodnikiem. (2) Każdą latorośl, która we mnie nie wydaje owocu, odcina, a każdą, która wydaje owoc, oczyszcza, aby wydawała obfitszy owoc. (3) Wy jesteście już czyści dla słowa, które wam głosiłem; (4) trwajcie we mnie, a Ja w was. Jak latorośl sama z siebie nie może wydawać owocu, jeśli nie trwa w krzewie winnym, tak i wy, jeśli we mnie trwać nie będziecie. (5) Ja jestem krzewem winnym, wy jesteście latoroślami. Kto trwa we mnie, a Ja w nim, ten wydaje wiele owocu; bo beze mnie nic uczynić nie możecie. (6) Kto nie trwa we mnie, ten zostaje wyrzucony precz jak zeschnięta latorośl; takie zbierają i wrzucają w ogień, gdzie spłoną. (7) Jeśli we mnie trwać będziecie i słowa moje w was trwać będą, proście o cokolwiek byście chcieli, stanie się wam. J.15

Naszym największym staraniem ma być więź z Bogiem, trwanie w Jezusie, a wtedy nasze serca zostaną przemienione, wtedy grzech stanie się dla nas obrzydliwością, a miłość Boża wypełni nas i wtedy z radością będziemy wypełniać Boże prawo, kochając Boga całym sercem, całą duszą, ze wszystkich sił, a bliźniego swego, jak siebie samego. Wtedy grzech panować nad nami nie będzie i nie będzie dla nas potępienia :) Bo, gdy Bóg z nami, to któż przeciwko nam? :) ...

(33) Któż będzie oskarżał wybranych Bożych? Przecież Bóg usprawiedliwia. (34) Któż będzie potępiał? Jezus Chrystus, który umarł, więcej, zmartwychwstał, który jest po prawicy Boga, Ten przecież wstawia się za nami. Rz.8


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11575
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:42, 24 Maj 2015    Temat postu: Re: Czy powinniśmy modlić się za szatana ?

Prostaczek napisał:
Co o tym myslicie ?
Powracając do tematu poprzez słowa mego mentora, ale i zapewne twojego ;) :
St. Thomas napisał:
Kusiciel zwątpił we Wcielenie Boga. To tak wielka tajemnica wiary, że naturalną siłą ducha, nie mogą jej ogarnąć nawet aniołowie
( Quaestiones disputatae de Malo 16, 6, ad 2 ).

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Eschatologia / Piekło Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin