Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Dlaczego Bóg na to pozwala?

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Asia
Probatus



Dołączył: 15 Lis 2015
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Nie 19:25, 15 Lis 2015    Temat postu: Dlaczego Bóg na to pozwala?

Jedną z kwestii której nie potrafię zrozumieć jest to dlaczego Bóg pozwala na śmierć nie których ludzi. Chodzi mi głównie o jakieś wypadki, które moim zdanie nie powinny mieć miejsca czy dajmy na przykład to co wydarzyło się bardzo nie dawno w Francji, choroby śmiertelne rak i cała masa tych chorób. Niewinne dzieci rodzące się z jakimiś wadami genetycznymi. Mógłby mi ktoś na to sensownie odpowiedzieć. Od ponad roku nie mam pojęcia dlaczego On na to pozwala

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:15, 15 Lis 2015    Temat postu:

1. Bóg nie krępuje wolności ludzkiej z miłości.
2. Bóg ma całą wieczność na ukaranie sprawców, czekając na nawrócenie.
3. Ludzie, którzy giną, również mają udział w grzechach tego świata.

Bóg nie chce śmierci dla nikogo, a z każdej tragedii wyciąga On dobro. To, że tego nie widzimy, sprawia w nas ból, traumy i chęć zemsty. Tutaj należy się zastanowić: komu wierzymy. Jezusowi, czy ludziom odrzucającym Boga?

Miłość Boża jest niepojęta, a Bóg widzi wszystko, co zakryte, a my? Co my widzimy? Tyle ile oczy ujrzą, tyle ile nasz rozum pojmie ...

Ludzie tego świata myślą :

"Mylnie rozumując, mówili sobie:
"Nasze życie jest krótkie i smutne.
Nie ma lekarstwa na śmierć człowieczą,
nie znamy nikogo, kto by wrócił z Otchłani.
2 Urodziliśmy się niespodzianie
i potem będziemy, jakby nas nigdy nie było.
Dech w nozdrzach naszych jak dym,
myśl jak iskierka z uderzeń serca naszego:
3 gdy ona zgaśnie, ciało obróci się w popiół,
a duch się rozpłynie jak niestałe powietrze.
4 Imię nasze pójdzie z czasem w niepamięć
i nikt nie wspomni naszych poczynań.
Przeminie życie nasze jakby ślad obłoku
i rozwieje się jak mgła,
ścigana promieniami słońca
i żarem jego przybita.
5 Czas nasz jak cień przemija,
śmierć nasza nie zna odwrotu:
pieczęć przyłożono, i nikt nie powraca.
6 Nuże więc! Korzystajmy z tego, co dobre,
skwapliwie używajmy świata w młodości! "
(2 Mdr 1-6),

a tymczasem jest tak:

"A dusze sprawiedliwych są w ręku Boga
i nie dosięgnie ich męka.
2 Zdało się oczom głupich, że pomarli,
zejście ich poczytano za nieszczęście
3 i odejście od nas za unicestwienie,
a oni trwają w pokoju.
4 Choć nawet w ludzkim rozumieniu doznali kaźni,
nadzieja ich pełna jest nieśmiertelności.
5 Po nieznacznym skarceniu dostąpią dóbr wielkich,
Bóg ich bowiem doświadczył
i znalazł ich godnymi siebie.
6 Doświadczył ich jak złoto w tyglu
i przyjął ich jak całopalną ofiarę.
7 W dzień nawiedzenia swego zajaśnieją
i rozbiegną się jak iskry po ściernisku.
8 Będą sądzić ludy, zapanują nad narodami,
a Pan królować będzie nad nimi na wieki.
9 Ci, którzy Mu zaufali, zrozumieją prawdę,
wierni w miłości będą przy Nim trwali:
łaska bowiem i miłosierdzie dla Jego wybranych.
10 A bezbożni poniosą karę stosownie do zamysłów,
bo wzgardzili sprawiedliwym i odstąpili od Pana:
11 nieszczęsny bowiem, kto mądrością gardzi i karnością.
Nadzieje ich płonne, wysiłki bezowocne,
bezużyteczne ich dzieła.
12 Żony ich głupie,
przewrotne ich dzieci,
przeklęty ich ród!"
(3 Mdr 1-12).


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 11:33, 16 Lis 2015, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Nie 21:12, 15 Lis 2015    Temat postu: Re: Dlaczego Bóg na to pozwala?

Asia napisał:
Jedną z kwestii której nie potrafię zrozumieć jest to dlaczego Bóg pozwala na śmierć nie których ludzi. Chodzi mi głównie o jakieś wypadki, które moim zdanie nie powinny mieć miejsca czy dajmy na przykład to co wydarzyło się bardzo nie dawno w Francji, choroby śmiertelne rak i cała masa tych chorób. Niewinne dzieci rodzące się z jakimiś wadami genetycznymi. Mógłby mi ktoś na to sensownie odpowiedzieć. Od ponad roku nie mam pojęcia dlaczego On na to pozwala

Odpowiedź jest prosta - grzech pierworodny. Świat to idealny mechanizm. Ale nawet idealny mechanizm nie będzie dobrze działał gdy nie przestrzega się instrukcji obsługi - jeśli do Rolls-Royce wsypiemy piasek zamiast nalać oleju, zatrze się.

Jednak pocieszę Cię - nie jest to stan ostateczny. Bóg patrzy w perspektywie Wieczności, a nie doczesności. Z całą pewnością dzieci kalekich w Wieczności nie spotka niesprawiedliwość.
I my tak patrzmy, gdyż Pismo nas poucza:
1Kor 15:19 bt5 "Jeżeli tylko w tym życiu w Chrystusie nadzieję pokładamy, jesteśmy bardziej od wszystkich ludzi godni politowania."
Powrót do góry
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pon 9:48, 16 Lis 2015    Temat postu:

W dużej mierze zgadzam się z poprzednikami, ale chciałbym teć coś dodać od siebie.

Wobec różnych trudnych faktów, sytuacji, często nawet cierpienia, tragedii Bóg nie zawsze reaguje od razu, nie sprawia też, że od razu osoba doświadczona cierpieniem, tragedią otrzyma od Boga jakieś wynagrodzenie tego doświadczenia. Bóg często dopuszcza takie fakty, aby też wzbudzić w innych poczucie odpowiedzialności, troski o innych - tych, którzy są właśnie w różny trudny sposób doświadczani. Popatrzmy na różne sytuacje, które ukazują zachowania ludzkie: czy biedni, chorzy mogą czuc sie potrzebni, czy mogą otrzymać właściwa opiekę? Czy rodziny z wiekszą liczbą dzieci, żyjące w trudnych warunkach moga liczyć na pomoc a nie na odbieranie im dzieci? Czy dzieci w domach dziecka, placówkach opiekuńczych mogą mieć zapewnione odpowiednie warunki a także liczyć na to, że ktoś będzie je kochał? Widać często, że ci bogatsi wcale nie przejmują się losem biednych ludzi, chorych, rodzin z dziećmi. Żyją sobie ponad stan bawiąc sie na całego. Lekarze nie przejmują sie ludźmi chorymi pozostawiając ich bez udzielenia potrzebnej pomocy lub czerpiąc korzyści od takich ludzi - na zasadzie: "są pieniądze będzie leczenie, nie ma pieniędzy - nie będzie leczenia" Nie wiele też obchodzi los chorych dzieci a także ludzi, którzy z chorobowymi wyrokami śmierci czekają na drogie zabiegi, lekarstwa ratujące życie. Kto przychodzi z pomocą?

Bóg pragnie poruszać serca właśnie tragediami, gdyż w normalnych warunkach mało kto interesuje się ludźmi chorymi, biednymi, z problemami.

Wiele tez tragedii to konsekwencje grzechów ludzi - Bóg chce także pokazać, że nasze życie i to co otrzymujemy jest zależne od Boga i mamy tymi darami właściwie się zajmować, właściwie z nich korzystać. Czy właściwie korzystamy? Gdzie jest Bóg w naszym zyciu gdy mamy to co nam trzeba? Czy nadal jest na 1 miejscu? Czy może jak nam jest dobrze to Boga spychamy gdzieś na dalsze czy nawet ostatnie miejsce w naszym codziennym życiu a jak przychodzi trudna sytuacja to znowu do Boga?

Bóg pragnie nas, naszej miłości, naszej relacji z Nim, nawet wtedy, gdy jest dobrze.
Zapominając o Bogu w naszym zyciu, wnaszym postepowaniu - Bóg staje się odrzuconym Ojcem i aby dac znac o sobie daje fakty, czesto trudne. I zauważmy, że podobna sytuacja jest w naszym zyciu: jak czuje się rodzic odepchnięty przez swoje dzieci? Czyż nie pragnie aby dzieci raczyły zainteresować się rodzicem? Jak się jednak traktuje rodziców w obecnych czasach: odsysła sie ich do domu opieki społecznej lub domu starców. Czy tak się postępuje z rodzicami? Bóg tez jest Ojcem człowieka, Jedynym Prawdziwym Ojcem, który kocha i przebacza nam grzechy, poświęcił swojego Syna abyśmy nie zostali potępieni.

Można by uznać, że Bóg jest Ojcem surowym, ale czyż dobry ojciec nie powinien być także surowy, względem tych, którzy sobie Ojca lekceważą? Myślę, że gdyby ludzie postępowali zgodnie z wolą Boga nie było by tyle cierpienia, tragedii.

Spójrzmy an historię biblijnego Hiba: miał wszystko, był bogaty i nagle przychodzi szatan do Boga i prosi o próbę wiary dla Hioba. Bóg zgadza się na tą trudną dla Hioba próbę. Odbiera Hiobowi wszystko, nawet zdrowie. Hiob zostaje sam ze swoim cierpieniem. Czy złorzeczy Bogu? Nie, najpierw ma wątpliwości - dlaczego go to spotkało, stara się zrozumieć działanie Boga, ale podejmuje walkę o swoja wiarę i przyjmuje wole Boga z pokorą. Dzięki temu otrzymuje od Boga wynagrodzenie swojego cierpienia.

Bóg nigdy nie zostawia człowieka samego z problemami, ale pragnie, aby człowiek zwrócił się do Boga jako Ojca z prośba o pomoc. Bóg sie nie odwraca, ale też pragnie aby relacje z Bogiem nie trwały tylko do otrzymania pomocy, ale pragnie aby człowiek trwał w tej relacji cały czas, aby nie zapominał o Bogu.


Bądźmy bardziej ufni Bogu i dążmy do tego, aby wola Boga była przyjmowana, aby nie łamać tej woli ciężkimi grzechami, gdyż one doprowadzają człowieka do upadku a także do gniewu Boga.

Tak jak tutaj już napisano: Bóg z takich trudnych sytuacji, może nawet zła potrafi wyprowadzić dobro - trzeba sie jednak skierować do Boga a jesli Bóg kogoś zabiera do siebie to nie po to, aby człowiek cierpiał, ale po to, aby doświadczył prawdiwego szczęścia i miłości a my przyjmując wolę Boga możemy liczyć na spotkanie z bliskimi w domu Ojca.

Wielu ludzi ma podobne wątpliwości, pytania co ty, ale myslę, że zbyt rzadko wchodzi w relacje z Bogiem, zbyt rzadko Bogu ufa i wierzyże Bóg nie pragnie krzywdzic człowieka, ale chce dać mu większe szczęście.
Czy myślisz, że ci ludzie, dzieci, których Bóg zabiera do siebie maja tam gorzej niz tutaj? Napewno nie. Nie ma więc powodu do negowania, watpliwości względem działania Boga. Bóg może nie rychliwy, ale sprawiedliwy i każdy otrzyma to na co zasłużył w ciągu życia a jeśli upadł, to lepiej wcześniej pojednać sie z Bogiem zanim odejdzie z tego świata.

Uwierz w to, że to co Bóg czyni jest dobre, mimo, że nam może sie wydawać, że tak nie jest. Bóg pragnie naszego zbawienia, więc nie ma żadnego celu w tym, aby kogokolwiek krzywdzić.

WIARA, NADZIEJA I MIŁOŚĆ - tego nam potrzeba najbardziej, wtedy będzie dobrze.
Powrót do góry
Koinonia św.Pawła
Probatus



Dołączył: 18 Lis 2015
Posty: 10
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Śro 13:02, 18 Lis 2015    Temat postu:

Wiesz Asiu, problem w tym, że my ludzie nie potrafimy poddać się Bogu. Uważamy, że On winien świat prowadzić wg naszych projektów i wyobrażeń, a Bóg nie jest jak człowiek i nie będzie poddawał się nam, bo On widzi dalej... Jak historia długa cierpienia zawsze były i będą. Mozemy je racjonalnie tłumaczyć: coraz słabsze społeczeńswa - chore dzieci, coraz lepsza technika - wojny itp. Tłumaczenie biblijne cierpienia - to GRZECH - taka kondycja ludzka i tego nie przeskoczysz, cierpimy bo jesteśmy grzeszni. Pogodzić się z tym i czynić max dobra w swym życiu - to dobre rozwiązanie na Twoje dylematy - tak myślę i gorąco Cię pozdrawiam. Kinga z Koinonii św. Pawła

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin