Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Skrupulanctwo

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Ag
Probatus



Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Czw 21:01, 17 Lip 2014    Temat postu: Skrupulanctwo

Już w jednym miejscu o to zapytałam, ale nie wiem czy uzyskam odpowiedź, więc napiszę to samo również tu.

Zauważyłam u siebie skłonności do skrupulanctwa. Zresztą nic dziwnego, mam też skłonności do zadręczania się wszystkim i zaburzeń obsesyjno-kompulsywnych, tyle że nigdy wcześniej nie dotyczyły one spraw wiary. Radziłam sobie z tym, bo wiedziałam, że to irracjonalne i że te myśli należy zbywać, ignorować i modliłam się o uwolnienie od tego, a Bóg przychodził z pomocą i nie było to dla mnie uciążliwe, po prostu się od tego dystansowałam.

Z nudy zaczęłam parę dni temu przeglądać katolickie fora i natrafiłam na pytania o to czy coś jest grzechem, zaczęłam to czytać i zauważyłam, jak wiele grzechów popełniłam, nie myśląc nawet o nich w kategorii grzechu. I tu zaczęły się problemy. Przypomniały mi się bardzo, bardzo liczne grzechy i zaczęłam się nimi zadręczać. Nawet gdy chodziło o coś, co obiektywnie można by określić jako nieważne, zaczęłam sobie wielokrotnie powtarzać, że to nie jest grzech, wymieniałam w myślach listę powodów a potem i tak źle się z tym czułam. Takie typowe dla nerwicy natręctw postępowanie - powtarzanie sobie w myślach czegoś mnóstwo razy, tak na wszelki wypadek.

Do tego przypomniało mi się to co jakiś czas temu wyczytałam - spowiedź powszechna nie dotyczy osób poniżej 18 roku życia (do których się zaliczam), dla nich konieczna jest konfesjonałowa. To utwierdziło mnie w przekonaniu, że jestem zerem. Poczułam, że chyba nie ma dla mnie szansy. Przecież oznacza to, że muszę mówić w konfesjonale o wszystkich grzechach lekkich, czyli tych popełnionych nie w pełni świadomie lub niedobrowolnie. A więc do tego zalicza się każda durna grzeszna myśl, która przejdzie mi do głowy albo sny. Odeszłabym od konfesjonału i od razu bym zgrzeszyła, bo pomyślałabym coś głupiego. Takie myślenie oddala mnie od Boga, a tego nie chcę. Od tych kilku dni nie potrafię przestać o tym myśleć. Czytałam o tym trochę i wiem, że tak nie może być. To mnie zniechęca i nie pozwala cieszyć się tym, co dostaję od Boga. A dostaję naprawdę wiele i wiem, że jest z czego się cieszyć. Ale nie potrafię uwolnić swoich myśli. Odganianie myśli dotyczących innej tematyki jest dużo łatwiejsze, bo tam mam pewność, że są one po prostu obsesją, dystansuję się od tego i się modlę. A tutaj nie wiem, czy odrzucając takie myśli nie popełniam kolejnego grzechu. No koszmar. Ale wiem, że trzeba z tym walczyć. Chcę się za to wziąć już teraz, na początku, zanim się rozwinie. Potrzebuję pomocy, porady i potwierdzenia, że mój pomysł jest dobry, że pozwoli mi uwolnić się od tego i jednocześnie nie zgrzeszyć, przybliży mnie do Boga.

Planuję zakazać sobie wracania do dawnych grzechów i takie różne myśli odsuwać tak jak każde inne. Chcę się wyspowiadać i uwzględnić tam jedną dawną rzecz, która nie daje mi spokoju (moim zdaniem grzech lekki, popełniony jak byłam dzieckiem przez co chyba nie miałam świadomości że to grzech, ale jak się okazuje spowiedź powszechna mnie nie objęła). Oprócz tego oczywiście wszystkie aktualne grzechy ciężkie oraz lekkie. I tu jest moje pytanie - co z tymi myślami i snami, czy to w ogóle traktować w kategorii grzechu?
Nie chcę dalej rozgrzebywać przeszłości i przypominać sobie kolejnych grzechów, których nie wyznałam ani też dawnych grzechów lekkich, o których nie mówiłam bo myślałam że już ich nie mam. Po prostu chcę się od tego odciąć. Rachunek sumienia do nadchodzącej spowiedzi planuję zrobić krótki i konkretny (w sumie to już zrobiłam, tyle że nie był ani krótki ani konkretny, ale polegał na zadręczaniu się tym wszystkim godzinami, no ale już nie chcę tego powtarzać) i nie zadręczać się myślami typu 'a może jest coś jeszcze', tylko odgonić to i po prostu wyznać to co już mi przyszło do głowy, ufając Bogu.

Krótko mówiąc - chcę po prostu powiedzieć te aktualne rzeczy które do tej pory sobie przypomniałam (już więcej nie myśleć czy jest coś jeszcze), jedną dawną rzecz i uwierzyć Bogu, że wszystkie są mi odpuszczone. I być jak czyta kartka, z całej siły starać się nie grzeszyć więcej i cieszyć się z darów Boga. A wszystkie myśli o przeszłości ucinać, odsuwać od siebie, bagatelizować, tak jak to robię z innymi tego rodzaju myślami. Traktować je jako coś złego, co chce mnie odsunąć od Boga. I skupić się na radości ze wspaniałego daru, jakim jest życie, zamiast tracić je na takie zadręczanie się. Po prostu odsuwać te myśli i ufać Miłosierdziu.

Czy to jest dobra droga?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1659
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:31, 17 Lip 2014    Temat postu:

Witaj, po pierwsze grzech musi być świadomym działaniem a więc wszystko co opisałas a było się świadome nie jest do końca grzechem . Nie wolno się zadreczac bo wtedy nie można iść dalej ani żyć normalnie , polecam ci stałego spowiednika on będzie cię kierował bo wydaje mi się że jesteś dla siebie zbyt surowa. Czasem ludzie mają tendencje właśnie do tego że myślą że są grzesznika tak bardzo ,że na polecenie kierownika duchowego przystępują do komoni bo uważają się za niegodnych. Grzechy lekkie czy ciężkie nie dziel ich powiadają się że wszystkich siostra Faustyna powiedziała że gdyby spowiadala się że wszystkich nie dzieląc ich na lekkie i ciężkie ,była by dwa razy dalej w drodze do Boga. Pozdrawiam . :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1659
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:38, 17 Lip 2014    Temat postu:

Nie da się nie grzeszyc więcej bo jesteśmy ludźmi. Myśli to myśli przychodzą odchodzą nie wszystkie są nasze jeśli coś ci się nasunie na myśl złego to nie myśl o tym nie rozmyślaj pozwól by odleciala ta myśl ,problem jest kiedy świadomie zaczynasz dążyć brnac w ta myśl wtedy to twoje działanie .:)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1659
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 21:43, 17 Lip 2014    Temat postu:

Dobra droga to ta po której pozwolisz na to by to Bóg cię prowadził, a nie ta na której tobie wydaje się akurat że jest dobra . Ufaj Bogu nie zadreczaj się wstawaj po upadkach staraj się unikać pokus i grzechu modl się i bądź dobrym człowiekiem to najlepsza droga. Wiem że jesteś na dobrej drodze bo trafilas na to forum :) wspieram cię modlitwa , trzymaj się :)

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Czw 22:11, 17 Lip 2014    Temat postu:

Cokolwiek zwiążesz na ziemi, będzie związane w niebie, a co rozwiążesz na ziemi będzie rozwiązane w niebie (Mt 16:19)

Te slowa Pisma są zobowiązujące dla wiernych, ponieważ wskazują natychmiastową sprawczosc sakramentu pokuty.
Pokornie proszę, zajrzyj - odnośnie rachunku sumienia tutaj:
http://www.jhs.fora.pl/medytacja-nad-slowem,41/tak-ojcze-a-rachunek-szczegolowy-sumienia,1866.html


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Czw 22:28, 17 Lip 2014, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kaśka
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 437
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 22:49, 18 Lip 2014    Temat postu:

A mnie te cytaty przyszły na myśl

(16) Obmyjcie się, oczyśćcie się, usuńcie wasze złe uczynki sprzed moich oczu, przestańcie źle czynić! (17) Uczcie się dobrze czynić, przestrzegajcie prawa, brońcie pokrzywdzonego, wymierzajcie sprawiedliwość sierocie, wstawiajcie się za wdową! (18 ) Chodźcie więc, a będziemy się prawować - mówi Pan! Choć wasze grzechy będą czerwone jak szkarłat, jak śnieg zbieleją; choć będą czerwone jak purpura, staną się białe jak wełna. Iz.1

(25) Ja, jedynie Ja, mogę przez wzgląd na siebie zmazać twoje przestępstwa i twoich grzechów nie wspomnę. Iz.43

(34) I już nie będą siebie nawzajem pouczać, mówiąc: Poznajcie Pana! Gdyż wszyscy oni znać mnie będą, od najmłodszego do najstarszego z nich - mówi Pan - odpuszczę bowiem ich winę, a ich grzechu nigdy nie wspomnę. Jer.31

Bóg wybacza grzechy, uwalnia od tych, których szczerze chcemy się pozbyć i nigdy nam ich nie wypomni ... wspaniały Bóg :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Ag
Probatus



Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 2
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

PostWysłany: Sob 9:11, 19 Lip 2014    Temat postu:

Dziękuję za tyle odpowiedzi, za bezinteresowną pomoc, to niesamowicie miłe, że ktoś odpowiedział na mój wpis.

Dalej o tym myślę, nie mogę przestać. Przyjęta przeze mnie taktyka wypierania myśli nie sprawdziła się. Stwierdziłam, że wyznam w spowiedzi również te rzeczy, które mnie męczyły i co do których nie mam pewności, czy są grzechami, ale być może są. Po prostu je powiem i będę mogła przestać o nich myśleć, bo Bóg mi je odpuści. Dało mi to chwilowe poczucie ulgi, że się tego pozbędę. I przez chwilę czułam że to tak naprawdę o to chodziło, żebym się wyspowiadała z tych grzechów i że już żadnych więcej nie mam. Że jak to powiem to będę zupełnie czysta. Było to wspaniałe uczucie, ale szybko minęło.

Znów pojawiły się wątpliwości i pytania o kolejne rzeczy, czy są grzechami. Właściwie to o jedną konkretną rzecz w tym momencie. I jestem przekonana tak na rozum, że to nie grzech, bo to nie było w ogóle specjalnie, zresztą nie było to chyba nic złego, w ogóle nie było to ważne, no taka bzdura. Ale mnie to męczy, irracjonalnie, no po prostu obsesja. Nie mogę myśleć o niczym innym. Próbowałam się czymś zająć, odwrócić myśli od tego i zająć je np oglądaniem programu, rozmową itd ale to nic nie daje, to tylko ucieczka od problemu. Chwilę mogę się skupić na czymś innym, ale potem i tak wracają te myśli. To takie straszne uczucie, że już nic mnie nie będzie cieszyć, bo chwilowa radość szybko zostanie przytłoczona myślami o grzechu. Jest to irracjonalne i obsesyjne. Rozum mówi, żeby się tym nie przejmować, ale ja i tak widzę grzech, nawet tam gdzie prawdopodobnie go nie ma. Co ja mam zrobić? Myślicie, że jak się wyspowiadam z tych faktycznych grzechów (i tych trochę niepewnych, o których też postanowiłam powiedzieć), to będzie lepiej?

I jeszcze jedna sprawa, bo mam tu wątpliwości i być może błędnie zinterpretowałam to co przeczytałam. Czy w rzymskokatolickim kościele spowiedź powszechna obowiązuje wszystkich, łącznie z dziećmi i młodzieżą poniżej 18 roku życia?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1659
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 39 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:20, 19 Lip 2014    Temat postu:

Polecam ci kierownika duchowego najlepiej żeby to był stały spowiednik wtedy o wszystkim z nim bedziesz rozmawiała i on bedzie cię kierował bo ty sama jak masz tego typu problem nie jestes obiektywna wobec siebie samej.
Mi sie wydaje,że spowiedz powszechna obowiązuje wszystkich świadomych jej znaczenia ;].


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:51, 07 Lut 2015    Temat postu:

Witam , uważacie że w leczeniu skrupulatyzmu może pomóc również świecki psycholog ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariaMagdalena
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 1736
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:53, 07 Lut 2015    Temat postu:

mwb napisał:
Witam , uważacie że w leczeniu skrupulatyzmu może pomóc również świecki psycholog ?
nie wiem jeśli juz to poszukaj katolickiego a nie zwykłego bo może ci kompletnie namieszać i wykręcić sumienie.
Chociaż jeśli to sama choroba sumienia, to psycholog nie jest od sumienia, co innego gdyby skrupuły były częścią jakiegoś zaburzenia czy większego problemu.
Polecam spowiednika/kierownika duchowego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 0:13, 08 Lut 2015    Temat postu:

mwb napisał:
Witam , uważacie że w leczeniu skrupulatyzmu może pomóc również świecki psycholog ?
Popieram w pełni Marię Magdalenę. Działaj Wink

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 0:14, 08 Lut 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 13:50, 08 Lut 2015    Temat postu:

MariaMagdalena napisał:
jeśli juz to poszukaj katolickiego a nie zwykłego bo może ci kompletnie namieszać i wykręcić sumienie.


A jeżeli zwykły jest katolikiem a nie figuruje ogólnie jako katolicki psycholog?
Czy w ogóle odsłanianie przed jakąś osobą wobec której nie mamy pewności co do wyznania i poglądów zgodnych z nauką Kościoła Katolickiego problemów sfery duchowej jest grzechem ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:07, 08 Lut 2015    Temat postu:

Nie sądzę, by świadczenie swej wiary było grzechem. Raczej trzeba mówić o tym, że to postawa właściwa chrześcijanom.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
MariaMagdalena
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 22 Lip 2014
Posty: 1736
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 46 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Śląsk
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:04, 08 Lut 2015    Temat postu:

mwb napisał:
MariaMagdalena napisał:
jeśli juz to poszukaj katolickiego a nie zwykłego bo może ci kompletnie namieszać i wykręcić sumienie.


A jeżeli zwykły jest katolikiem a nie figuruje ogólnie jako katolicki psycholog?
Czy w ogóle odsłanianie przed jakąś osobą wobec której nie mamy pewności co do wyznania i poglądów zgodnych z nauką Kościoła Katolickiego problemów sfery duchowej jest grzechem ?
nie grzechem nie jest ale psycholog który jest nie katolikiem moze Ci namieszać w sumieniu...

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:57, 24 Sty 2016    Temat postu:

MariaMagdalena napisał:
co innego gdyby skrupuły były częścią jakiegoś zaburzenia czy większego problemu.




Są częścią zaburzenia - nerwicy w której Bóg przeżywany jest najczęściej jako wymagający , kontrolujący , karzący , potępiający.
Wiem że to jest sprzeczne z prawdą ale ten lęk dalej funkcjonuje i nie wiem co zrobić żeby to zatrzymać. Każdy błąd , zaniedbanie łączy się z dramatycznym scenariuszem pisanym przez myśli gdzie na końcu zawsze jest krzywda ludzka i wyrok ze strony Boga.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Tribunus Augusticlavius I
Tribunus Augusticlavius I



Dołączył: 28 Sie 2015
Posty: 6698
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 15:28, 24 Sty 2016    Temat postu:

Bóg nie potępia tylko sumienie może potępiać . Z Ewangelii Jana „Ja cię nie potępiam…” . Kiedy spojrzymy na krzyż zrozumiemy słowa wypowiedzi Pana Jezusa „Ja cię nie potępiam” . Idea .
"Nie dążcie do śmierci przez swe błędne życie, nie gotujcie sobie zguby własnymi rękami" (Mdr 1,12).
Sumienie nas potępia poprzez uczynki takie jak ; nierząd, , wyuzdanie, nieczystośc, uprawianie czarów , nienawiść, pogoń za zaszczytami, niezgoda, rozłamy, zazdrość, pijaństwo, itp .
Piekło wybiera człowiek sobie sam .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:57, 24 Sty 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
Każdy błąd , zaniedbanie łączy się z dramatycznym scenariuszem pisanym przez myśli gdzie na końcu zawsze jest krzywda ludzka i wyrok ze strony Boga.
Tutaj drogi Bracie zrozumieć należy istotne "momenty poznawcze", które są "odpowiedzialne" za kierunek, w którym podąży wola twoja, a więc i działanie Exclamation

Oto jest tak, że skupiasz się na myśleniu, natomiast pragnę przestrzec przed tym, że myślenie jest tym, co się myśli. Oznacza to ni mniej, ni więcej, że myśl nie jest rzeczywistością, lecz ujęciem poznawczym systemu pojęć, które powstają podczas twego poznawania formy rzeczy Idea

Oznacza to dalej dla ciebie Bracie, że trzeba skoncentrować się na pierwotniejszym "etapie", kiedy masz wizję prawdy.

jaka jest twoja wizja prawdy, gdy idziesz do konfesjonału Question

Stawiam tutaj tezę, że masz nadzieję na przebaczenie grzechów, ale twoja nadzieja zmienia się odwrotnie proporcjonalnie do bliskości konfesjonału. Oznacza to, że im bliżej konfesjonału, tym większy strach i skrupuły nienależytości własnej postawy podczas spowiedzi.

Skupmy się teraz na praktyce. Oto trzeba ci w sposób prosty spoglądać na wszystko, co cię spotyka. Zamieniłeś bojaźń Pańską, na lęk przed Panem i to trzeba zwalczyć. Przede wszystkim, skrupulanctwo jest grzechem koncentracji na sobie dla siebie samego (w odróżnieniu od koncentracji na sobie nie dla siebie) i należy w modlitwie i pracy fizycznej oddawać się Opatrzności Bożej. Z tym masz problem poprzez skrupulanctwo.

Jedno zdanie o tym, że sakrament spowiedzi skutkuje natychmiastowo, twoje rozważania winny zamilknąć w obliczu oceanu miłosierdzia Bożego:

" Lecz gdyby Bóg przemówił
i zaczął z tobą rozmawiać,
objawił ci tajniki rozumu,
gdyż wieloraka to mądrość:
poznałbyś, ile Bóg ci zapomniał."
(Hi 11, 5-6).

Nie poznasz, ile Bóg ci zapomniał, ale możesz to sobie oszacować, gdy spojrzysz na to, co powyżej w aspekcie bezmiaru miłosierdzia Bożego:

"i ludziom swym tak wyśpiewuje:
"Grzeszyłem, przewrotnie działałem,
nie oddał mi On według mej winy,
uwolnił od zejścia do grobu,
me życie raduje się światłem".
Wszystko to dwa i trzy razy
Bóg czyni względem człowieka,
chcąc go uwolnić od grobu
i oświecić blaskiem żyjących. "
(Hi 33, 27-30).

Pamiętaj tedy, że wypełniając pouczenia Kościoła (Oficjalne Nauczanie) , stajesz się posłusznym, a tu przychodzi ci z pomocą św. Paweł Apostoł:

"A gdy wszystko wykonał, stał się sprawcą zbawienia wiecznego dla wszystkich, którzy Go słuchają" (Hbr 5, 8 ).

Czy więc twoja modlitwa jest właściwa i wedle tego, czego oczekuje Bóg Question :

"Uważaj, Hiobie, i słuchaj,
lub milcz, a ja będę mówił."
(Hi 33, 31)

Zamilknij i słuchaj, a niech twoje myśli nie krzyczą, bo one są przejawem refleksji, nie zaś samego prostego ujęcia, które wyraża się w kontemplacji Bożego Majestatu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 16:05, 24 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:40, 25 Sty 2016    Temat postu:

Jestem wdzięczny za odzew i nie stawiam znaku sprzeczności wobec tych spostrzeżeń.
Problemem jest też przeszłość i głęboko zakorzenione poczucie winy które ciągle poszukuje kary a jeśli nie znajduje ku temu podstaw to jest w stanie kreować scenariusze stawiające mnie w statusie "winny" zwłaszcza gdy niespokojny umysł stale szuka zagrożenia.
Jak byś się do tego odniósł ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:53, 25 Sty 2016    Temat postu:

Martinusie, Bracie!

Nie należy niczego kreować, ponieważ jedyną rzeczywistością jest Bóg. Ty masz się tylko w Nim zanurzyć, aby doznawać spełnienia za każdym razem, gdy będziesz jednoczył się na modlitwie z Bogiem.

Aby wyzwolić się z błędnego koła nieustannego oskarżania się,
trzeba docenić chwilę obecną
. Doceniasz Question


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 20:56, 25 Sty 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:14, 26 Sty 2016    Temat postu:

Na podłożu depresyjnym wszystko traci sens , nawet modlitwa a co można doceniać w chwili obecnej kiedy nic się prawie nie zmienia i jest po prostu
beznadziejnie.Gdy jest lepiej chociaż na chwilę to wierzę z radością ale to lepiej okazuje się tylko chwilowym złudzeniem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 23:53, 26 Sty 2016    Temat postu:

Rozumiem, bo w okresie depresji pojawia się w umyśle, jakby cień położony, gdzie nic nie cieszy, a nadzieja jest obcym pojęciem.

Tutaj Bracie polecam po prostu westchnienia do Boga wynikające z pragnienia. Pragnienie masz na pewno, wszak jesteś na forum. Wink
Pierwszy krok uczyniłeś.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Śro 0:19, 27 Sty 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 22:07, 29 Sty 2016    Temat postu:

Noś szkaplerz.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Tribunus Augusticlavius I
Tribunus Augusticlavius I



Dołączył: 28 Sie 2015
Posty: 6698
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 13:05, 31 Sty 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
....


Posty tego typu będą kasowane od teraz .


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Iwona19
Hastatus posterior
Hastatus posterior



Dołączył: 20 Paź 2012
Posty: 516
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 10 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Warszawa
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 14:55, 31 Sty 2016    Temat postu:

exe napisał:
Noś szkaplerz.

Też zachęcam


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pitong
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 480
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 47 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: ŁÓDŹ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 21:50, 31 Sty 2016    Temat postu:

Iwona19 napisał:
exe napisał:
Noś szkaplerz.

Też zachęcam


Odnośnie szkaplerza, to jak się chce zmienić na nowy wystarczy po prostu kupić, a potem poprosić kapłana o poświęcenie go? Tak się dla pewności pytam.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:20, 01 Lut 2016    Temat postu:

exe napisał:
Noś szkaplerz.


Ja nie widzę w tym żadnego rozwiązania dla przedstawianych problemów ,
poza tym istnieje obawa traktowania szkaplerza jak talizmanu który ma uzdrowić.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:23, 01 Lut 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
exe napisał:
Noś szkaplerz.


Ja nie widzę w tym żadnego rozwiązania dla przedstawianych problemów ,
poza tym istnieje obawa traktowania szkaplerza jak talizmanu który ma uzdrowić.
Istnieje też możliwośćwprowadzenia większego zdyscyplinowania wewnętrznego, gdy spojrzy się na szkaplerz lub die go dotknie.
To jest uświadomienie sobie, że depresja, to tylko mgła.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Tribunus Augusticlavius I
Tribunus Augusticlavius I



Dołączył: 28 Sie 2015
Posty: 6698
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 19:37, 01 Lut 2016    Temat postu:

Podobno trzeba spełniać odpowiednie warunki przyjęcia szkaplerza. Tak słyszałam .

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 194
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:39, 01 Lut 2016    Temat postu:

exe napisał:

To jest uświadomienie sobie, że depresja, to tylko mgła.



W znaczeniu symbolicznym można określić depresję jako mgłę czy coś innego.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 11569
Przeczytał: 10 tematów

Pomógł: 200 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:55, 01 Lut 2016    Temat postu:

Pismo Święte nie jest symbolem, lecz realnie przemienia człowieka, tylko sięgnij po nie, Bracie.
Czytaj, powtarzaj i mów.

Nie zaniedbuj Mszy święteji sakramentów. Depresja wpływa na emocje, uczucia, ale nie na intelekt.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin