Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem...

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Odrowąż
Hastatus posterior
Hastatus posterior



Dołączył: 19 Cze 2014
Posty: 501
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Tarnów
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 9:16, 21 Maj 2016    Temat postu: Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem...

Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem. Spowiadalem się ostatnio rok temu. Do kościoła chodzę, bo tak wypada. I w sumie nie wiem po co ja to tu piszę. Chyba próbuje się chyba jeszcze czegoś chwycić.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12141
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 12:29, 21 Maj 2016    Temat postu:

Drogi Bracie!
Wiesz, że nikt z tu obecnych nawet nie pomyśli, aby ciebie kamienować. To więc jest pewnym.

Wydaje się więc w obliczu twego poprzedniego wyznania "o zgodzie na to, jak jest" , że trzeba zacząć od wykrzyczenia sobie samemu, że UZNAJESZ SWÓJ GRZECH (w myśl psalmu 51).

Kolejnym etapem w myśl tego psalmu jest wyznanie tego Bogu i prośba o miłosierne prowadzenie cię za rękę.

Pamiętaj o psalmie 103, gdzie będziesz zapewniony o tym , że Bóg pamięta zawsze o tym, żeś słaby, kruchy i nie możesz liczyć na siebie samego.

Ostatnim krokiem wstępnego etapu powstawania z kałuży błota (patrz psalm 40) jest wydanie bezwzględnej walki namiętności. Wbrew temu, co mógłbyś napisać, to jest nałóg działania, uruchsmiany za pomocą obrazów.

Problemem jest pamięć obrazów o tyle tylko, o ile nie zaczniesz radykalnie realizować nowego programu intelejtualnego, w którym poznawanie Boga stanowić będzie priorytet.

Jak widzisz, skoro homoseksualizm muałby być dobry, nigdy nie wpłynąłby negatywnie na twoją relację z Bogiem . Jest to więc problem ingerencji diabelskiej.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1340
Przeczytał: 12 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 13:20, 21 Maj 2016    Temat postu:

Należysz do jakiegoś ruchu ? OAZA RAM KSM?
Brak wspólnoty często prowadzi do odstępstwa, bo nie ma dla kogo zostać w ciężkich chwilach.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 14:20, 21 Maj 2016    Temat postu: Re: .

Odrowąż napisał:
Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem. Spowiadalem się ostatnio rok temu. Do kościoła chodzę, bo tak wypada. I w sumie nie wiem po co ja to tu piszę. Chyba próbuje się chyba jeszcze czegoś chwycić.


No i coś najlepszego zrobił Question .

I rzekł mu: Posłuchajcie mię, Aso i wszyscy z Judy i Beniamina! Pan jest z wami, gdy wy jesteście z Nim. Jeśli Go będziecie szukać, znajdziecie, a jeśli Go opuścicie, i On was opuści.” (2 Krn 15,2).

Ale spokojnie , nic straconego . Bóg pomaga każdemu , kto tylko Go poprosi, tylko jest warunek , że trzeba zerwać z grzechem . Będzie napewno ci bardzo ciężko , ponieważ już pięknie wpadłeś w ''sidła '' , wiesz kogo zresztą . Bóg nie z takiego ''bagna'' wyciąga . Samo przyznanie się do porażki już jest takim wydaje mi się pierwszym krokiem , gdzie zapaliła się ''czerwona lampka'' i należy szukać pomocy . Z atakującym nas złem nie poradzimy sobie sami. „Tylko Bóg może nas uratować”. Już w Ogrodzie Oliwnym Jezus zwyciężył śmierć, a ty co nie zwyciężysz grzechu Question .

„Nie przychodzę do was, by wzbudzić przestrach... Jestem BOGIEM MIŁOŚCI", który przebacza i chce was wszystkich zbawić… Słowu Pana Jezusa.

To idż w końcu do tego konfesjonału . Tam nie 'gryzą'' i nie '' biją''. Wiem o tym coś ,bo chodzę co miesiąc . :wink:
Ci , którzy jeszcze nie pojednali się z Bogiem, są przekonani, że rację stoi zawsze po jego stronie . Tak myślą i błądzą, a następnie rozczarowują się i cierpią.
Przez grzech , a już trwanie w nim ( to katastrofa) odwróciłeś się całkowicie od Boga , od łaski , mozna by powiedzieć ,że sie samowolnie wykluczasz z kręgu dzieci bożych . A czy to warto , raczej nie .

Obecnie szatan w twoim życiu będzie robił wszystko, żebyś zbuntował się tak, jak on przeciwko Panu Bogu. Żebyś żył tutaj na ziemi tak, jakby Boga w ogóle nie było. Żebyś zajmował się tylko sprawami ludzkimi. Jak narazie udaje mu się znakomicie . Nie chcesz pokazać mu róg. Question Ja bym robiła mu na złość , wszysko ku Chwale Bożej . Wiesz jakie to jest piekne uczucie walczyć z grzechem i go pokonywać .

Idę na kawę , dopiero co wróciłam z pracy . A ty zacznij walczyć o swoje życie Idea


Ostatnio zmieniony przez Duśka dnia Sob 14:22, 21 Maj 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12141
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:46, 21 Maj 2016    Temat postu:

Piszesz dlatego, że twoje prasumienie (syndereza) oskarża ciebie o to, że działasz nienaturalnie , sprzeniewierzając się dobru, poprzez odmowę zgody na imperatyw wyryty w twym sercu: " zmierzaj do dobra, unikaj zła", a że na domiar tego zło uznałeś za dobro w toku rozumowych rozmyślań nagiętych przez pożądanie, więc tylko pomnożyłeś swe boleści:
["Ci, którzy idą za obcymi [bogami], pomnażają swoje boleści. Nie wylewam krwi w ofiarach dla nich, imion ich nie wymawiam swoimi wargami." (Ps 16,4).

Czy to jeszcze cię zadziwia?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Sob 20:49, 21 Maj 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 14:27, 11 Cze 2016    Temat postu: Re: .

Odrowąż napisał:
Chyba próbuje się chyba jeszcze czegoś chwycić.


Każdy próbuje się czegoś chwycić , szuka tego światła w mroku jako ostatniej deski ratunku. Czasami w nieoczekiwanym momencie przychodzi ktoś nam z pomocą , jednak bywa i tak ,że zostajemy sami . Oskarżamy się i mówimy w głębi serca: "Postąpiłeś jak ostatni ''łajdak ''i nim jesteś". No, oczywiście ile razy można tak powtarzać .Za którymś razem myślimy sobie: " brzydzę się sobą ". Bóg jednak mówi inaczej: "Najbardziej w świecie pragnę, żebyś porzucał zło, w które się wikłasz, a biegł drogą miłości do mnie.
Powrót do góry
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Sob 15:20, 11 Cze 2016    Temat postu: Re: .

Odrowąż napisał:
Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem. Spowiadalem się ostatnio rok temu. Do kościoła chodzę, bo tak wypada. I w sumie nie wiem po co ja to tu piszę. Chyba próbuje się chyba jeszcze czegoś chwycić.


Widać, że przeżywasz kryzys wiary i wcale ci się nie dziwię, ponieważ przy takim bombardowaniu antychrześcijańskimi naukami jakie preferuje i przedstawia świat to wielu może zgłupieć i odejść od wiary.
Ale trzeba bronić swojej wiary i walczyć aby jej nie stracić a w tym kierunku dobrze by było udać się do spowiedzi i też zacząć chodzić do Kościoła - nie z obowiązku, ale po to, aby słuchać Słowa Bożego i modlić się o wytrwanie w wierze. Jesli to trudne to może warto spróbować załapać się do jakieś parafialnej wspólnoty - to naprawdę wiele pomaga.

Ja przez 10 lat byłem poza Kościołem i przyszedłem do wspólnoty, dzięki której teraz mam naprawdę ugruntowane patrzenie na wiarę i na wiele sytuacji w swoim życiu. Nie obronisz wiary jeśli nie będziesz tego chciał sam. Tutaj potrzeba twojego działania, twojego pragnienia bycia blisko Boga.

Z całym przekonaniem mogę powiedzieć że warto walczyć o swoją wiarę, warto jej bronić, aby być blisko Boga, bo wtedy naprawdę życie ma sens, człowiek ma bardzo silną motywację do życia. Każdy ma jakieś talenty, które może wykorzystać w dobrym celu, aby służyć Bogu i dzięki życiu w Kościele a tym bardziej we wspólnocie łatwiej jest te talenty odkrywać, łatwiej jest znaleźć ten właściwy kierunek życia.
Powrót do góry
beast
Imaginifer
Imaginifer



Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 17:30, 12 Cze 2016    Temat postu:

Najgorsze co może w tym wypadku wystąpić, to wpędzanie się w poczucie winy.
Stan "pośredni" w którym się teraz znajdujesz - to nic złego. Podobnie jak nie ma nic złego w wierze, podobnie jak nie ma nic złego w braku wiary.
Jeśli zaakceptujesz swój obecny stan wiary jako coś naturalnego (a nie 'problem') to podświadomość(Bóg?) sama pomoże obrać kierunek dążenia. pozdrawiam, odrobinkę dystansu a dużo siły życzęSmile


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pon 22:47, 13 Cze 2016    Temat postu:

Beast, nie masz racji twierdząc, że nie ma nic złego w braku wiary. Brak wiary prowadzi do upadku, do śmierci duchowej a czasami nawet do fizycznej. Gdy człowiek traci wiarę to traci tą relację z Bogiem, dzięki której może właściwie funkcjonować a to prowadzi do załamań i bezsensu życia. Taki stan chyba często prowadzi do tragedii - do samobójstwa. Czy nadal uważasz, że w braku wiary nie ma nic złego?

Ten, kto ma wiarę jest silny duchowo, wie jak ma postępować, ma siłę aby walczyć z pokusami złego, modlitwą odpiera ataki, modlitwą chroni sie przed tym co złe, modlitwa także pomaga człowiekowi przebaczać i kochać.

Widzisz jaka jest różnica?
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12141
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 14:58, 14 Cze 2016    Temat postu:

beast napisał:
podświadomość(Bóg?)
Zachodzi tu pomieszanie porządku rozważania"elementu strukturalnego" procesów (nie)przeżywania (limitacja treści znaczeniowych) przez podmiot ludzki swej podmiotowości, a rozważania mającego określić realność Boga
Podstawowym alertem, jaki wyłania się z tak postawionej przez beastkwestii Boga, jest (przy milczącym, apriorycznym skazaniu Boga na bycie bytem myślnym) umiejscowienie Go w podświadomości, która została tutaj umityczniona, jako rezerwuar "myślnych śmieci".

Tymczasem beast nie zauważył, że niewątpliwe istnienie aspektu podświadomości jest ściśle związane z istnieniem aspektu świadomości, z czego musi wynikać, że podrzędność aspektu podświadomości (jako ściśle zależnej od świadomości) nie może być upatrywana w porządku wagi "obsługi" strumienia treści znaczeniowych, ale jedynie może być tak rozpatrywana pod kątem użyteczności tego, co możemy sobie uświadomić, a w konsekwencji możemy wykorzystać w sposób precyzyjny poprzez actus humanus, charakterystyczny dla ludzkiego przeżywania własnego "ja" w obrębie dynamizmu ludzkiej osoby "ja działam; działam świadomie", gdzie zauważyć można ów najważniejszy dla człowieka fakt transcendencji osoby w czynie, kiedy to człowiek staje się wolnym. Toteż mówienie:
beast napisał:
Podobnie jak nie ma nic złego w wierze, podobnie jak nie ma nic złego w braku wiary.
zakłada tylko (znów milcząco i apriorycznie) podstawowe krypto-wyznanie "wiary ateistycznej" o zniewoleniu człowieka, ponieważ dwie składowe przesłanki tworzące cytowane zdanie, są wzajemnie przeciwstawne - a więc stanowią o wewnętrznej sprzeczności, niweczącej podstawowy fakt spostrzeżeniowy, w ramach którego widzimy w poznawczym działaniu człowieka nieustanny dramat oceny wartości przedmiotu i rozstrzygania pomiędzy nimi. Gdybyśmy poszli za głosem beast, musielibyśmy odmówić człowiekowi posiadania zarówno intelektu, jak i woli oraz pamięci, które to władze ludzkiej formy są realnie zauważalne w prostym doświadczeniu kontaktów interpersonalnych, a to zaprowadziłoby nas do absurdu.

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 15:02, 14 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pitong
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: ŁÓDŹ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 23:05, 19 Cze 2016    Temat postu: Re: Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem...

Odrowąż napisał:
Wszystko mi się sypie. Staję się powoli ateuszem. Spowiadalem się ostatnio rok temu. Do kościoła chodzę, bo tak wypada. I w sumie nie wiem po co ja to tu piszę. Chyba próbuje się chyba jeszcze czegoś chwycić.

Bracie, sam fakt, iż napisałeś tutaj jest dowodem, że ten właśnie Bóg, w którego zaczynasz powątpiewać, upomina się o ciebie.
On Ciebie kocha :)
Warto sobie uświadomić że wiara, nazwijmy ją, odczuwalna, jest możliwa tylko za laską Bożą i człowiek nic nie ma tutaj do powiedzenia. Natomiast wiara zaczyna się od decyzji, która jest w pełni suwerennym aktem woli czlowieka, a która może, ale nie musi iść po linii subiektywnych odczuć ludzkich. Podsumowując, nie masz wpływu na to, czy czujesz się wierzącym, ale masz wpływ (i de facto obowiązek) podjąć akt woli i zdecydować się uwierzyć, nawet wbrew własnym odczuciom. Wiara jest ściśle związana z ufnością a ufność z definicji jest związana z brakiem pewności. Nie ma miejsca na ufność gdy jest się absolutnie pewnym, tak samo jest z wiarą. Że świadectw świętych nawet słyszymy że niektórzy przez naprawdę długi czas nie czuli wiary (ale aktem woli decydowali się przy niej trwać), a absolutnie każdy człowiek, prędzej czy później, taka próbę przechodzi. A sukces zależy od decyzji człowieka


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Wto 17:42, 21 Cze 2016    Temat postu:

Tytuł jest bardzo pokrzepiający, może sam film nie jest niczym szczególnym, ale często w trudnych sytuacjach nie dostrzega się działania Boga. Mam jednak nadzieję, że ten krótki film pokaże nam jaka może być moc modlitwy. Warto zobaczyć - może będzie trochę śmiesznie, ale z tej sytuacji można wyciągnąć wnioski.

[link widoczny dla zalogowanych]


Ostatnio zmieniony przez TOMASZ-V.A.D dnia Wto 17:43, 21 Cze 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12141
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:09, 21 Cze 2016    Temat postu:

pitong napisał:
Natomiast wiara zaczyna się od decyzji, która jest w pełni suwerennym aktem woli czlowieka, a która może, ale nie musi iść po linii subiektywnych odczuć ludzkich.
Wtrąciłbym tylko, że decyzja, jako rozstrzyganie, zawsze odnosi się do dobra poznanego. To dobro jest akcydentalne, a więc może być błędnie rozpoznane, jako dobro, a w rzeczywistości być złem. Dlatego w związku z tym, błędu nie dokonuje się w woli, lecz w myśli, za pomocą której wartość jest ujmowana i dopiero wówczas, gdy pod wpływem motywacji (poruszenia) woli -, co polega na przedstawieniu woli wartości poznanej, powstaje poczucie powinności działania, a wtedy wola akceptuje dobro akcydentalne poprzez rozstrzyganie (decydowanie).
To jest przyczyną, dla której tak bardzo "cisnę" na forum względem pogłębiania uzasadnień swej wiary, miast zachłystywać się niepotrzebnymi treściami ;)

Mam nadzieję, że nie obraził się Odrowąż za moje uzasadnienia, którymi rujnuję jego świat usprawiedliwień.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 20:27, 21 Cze 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
pitong
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 27 Sty 2014
Posty: 481
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 48 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: ŁÓDŹ
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 11:06, 22 Cze 2016    Temat postu:

TOMASZ-V.A.D napisał:
Tytuł jest bardzo pokrzepiający, może sam film nie jest niczym szczególnym, ale często w trudnych sytuacjach nie dostrzega się działania Boga. Mam jednak nadzieję, że ten krótki film pokaże nam jaka może być moc modlitwy. Warto zobaczyć - może będzie trochę śmiesznie, ale z tej sytuacji można wyciągnąć wnioski.

[link widoczny dla zalogowanych]


Jakkolwiek pokrzepiajacy to wszystko wskazuje że jest to reżyserowane, bo skąd kamera i to w dwóch ujęciach?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Śro 11:31, 22 Cze 2016    Temat postu:

Owszem, to nie wygląda na autentyczny cud, bo od razu wygląda to sztucznie, ale taki miało to cel, aby ukazać moc działania modlitwy. Takowe cuda zdarzają się bardzo rzadko, ale niewątpliwie ci wszyscy wierzący doskonale wiedzą, że modlitwa ma dużą moc. Ta scenka może też pokazywać sposób na trudne sytuacje i liczenie na pomoc z góry - ze strony Boga. Ci wierzący tak właśnie czynią, ci, którzy nie wierzą - kombinują jak wyjść z trudnej sytuacji.
Powrót do góry
beast
Imaginifer
Imaginifer



Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:52, 02 Lip 2016    Temat postu:

Cytat:

Beast, nie masz racji twierdząc, że nie ma nic złego w braku wiary. Brak wiary prowadzi do upadku, do śmierci duchowej a czasami nawet do fizycznej. Gdy człowiek traci wiarę to traci tą relację z Bogiem, dzięki której może właściwie funkcjonować a to prowadzi do załamań i bezsensu życia. Taki stan chyba często prowadzi do tragedii - do samobójstwa. Czy nadal uważasz, że w braku wiary nie ma nic złego?

Takie stwierdzenie jest równie prawdziwe jak stwierdzenie Dawkinsa, że "Religia jest źródłem wszelkiego zła".

exe napisał:
beast napisał:
Podobnie jak nie ma nic złego w wierze, podobnie jak nie ma nic złego w braku wiary.
zakłada tylko (znów milcząco i apriorycznie) podstawowe krypto-wyznanie "wiary ateistycznej" o zniewoleniu człowieka, ponieważ dwie składowe przesłanki tworzące cytowane zdanie, są wzajemnie przeciwstawne - a więc stanowią o wewnętrznej sprzeczności, niweczącej podstawowy fakt spostrzeżeniowy, w ramach którego widzimy w poznawczym działaniu człowieka nieustanny dramat oceny wartości przedmiotu i rozstrzygania pomiędzy nimi. Gdybyśmy poszli za głosem beast, musielibyśmy odmówić człowiekowi posiadania zarówno intelektu, jak i woli oraz pamięci, które to władze ludzkiej formy są realnie zauważalne w prostym doświadczeniu kontaktów interpersonalnych, a to zaprowadziłoby nas do absurdu.

Nie mam pojęcia na jakiej podstawie doszedłeś do wniosku, że te przesłanki są sprzeczne, jeśli już to wzajemnie wzajemnie uzupełniające.
Człowiek nie jest zniewolony przez swój stosunek do religii, kiedy jest w stanie zaakceptować pogląd odmienny jako równie dobry:
jeśli jako ateista nie jestem w stanie zaakceptować faktu, że w religii nie ma nic złego - jestem zniewolony;
jeśli jako katolik nie jestem w stanie zaakceptować faktu, że w ateiźmie nie ma nic złego - jestem zniewolony.
Zresztą nie dotyczy to wyłącznie religii, ale każdego poglądu - jeśli nie jestem w stanie choćby na chwile (wewnętrznie we własnym sumieniu) "zawiesić" jakiegoś poglądu - to znaczy że ten pogląd mnie ogranicza.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Water-mix
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 1449
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 53 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:58, 02 Lip 2016    Temat postu:

hej , Odrowążu, czy mógłbyś podac jakieś konkrety ?
Bo kazdy przypadek jest indywidualny
Co konkretnie powoduje Twoje zwątpienie?

ps. to że sie pojawiają takie mysli , to normalne 8)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Water-mix dnia Sob 19:59, 02 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12141
Przeczytał: 36 tematów

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:17, 02 Lip 2016    Temat postu:

To proste, beast:

Z twojej strony jest tak:

1. Teza: obecność wiary,
2. Antyteza: brak wiary,

Synteza: nicość.

Bytowość taka zawiera w swej strukturze sprzeczność, polegającą na tożsamości dwóch przeciwieństw. Typowy spadek po Heglu, co w obliczu śmierci prowadzi do nihilizmu. Oto propozycja ateistyczna.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Sob 21:21, 02 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
beast
Imaginifer
Imaginifer



Dołączył: 01 Gru 2012
Posty: 329
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 7 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:44, 10 Lip 2016    Temat postu:

exe napisał:
To proste, beast:

Z twojej strony jest tak:

1. Teza: obecność wiary,
2. Antyteza: brak wiary,

Synteza: nicość.

Bytowość taka zawiera w swej strukturze sprzeczność, polegającą na tożsamości dwóch przeciwieństw. Typowy spadek po Heglu, co w obliczu śmierci prowadzi do nihilizmu. Oto propozycja ateistyczna.

Zdecydowanie nie tak rozpisałbym moje zdanie "Stan "pośredni" w którym się teraz znajdujesz - to nic złego. Podobnie jak nie ma nic złego w wierze, podobnie jak nie ma nic złego w braku wiary. " Nie wiem, czy jestem w stanie dobrze oddać to w metodzie dialektycznej, ale byłoby to raczej np. coś takiego:

1. Teza: obecność wiary jest dobra
Antyteza: obecność wiary jest zła
Synteza: nie da się jednoznacznie stwierdzić czy wiara obecność wiary jest dobra czy zła; jest ona albo dobra albo zła

oraz
2.Teza: brak wiary jest dobry
Antyteza: obecność wiary jest zła
Synteza: nie da się jednoznacznie stwierdzić czy brak wiary jest dobry czy zły; jest albo dobry albo zły


Problem w byciu nieszczęśliwym w związku z wiarą nie leży w samej wierze - ale w tym, że uznajemy to za problem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin