Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Utrata wiary
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 15:06, 23 Gru 2014    Temat postu:

Pragnę Tobie powiedzieć, że nie będzie wcale aż tak trudno, jednak wszystko zależy od Twojej woli, a w tym momencie i od konsekwencji.

Polecam, choć od czasu do czasu, czytać nasze rozmowy, a szczególnie w dziale, o którym mówiłem oraz "Zagrożenia duchowe", czy "Masoneria, Świadkowie Jehowy i inne sekty" , jako że te właśnie działy będą dla Ciebie najbardziej przydatne na tą okoliczność.

Mówią, że to nawiedzone forum, ale prowadzą je i współtworzą często ci ludzie, którzy wyrwali się lub wyrywają na ten czas z objęć złego ducha. Dla nas to są sprawy oczywiste, zgodnie z Nauczaniem Kościoła.

Chętnie będę Tobie pomagać i wiem, że inni Użytkownicy również.

Pozdrawiam w Panu.

PS: Będzie to bardzo trudne, lecz systematycznie odzwyczajaj się od tej ciężkiej muzyki, bo zakładam, że nie dasz rady tak od razu. Ona jest cementem dla Twoich negatywnych emocji - tak niestety działa.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 15:10, 23 Gru 2014    Temat postu:

Dziękuję za wsparcie na pewno nie zmarnuję cennych rad.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Gość







PostWysłany: Wto 16:21, 23 Gru 2014    Temat postu:

Szałwia120 napisał:
To był rytuał miłosny polegał na zapaleniu świecy, rysowaniu na niej 2 serc mówieniu jakiegoś zaklęcia więc nic specjalnego w tym wszystkim nie było ale musiałam zrezygnować po kilku próbach bo cały czas mi świeca gasła chwilkę po zapaleniu więc dałam sobie spokój, robiłam ten rytuał żeby przyciągnąć do siebie pewnego chłopaka który mi się podoba, chciałam użyć do tego lalki voo doo ale po pewnej sytuacji sprzed lat stwierdziłam że jest to zbyt ryzykowne.

takie rzeczy własnie prowadza do opętań i dręczeń demonów.
Wyspowiadaj sięz tego i wyrzeknij.
Rozmowa z egzorcystą jak najbardziej wskazana.

Cytat:
http://www.gbacik.is.net.pl/Pismo%20Swiete.html


Ostatnio zmieniony przez Gość dnia Wto 16:24, 23 Gru 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Brat Mario OFMCap.
Consecratae personae, arte cum Ecclesia
Consecratae personae, arte cum Ecclesia



Dołączył: 16 Sty 2014
Posty: 86
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:53, 23 Gru 2014    Temat postu:

Witam. Myślę, że exe ma rację by powoli odchodzić od tego co zniewala. W muzyce jest stosowana technika podprogowa, czyli nałożenie tekstu na drugi który może podświadomie na nas wpływać stosują to zespoły metalowe i hevimetalowe. Najpierw odcinaj te nici które przywiązują do złego tak po kolei

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Wto 23:28, 23 Gru 2014    Temat postu:

Szałwio, zapytałem Cię:
Cytat:
Co chciałaś znaleźć? (w sensie - po czym być poznała, że Go znalazłaś)?
Odpowiedziałaś:
Cytat:
2. Chciałam być pewna że to wszystko co robię jest prawdziwe, wiem brzmi dziwnie, ale miałam w życiu pewien okres, w którym się całkowicie pogubiłam i narobiłam bardzo dużo głupich rzeczy, po tym wszystkim postanowiłam poszukać Boga i przeprosić za to co robiłam wcześniej ale niestety po krótkim czasie znowu zaczęłam się oddalać i moje poszukiwania legły w gruzach.

Wnioskuję z tego, że chciałabyś raczej "czuć" Boga. Rzeczywiście, niektórzy tak mają. I to chyba bardzo wygodne.
Niestety, na przykład ja się do nich nie zaliczam.

Wierzę w Boga całkiem "racjonalnie" (i mam nadzieję, ze trochę "duchowo") ale uczuciowo... właściwie nie.
I - choc niektórzy mają inaczej - to chyba to jest dosyć naturalne.
Dotyczy zresztą nie tylko Boga, ale wszystkich rzeczy, które leżą poza moim zmysłowym aparatem postrzegania (a więc i poza możliwością łatwego wyobrażenia tego sobie).
Parę przykładów:
  • Stół przy którym siedzę składa się (w uproszczeniu) z protonów i neutronów oraz elektronów. A prawdę mówiąc w większej mierze z pustki (atomy są od siebie - z zachowaniem skali, w stosunku do swoich rozmiarów - mniej więcej tak daleko jak gwiazdy w kosmosie). Wiem o tym, bo mówi mi o tym nauka, która posługuje się "sztucznymi zmysłami" - ale wcale nie jestem sobie w stanie tego uświadomić - uczuciowo w to "nie wierzę"
  • Inny przykład - patrzę w niebo. Nauka mówi mi że to są światy - niektóre ogromne i oddalone na niewyobrażalne odległosci. W dodatku Wszechświat nie ma granic, ale jest ograniczony (dziwne, nie?). To wszystko wiem. Ale z całą pewnością tego nie czuję jako rzeczywistości realnej, mój - nie działający na co dzień w tej skali mózg w to "nie wierzy".

Nie wiem czy udało mi się dobrze przekazać co mam na myśli...

A póki co Szałwio, proponuję Ci byś porozmawiała z Bogiem.
No bo jak poznać Boga? Tak jak kogokolwiek innego - trzeba z Nim rozmawiać. Nawet jeśli na zasadzie "Boże, jesli jesteś, to...".
Rozmawiać trzeba szczerze. Można mieć pretensje a nawet żal do Niego - lepsze to niż wygładzone banały. Nie bądź bezczelna - to jednak Bóg, Ale bądź szczera.
I nie tylko mów, ale też (koniecznie) słuchaj Go w swojej głębi. I nie dziw się i nie wypieraj gdy poczujesz, jak odpowie.


Ostatnio zmieniony przez Marek MRB dnia Śro 16:00, 24 Gru 2014, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
mała czarna
Gość






PostWysłany: Śro 15:28, 15 Kwi 2015    Temat postu:

Biblia uczy nas, że nic nieczystego nie może osiągnąć Nieba ( Ap 21,27).

Właśnie , a ja taki brudny grzesznik na dodatek maskujący się , w życiu nie zapracuje na łaskę u Boga . Mam wrażenie ,że jest On zagniewany , a moje modlitwy odbijają się tylko o ścianę ,wszelkie starania pełzną na niczym .

Ojcowie Kościoła nieraz powtarzali, że modlitwa jest jak ptak, żeby "dofrunęła" do Boga, potrzeba jej dwóch skrzydeł. Tymi skrzydłami jest post i jałmużna. 

Najgorsze to jednak jest milczenie Boga, wydaje mi się ,że spowodowane moimi grzechami, które ciążą na mnie , a Dobry Pasterz o mnie po prostu zapomniał  . To Jego milczenie zaczyna mi doskwierać , nie wiem co mam robić , szukam jakiegoś kontaktu , słyszę jednak ''głuche echo'', jednak głupia mam nadzieję ,że ta cisza zostanie kiedyś przerwana.  Gdzieś, przeczytałam fragment, że Bóg mieszka w sercu czystym i pokornym…  . Może dlatego On nie chce być ze mną w bliskiej relacji i mnie stale od siebie odpycha . :(


Ostatnio zmieniony przez mała czarna dnia Śro 15:31, 15 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:13, 15 Kwi 2015    Temat postu:

Bóg milczy, bo jest cierpliwy.

Zapomnij o wrażeniach i odczuciami, lecz trwaj na modlitwie i w dobrych uczynkami. Resztę zostawmy Bogu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Śro 17:14, 15 Kwi 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Śro 19:33, 15 Kwi 2015    Temat postu:

mała czarna napisał:
Właśnie , a ja taki brudny grzesznik na dodatek maskujący się , w życiu nie zapracuje na łaskę u Boga . Mam wrażenie ,że jest On zagniewany , a moje modlitwy odbijają się tylko o ścianę ,wszelkie starania pełzną na niczym .
Nie wiem czy jesteś "brudnym grzesznikiem", ale z całą pewnością masz rację: nie zapracujesz sobie na łaskę u Boga.
Na szczęście ani nie musisz, ani Bóg od Ciebie tego nie wymaga.
Powrót do góry
mała czarna
Gość






PostWysłany: Śro 19:53, 15 Kwi 2015    Temat postu:

Marek MRB napisał:
mała czarna napisał:
Właśnie , a ja taki brudny grzesznik na dodatek maskujący się , w życiu nie zapracuje na łaskę u Boga . Mam wrażenie ,że jest On zagniewany , a moje modlitwy odbijają się tylko o ścianę ,wszelkie starania pełzną na niczym .
Nie wiem czy jesteś "brudnym grzesznikiem", ale z całą pewnością masz rację: nie zapracujesz sobie na łaskę u Boga.
Na szczęście ani nie musisz, ani Bóg od Ciebie tego nie wymaga.

Wiesz , jak człowieka pocieszyć , dzięki wielkie ..
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 20:32, 15 Kwi 2015    Temat postu:

mała czarna napisał:
Marek MRB napisał:
mała czarna napisał:
Właśnie , a ja taki brudny grzesznik na dodatek maskujący się , w życiu nie zapracuje na łaskę u Boga . Mam wrażenie ,że jest On zagniewany , a moje modlitwy odbijają się tylko o ścianę ,wszelkie starania pełzną na niczym .
Nie wiem czy jesteś "brudnym grzesznikiem", ale z całą pewnością masz rację: nie zapracujesz sobie na łaskę u Boga.
Na szczęście ani nie musisz, ani Bóg od Ciebie tego nie wymaga.

Wiesz , jak człowieka pocieszyć , dzięki wielkie ..
Czym innym jest pocieszenie, a czym innym użalanie się nad człowiekiem, który tego może oczekiwać - to nie działa na jego korzyść, ale tylko pogłębia problem.

Spokojnie. Chcemy tylko pomóc.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 13:15, 12 Maj 2015    Temat postu:

Szałwia120 napisał:
Szukałam Boga dosyć długo ale niestety Go nie znalazłam, więc przestałam.
Tutaj warto pamiętać o zasadzie, że myślenie: "Ja się nie modlę, ponieważ nie wierzę" zawsze spotka odpowiedź: "Dopóki nie zaczniesz się modlić, nie możesz uwierzyć".

Ma to swoje potwierdzenie w Piśmie Świętym, kiedy to Izajasz mówi:

" Szukajcie Pana, gdy się pozwala znaleźć,
wzywajcie Go, dopóki jest blisko! "
( Iz 55, 6).

Zresztą, sam Pan Bóg nam obiecuje wtedy:

" 12 Będziecie Mnie wzywać, zanosząc do Mnie swe modlitwy, a Ja was wysłucham. 13 Będziecie Mnie szukać i znajdziecie Mnie, albowiem będziecie Mnie szukać z całego serca." (Jr 29, 12-13).

Przyjdź więc do Jezusa taka, jaka jesteś : z rękoma pustymi, albo pełnymi zwątpienia. Amen.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 13:16, 12 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 22:43, 16 Maj 2015    Temat postu: witajcie ponownie

To znowu ja. Niestety muszę was znowu trochę pomęczyć.
Ostatnio jak napisałam na forum dostałam dużo bardzo mądrych i wartościowych odpowiedzi, więc piszę również dzisiaj, muszę się komuś wygadać a wiem że wy mnie nie skarcicie.
Pisząc tutaj kilka miesięcy temu miałam mały kryzys ale dostałam od was dużo wsparcia i cennych rad które postanowiłam wykorzystać. Niestety nie udało mi się tego zrealizować tak jak bym chciała i zawaliłam na całej linii.
Chciałam tylko prawdziwie uwierzyć ale jak na razie idę całkiem w drugą stronę.
Powiedzcie mi dlaczego modlitwa jest dla mnie tak bardzo trudna. Sama nie potrafię tego ogarnąć.
Chcę być bliżej Boga, ale nie potrafię.
Miesiąc temu poszłam do spowiedzi, specjalnie poczekałam żeby nie było ludzi ale tak spanikowałam, że nie dałam rady, na pewno to nie była szczera spowiedź i na pewno nie powiedziałam tego co chciałam powiedzieć, a co najgorsze poszłam do komunii mając nie wyznane grzechy, dopiero w domu sobie to uświadomiłam.
Może nie powinnam się tym wszystkim przejmować ale jakoś mnie to zaczyna dobijać.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1666
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 22:54, 16 Maj 2015    Temat postu:

Witaj, nic się nie martw sądzę, że każdy z nas tutaj pragnie pomagać jeśli tylko jest w stanie.
Co do uświadomienia sobie tego dopiero po fakcie nie jest działaniem z premedytacją jednak jest to niedopełnienie z którego moim zdaniem powinnaś przy najbliższej okazji się wyspowiadać.
Jeśli cię to pocieszy mnie ciągle nie udaje się, żyć tak jakbym chciał ale starać się nie przestanę nigdy i myślę, że to na tym polega by ciągle się starać bo nasz ideał jest niedościgniony ;]
Nie wiem w jakim sensie jest dla ciebie trudna modlitwa, opisz to. Lecz jeśli chodzi o brak odczuć to nie skupiaj się na tym by coś czuć, nie o to w tym chodzi . Pozdrawiam ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:02, 16 Maj 2015    Temat postu:

Myślę, że warto sobie ułożyć plan wyznania grzechów na kartce.

Hm... Prawdziwa wiara... A cóż to jest!? Wink
Każdy z nas ma podobne doznania, lecz wiara każdego człowieka, jest na jego własną miarę.

Pan Jezus przyjmuje nas takimi, jakimi jesteśmy i gdy przynieść mu te grzechy, On już nie mówi o nich, lecz pyta tylko o jedno:

"Kochasz mnie?"

Jeśli Go kochasz, to wówczas otrzymujesz misję bycia Uczniem Chrystusa. To wiąże się z wyrzeczenia pójścia tam, gdzie nie chcesz.

Nie ma przeto sensu stwierdzenie tego, że ja się nie nadaję, jestem do niczego, etc.

Jeśli kochasz Jezusa, powiedz Mu to, wstań i wypełnij Jego prośbę :

"Pójdź za Mną!".


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Sob 23:04, 16 Maj 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Sob 23:05, 16 Maj 2015    Temat postu:

Dziękuję za słowa otuchy.
Nie staram się już tak skupiać na tym żeby coś czuć tylko żeby móc się modlić ze szczerych chęci, widzę że ostatnio bardziej się do tego zmuszam.
Właśnie ta moja trudna modlitwa polega na tym, że nie mogę się modlić, zaczynam i za chwilę sobie myślę że to jest bez sensu, albo się złoszczę albo mi się coś przypomina, nie potrafię się skupić i modlić z przyjemnością, ja chcę się modlić ale cały czas jest coś nie tak.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Prostaczek
Princeps prior
Princeps prior



Dołączył: 03 Paź 2013
Posty: 1666
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 40 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Katowice
Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 23:15, 16 Maj 2015    Temat postu:

"Chce sie modlić z przyjemnością" przyjemność to uczucie, ja odmawiam różaniec często z niechęcią po ludzku ,chce sie połozyć spać i sobie przypominam oooo jeszcze różaniec ;[ i dawaj lece :D
Czasem naprawde modlitwa pozwala mi się lepiej poczuć ale częściej nie czuje nic a tylko obowiązek ,który nie jest przymusem bo chce tego obowiązku . Spróbuj się modlić aktami strzelistymi w ciagu dnia to super sprawa . Ja na przykład często powtarzam sobie w ciagu dnia " Jezusie synu Dawida, ulituj się nade mną grzesznikiem" albo " Jezu ufam Tobie" to też jest modlitwą modlitwa jest samo utrzymywaniu w pamięci i uświadamianiu sobie w kazdej chwili dnia ,że Bóg jest z nami. Spróbuj tego ;]


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Marek MRB
Gość






PostWysłany: Sob 23:22, 16 Maj 2015    Temat postu: Re: witajcie ponownie

Szałwia120 napisał:
Pisząc tutaj kilka miesięcy temu miałam mały kryzys ale dostałam od was dużo wsparcia i cennych rad które postanowiłam wykorzystać. Niestety nie udało mi się tego zrealizować tak jak bym chciała i zawaliłam na całej linii.
Cieszę się że piszesz i szukasz. Co do "zawalenia" to jest stała konstatacja osób idących za Chrysusem. Stale zawalamy - na szczęście nasze zbawienie jest w Jego rękach (o ile Mu je oddamy) a nie w naszych.
Może właśnie tu jest problem - za bardzo usiłujesz zrobić to sama, by się Mu przypodobać.
Ja największe łaski zawsze otrzymywałem, gdy dochodziłem do wniosku że jestem bezsilny i gdy mówiłem - "ja już nie jestem w stanie zrobić tego lepiej. Jezu, Ty się tym zajmij".
Cytat:
Chciałam tylko prawdziwie uwierzyć ale jak na razie idę całkiem w drugą stronę.
Jak napisałem, to stały wniosek z własnego postępowania. Święty (!) Paweł pisał w Liście do Rzymian (który jest wszak częścią Pisma Świętego!) o swoich doświadczeniach w tym względnie tak (Rz 7,14-25):
"Wiemy przecież, że Prawo jest duchowe. A ja jestem cielesny, zaprzedany w niewolę grzechu.
Nie rozumiem bowiem tego, co czynię, bo nie czynię tego, co chcę, ale to, czego nienawidzę to właśnie czynię.
Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, to tym samym przyznaję Prawu, że jest dobre. A zatem już nie ja to czynię, ale mieszkający we mnie grzech. Jestem bowiem świadom, że we mnie, to jest w moim ciele, nie mieszka dobro; bo łatwo przychodzi mi chcieć tego, co dobre, ale wykonać – nie.
Nie czynię bowiem dobra, którego chcę, ale czynię właśnie zło, którego nie chcę.

Jeżeli zaś czynię to, czego nie chcę, już nie ja to czynię, ale grzech, który we mnie mieszka. A zatem stwierdzam w sobie to prawo, że gdy chcę czynić dobro, narzuca mi się zło. Albowiem wewnętrzny człowiek [we mnie] ma upodobanie zgodne z Prawem Bożym. W członkach zaś moich spostrzegam prawo inne, które toczy walkę z prawem mojego umysłu i bierze mnie w niewolę pod prawo grzechu mieszkającego w moich członkach.
Nieszczęsny ja człowiek! Któż mnie wyzwoli z ciała, [co wiedzie ku] tej śmierci?

Najdziwniejsze, że po tej rozpaczliwej konstatacji ("Nieszczęsny ja człowiek!") św.Paweł konkluduje z radością:
Dzięki niech będą Bogu przez Jezusa Chrystusa, Pana naszego! Tak więc umysłem służę Prawu Bożemu, ciałem zaś – prawu grzechu."
Dzięki Bogu za to, że nas zbawia, mimo że niekiedy (a może raczej "często", czy nawet "zwykle") nam się nie udaje.

Cytat:
Powiedzcie mi dlaczego modlitwa jest dla mnie tak bardzo trudna. Sama nie potrafię tego ogarnąć.
Święci mistycy twierdzą, że modlitwa w stanie takiej "pustyni duchowej", gdy słowa wydają się puste i bezsensowne, Bóg wydaje się daleki itd - jest modlitwą najbardziej miłą Bogu i w perspektywie czasu najcenniejszą i najskuteczniejszą. Szukasz w niej bowiem Boga, a nie zaspokojenia własnych przyjemności emocjonalnych.
Cytat:
Chcę być bliżej Boga, ale nie potrafię.
Nie martw się, On potrafi.
Cytat:
Miesiąc temu poszłam do spowiedzi, specjalnie poczekałam żeby nie było ludzi ale tak spanikowałam, że nie dałam rady, na pewno to nie była szczera spowiedź i na pewno nie powiedziałam tego co chciałam powiedzieć, a co najgorsze poszłam do komunii mając nie wyznane grzechy, dopiero w domu sobie to uświadomiłam.
Nie była "szczera" czy raczej nie była "kompletna" w tym sensie, że spanikowana o połowie zapomniałaś?
Bo coś mi się wydaje że to drugie...

Ogólnie: tylko spokojnie. Widać, ze zależy Ci na Bogu. Jemu zależy na Tobie znacznie bardziej.
Powrót do góry
Palma
Hastatus prior
Hastatus prior



Dołączył: 17 Lip 2014
Posty: 1153
Przeczytał: 14 tematów

Pomógł: 32 razy
Ostrzeżeń: 0/2
Skąd: Gliwice
Płeć: Kobieta

PostWysłany: Nie 10:24, 17 Maj 2015    Temat postu:

Dodam jeszcze, im mamy mniej grzechów, tym lepiej słyszymy Boga.
Znaczy to, że rozumiemy Słowo Boże i chętnie je pogłębiamy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 10:23, 18 Maj 2015    Temat postu:

Dziękuję bardzo za odpowiedzi, po głębszym namyśle rzeczywiście nie ma co tak się przejmować, wszystko na pewno przyjdzie samo z czasem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Kaśka
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 438
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pon 1:49, 06 Lip 2015    Temat postu:

Szałwia120 napisał:
Dziękuję bardzo za odpowiedzi, po głębszym namyśle rzeczywiście nie ma co tak się przejmować, wszystko na pewno przyjdzie samo z czasem.

A ja zapraszam Ciebie do poznania Jezusa Chrystusa, żebyś wiedziała, kto Ciebie słucha, gdy się modlisz :) Zacznij czytać Nowy Testament, zobacz, jak żył Jezus, co robił, co mówił, poznaj Zbawiciela, poznaj Ojca a wtedy, gdy będziesz się modliła, będziesz rozmawiała z Ojcem, z kimś, kto Ciebie bardzo kocha, kto lubi Ciebie słuchać, lubi Tobie odpowiadać :). Modlitwa to rozmowa z Bogiem, to przytulenie do Ojca, to bycie blisko Zbawiciela :) Poznaj Jezusa, a tym samym poznasz Ojca, Duch Święty przybliży się do Ciebie, Bóg będzie dla Ciebie kimś realnym słuchającym Ciebie ... Nie wiem, czy mnie zrozumiesz, ale dużo łatwiej rozmawiać z kimś, w kogo się naprawdę wierzy, kogo się zna, o kim się dużo wie :) Poznaj Boga bo to jest najważniejsze :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Wto 22:23, 07 Lip 2015    Temat postu:

Dzięki za rady Kasiu, postaram się zrobić tak jak piszesz. Chociaż ostatnio mam straszne wątpliwości i zaczynam się oddalać od Boga i modlitwy, jakoś mnie zaczyna to odrażać muszę sobie dać pewnie więcej czasu, ale twoja rada jest dla mnie bardzo cenna.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 9:53, 08 Lip 2015    Temat postu:

Trzeba z tym czasem uważać, ponieważ niekoniecznie dajemy sobie ten czas, a raczej diabłu na działanie.

Przypomnę słowa św. Jana Pawła II, który wspomina należy napis umieszczony przy zegarze kościoła w Wadowicach:

"Czas ucieka, wieczność czeka".

Trzeba po prostu rzucić się w wir pobożnego życia.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Śro 17:57, 08 Lip 2015, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Śro 17:10, 08 Lip 2015    Temat postu:

W takim razie już sama nie wiem co mam robić z jednej strony cały czas się staram, próbuję coś zrobić ale nie mogę tak jakby mnie coś w środku blokowało myślałam że czas będzie najlepszym lekarstwem.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 17:56, 08 Lip 2015    Temat postu:

Najlepszym lekarstwem jest spowiedź, komunia święta i adoracja Najświętszego Sakramentu.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
mała czarna
Gość






PostWysłany: Śro 19:15, 08 Lip 2015    Temat postu:

exe napisał:
Najlepszym lekarstwem jest spowiedź, komunia święta i adoracja Najświętszego Sakramentu.

Święte słowa, słyszałam to ostatnio na adoracji z ust księdza ,że powinniśmy często się spowiadać i przyjmować komunię św.
Powrót do góry
Kaśka
Aquilifer
Aquilifer



Dołączył: 01 Cze 2014
Posty: 438
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 19 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 0:19, 10 Lip 2015    Temat postu:

Szałwia120 napisał:
W takim razie już sama nie wiem co mam robić z jednej strony cały czas się staram, próbuję coś zrobić ale nie mogę tak jakby mnie coś w środku blokowało myślałam że czas będzie najlepszym lekarstwem.


Pan Jezus powiedział (28 ) Pójdźcie do mnie wszyscy, którzy jesteście spracowani i obciążeni, a Ja wam dam ukojenie. Mt.11

Szałwia, powiedz mi, na czym Ci tak najbardziej zależy? Jeżeli chcesz zapełnić pustkę, jaką masz w sercu, to wpuść do niego Jezusa. On stoi u drzwi i kołacze, do Twojego serca również. W moim zrozumieniu, najlepszym dla Ciebie lekarstwem będzie czytanie ewangelii ... poznanie Jezusa Chrystusa. Jak masz wierzyć w Boga, skoro Go nie znasz, bo pustka, jaką odczuwasz świadczy o tym, że jesteś od Boga daleko. A jak masz się przybliżyć, skoro nie potrafisz, nie możesz się modlić? Zacznij czytać Nowy Testament, tam zobaczysz jak cudowny jest nasz Zbawiciel, jakiego mamy wielkiego, wspaniałego Ojca, jak Duch Święty troszczy się o każde dziecko Boże. :) Poznaj Boga, a gdy Go pokochasz, Twoje serce wypełni Boży pokój, Boża miłość ... wiara i modlitwa staną się dla Ciebie częścią życia, codziennością, niezwykłą codziennością :)

Niech Ci Bóg błogosławi, Szałwia, niech poprowadzi Ciebie po swoim Słowie, pokaże Ci, jak jest wspaniałym, kochającym Ojcem i niech Jego miłość wypełni Twoje serce :)


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:09, 10 Lip 2015    Temat postu:

Najbardziej zależy mi na tym żeby móc się w spokoju pomodlić i zaufać Bogu tak jak kiedyś ilekroć nie próbuję za każdym razem mam to samo deja vu. Mam wrażenie że jestem w jakimś błędnym kole i nie potrafię się z niego wydostać, a wszystkie moje starania o modlitwę idą na marne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:33, 10 Lip 2015    Temat postu:

szałwia120 napisał:
zaufać Bogu tak jak kiedyś
Ten fragment wypowiedzi suponuje istnienie przeszkody na drodze do zaufania. Czy uświadamiasz ją sobie w tej chwili?

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pią 16:34, 10 Lip 2015, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Szałwia120
Tiro



Dołączył: 22 Gru 2014
Posty: 32
Przeczytał: 0 tematów

Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Kobieta

PostWysłany: Pią 16:45, 10 Lip 2015    Temat postu:

Oczywiście widzę że coś jest nie tak.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12177
Przeczytał: 43 tematy

Pomógł: 238 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:49, 10 Lip 2015    Temat postu:

Szałwia120 napisał:
Oczywiście widzę że coś jest nie tak.
Oczywiście, rozumiem, jednak stwierdziłaś w ten sposób swoje spontaniczne spostrzeżenie: "coś jest".

Tymczasem szałwio120 od spontanicznego poznania zaistnienia faktu niekorzystnej różnicy pomiędzy tym, co było, a tym co jest, trzeba przejść do refleksji prowadzącej do sądu o tym, czym "to coś" jest?. możesz więc powiedzieć, co to jest za przeszkoda, czy też sięgam za głęboko Question


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2, 3, 4, 5  Następny
Strona 2 z 5

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin