Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Zaakceptować siebie
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 19:21, 05 Lip 2016    Temat postu: Zaakceptować siebie

Przez jakiś czas można powiedzieć czułem się wolny od zdecydowanej większości problemów przez to że działała akceptacja.
System zero jedynkowy (dobro lub zło, nagroda lub kara, zbawienie lub potępienie , miłość lub nienawiść) przestał funkcjonować , było mniej lęku przed Bogiem , mniej nierealnych wymagań wobec siebie , mniej obwiniania siebie i brania odpowiedzialności za wszystko a więcej miejsca dla akceptacji różnych emocji , myśli , zachowań zwłaszcza tych w które wpisana jest złość , agresywność.
Znowu funkcjonuje ten system tylko dobro albo tylko zło , próbuję kontrolować każdy swój ruch , myśli , słowa , boję się popełniania błędów , zmywam z siebie (przez mycie rąk) wszystkie negatywne odczucia , błędy , myśli itd , czuję się ciągle skażony brudem wewnętrznym i zewnętrznym.

Czy to jest brak akceptacji siebie jako człowieka ograniczonego i grzesznego ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:20, 05 Lip 2016    Temat postu:

Jeśli więc jesteś ufającym Bogu, zaufaj Bogu - nie zaś sobie.Jeśli tak bardzo boisz się Boga, tedy nie masz wymówki przef samym sobą, bo działasz przeciw sobie. Skąd o tym wiemy?
Oto w Piśmie napisano:
Jak się lituje ojciec nad synami, tak Pan się lituje nad tymi, co się Go boją.
Wie On, z czego jesteśmy utworzeni, pamięta, że jesteśmy prochem.
(Ps 103, 14-15)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 20:23, 05 Lip 2016, w całości zmieniany 3 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:43, 05 Lip 2016    Temat postu:

A jak to rozumieć "zaufaj Bogu" w odniesieniu do przymusu zmywania z siebie brudów myślowych ?

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 21:25, 05 Lip 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
A jak to rozumieć "zaufaj Bogu" w odniesieniu do przymusu zmywania z siebie brudów myślowych ?
Spójrz na swe pytanie ...
Przymus? Bóg przymusza? Miłość przymusza?

Nie! Miłość motywuje do dobra!

Kolejna sprawa ... Ty coś robisz? Na pewno od ciebie to wychodzi?
Oj nieładnie tak myśleć brachu ;) , skoro jest napisane:
Ja jestem krzewem winnym, wy - latoroślami. Kto trwa we Mnie, a Ja w nim, ten przynosi owoc obfity, ponieważ beze Mnie nic nie możecie uczynić. (J 15,5)

Brudy myślowe. Masz na myśli czynną wyobraźnię?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 22:08, 05 Lip 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:26, 05 Lip 2016    Temat postu:

exe napisał:

Przymus? Bóg przymusza?


Chcąc uniknąć kary muszę więc istnieje przymus.


exe napisał:
Kolejna sprawa ... Ty coś robisz? Ns pewno od ciebie to wychodzi?


Skomplikowane pytanie


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 22:44, 05 Lip 2016    Temat postu:

Tylko, że Bóg nie potępia - potępiają się ludzie osobiście
Ja nie mam żadnego upodobania w śmierci - wyrocznia Pana Boga. Zatem nawróćcie się, a żyć będziecie. (Ez 18,32)

Problem polega u ciebie na ustawicznym analizowaniu przeszłości i przyszłości, miast dokonania jednokrotnej oceny swej historii. A przyszłość...?
I Ja wam powiadam: Proście, a będzie wam dane; szukajcie, a znajdziecie; kołaczcie, a otworzą wam.
Każdy bowiem, kto prosi, otrzymuje; kto szuka, znajduje; a kołaczącemu otworzą.
(Łk 11, 9-10)

Znowu więc powraca problem skupienia się na "tu i teraz".... Gdzie modlitwa bazująca właśnie na " tu i teraz - hic et nunc?"

Jest, czy też nie jest? Jsk więc jest?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Wto 22:48, 05 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:40, 09 Lip 2016    Temat postu:

Przeszłość mówi jesteś winny bo mogłeś inaczej , lepiej.
Teraźniejszość mówi uważaj bo możesz być winny za cokolwiek złego co myślisz , powiesz lub uczynisz nawet jeśli to przypadek , błąd - znaczy zaniedbałeś , nie kontrolowałeś.
Przyszłość mówi będziesz odpowiedzialny i winny , co prawda jeszcze nie wiadomo co się może wydarzyć ale pewne że to będzie coś złego na co nie ma przebaczenia.

Tak więc jest.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Martinus dnia Sob 16:42, 09 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 20:02, 09 Lip 2016    Temat postu:

A ty słuchaj Jezusa:
" Jezu, wspomnij na mnie, gdy przyjdziesz do swego królestwa.
Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę, powiadam ci: Dziś ze Mną będziesz w raju."
(Łk 23, 42-43)

, a nie siebie ...


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Pon 19:11, 11 Lip 2016    Temat postu:

Martinus napisał:


Chcąc uniknąć kary muszę więc istnieje przymus.




Nie ma przymusu , jest dobrowolny wybór. Natomiast „Ja stosuję dobrowolny przymus'', poprzez dobrowolny wybór . Jeśli coś robimy dla Boga ,nie robimy tego ze strachu ani pod przymusem, lecz z miłości i własnej woli. Skoro Bóg dał nam wolną wolę to znaczy że chciał, aby nasze decyzje nie wynikały z przymusu.
Powrót do góry
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pon 22:13, 11 Lip 2016    Temat postu: Re: Zaakceptować siebie

Martinus napisał:
Przez jakiś czas można powiedzieć czułem się wolny od zdecydowanej większości problemów przez to że działała akceptacja.
System zero jedynkowy (dobro lub zło, nagroda lub kara, zbawienie lub potępienie , miłość lub nienawiść) przestał funkcjonować , było mniej lęku przed Bogiem , mniej nierealnych wymagań wobec siebie , mniej obwiniania siebie i brania odpowiedzialności za wszystko a więcej miejsca dla akceptacji różnych emocji , myśli , zachowań zwłaszcza tych w które wpisana jest złość , agresywność.
Znowu funkcjonuje ten system tylko dobro albo tylko zło , próbuję kontrolować każdy swój ruch , myśli , słowa , boję się popełniania błędów , zmywam z siebie (przez mycie rąk) wszystkie negatywne odczucia , błędy , myśli itd , czuję się ciągle skażony brudem wewnętrznym i zewnętrznym.

Czy to jest brak akceptacji siebie jako człowieka ograniczonego i grzesznego ?


Mój Drogi
To co przedstawiłeś to jest obojętność względem tego co właściwe, ludzkie, naturalne i zgodne z zamiarami twórczymi Boga. Obojętność lekceważy wartości a wtedy taki człowiek nie zwraca uwagi na nic do wartościowe, żyje tak jakby jego życie skupiało się tylko na nim.

Obojętność nie ma nic wspólnego z właściwą akceptacją siebie, raczej z negatywną akceptacją obojętnego sposobu życia. Taki styl życia prowadzi do upadku, do stanu w którym człowiekowi nie zależy na niczym.
To jest oczywiście sprzeczne z wolą Boga i prowadzi do grzechów, także tych ciężkich.

Ten drugi system życia jest już znacznie lepszy, prawidłowy - system człowieka, który rozróżnia dobro od zła, który widzi to co ważne i takiego systemu trzeba się trzymać, bo on prowadzi do Boga. Gdy człowiek ma poczucie wchodzenia w grzech, gdy się broni przed nim to jest to właściwa droga.

Zamiast lęku przed popełnianiem błędów lepiej postaw na relację z Bogiem, bliższą po przez modlitwę, po przez sakramenty a błędy popełniamy wszyscy, ważne aby umieć się do nich przyznać i starać sie je naprawiać i unikać tych najbardziej poważnych, szczególnie tego najgorszego: odejścia od Boga.


Ostatnio zmieniony przez TOMASZ-V.A.D dnia Pon 22:16, 11 Lip 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 19:09, 23 Lip 2016    Temat postu: Re: Zaakceptować siebie

TOMASZ-V.A.D napisał:

Zamiast lęku przed popełnianiem błędów lepiej postaw na relację z Bogiem



Jak można zachować się w odniesieniu do relacji z Bogiem której praktycznie na ten moment nie ma i kiedy w myślach jest tylko to że
"popełniłeś wielkie niedopuszczalne zło , będziesz potępiony"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Sob 21:25, 23 Lip 2016    Temat postu:

Zacząć czytać Słowo Boże i modlić się. Jezus Chrystus to nie jakiś lewak czy tyran, aby miał ludzi wykorzystać lub gnębić, skazywać od razu na piekło.

JEST PANEM MIŁOSIERDZIA I PRAGNIE ZBAWIENIA WSZYSTKICH, KTÓRZY W NIEGO UWIERZĄ.

Trzeba w to uwierzyć tak jak to uczynił dobry łotr na krzyżu. Tylko Jezus może ciebie wyprowadzić z tego stanu, ale potrzeba chęci i wiary a tą otrzymasz czytając Pismo Święte, rozważając je w swoim sercu.

Znasz jakieś modlitwy? Choćby tą podstawową Ojcze nasz? Wiele modlitw jest w sieci, niektóre nawet na naszym forum. Korzystaj z nich i walcz o swoją wiarę.
Wszystko jest możliwe. Skoro nawet muzułmanie mogą się nawracać to ty także możesz zwrócić się ku Chrystusowi. Zadaj sobie tylko jedno podstawowe pytanie: czy chcesz mieć wiarę i być blisko Jezusa? Jeśli tak to bierz się do roboty i czytaj Pismo Święte oraz módl się - SUKCES MUROWANY, JEŚLI POWAŻNIE DO TEGO PODEJDZIESZ I BĘDZIESZ SIĘ TEGO TRZYMAŁ: CODZIENNIE CZYTANIE I MODLITWA.
Powrót do góry
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:24, 24 Lip 2016    Temat postu:

Zmiany wydają się być niemożliwe dopóki nie uporam się z błędnym założeniem że Bóg wymaga nieskazitelności , rozlicza , jest przeciwnikiem wolności , jest bezlitosny w wymierzaniu kar , jest rozgniewany i odrzuca mnie gdy grzeszę.

Jestem odizolowany od Boga bo nie będąc wystarczająco dobrym nie ma dla mnie miejsca w tej relacji.
Jestem odizolowany od ludzi , nawet tych dla mnie najbliższych , to znaczy unikam rozmów i wszelkiej formy styczności bo przeraża mnie ich inność albo inaczej mówiąc normalność która jest zagrożeniem dla mnie a z kolei ja ze swoją innością jestem zagrożeniem dla innych.
Możliwość zrobienia czegoś złego i stania się winnym jest w każdej czynności nawet tej z założenia dobrej jeśli zabraknie całkowitej kontroli.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 18:33, 24 Lip 2016    Temat postu:

Nikt nie jest dobry "wystarczająco", bo:
1. Dobro nie pochodzi od ciebie z ciebie samego (dowód metafizyczny jest zbyt długi i "szeroki"),
2. "Cóż więc? Czy mamy przewagę? Żadną miarą! Wykazaliśmy bowiem uprzednio, że tak Żydzi, jak i poganie są pod panowaniem grzechu, : jak jest napisane:
Nie ma sprawiedliwego, nawet ani jednego".
(Rz 3, 9-10)

Jak więc widzisz, na szczęście dla siebie ku swemu ozdrowieniu (wyrwania się z autodestruktywnej ignorancji) , po prostu nie masz racji.

Nie myli się tylko ten, kto nic nie robi.Bóg o tym pamięta, teraz pora na ciebie.

Izolacja? To pomysł szatana, który zwiódł wrażliwego człowieka.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 18:36, 24 Lip 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Pią 16:01, 19 Sie 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
Zmiany wydają się być niemożliwe dopóki nie uporam się z błędnym założeniem że Bóg wymaga nieskazitelności , rozlicza , jest przeciwnikiem wolności , jest bezlitosny w wymierzaniu kar , jest rozgniewany i odrzuca mnie gdy grzeszę.


Przepracowujesz zagadnienie winy i kary.

W Księdze Izajasza czytamy:

18 Chodźcie i spór ze Mną wiedźcie! -
mówi Pan.
Choćby wasze grzechy były jak szkarłat,
jak śnieg wybieleją;
choćby czerwone jak purpura,
staną się jak wełna.
19 Jeżeli będziecie ulegli i posłuszni,
dóbr ziemskich będziecie zażywać.
20 Ale jeśli się zatniecie w oporze,
miecz was wytępi».
Albowiem usta Pańskie [to] wyrzekły.

Siostra Faustyna dowiedziała się od Jezusa, że Bóg nie chce śmierci grzesznika, ale żeby się nawrócił i żył wiecznie. Pan Jezus powiedział do siostry Faustyny, że palą go płomienie miłosierdzia, które tak bardzo chce wylać na dusze ludzkie... Boże Miłosierdzie się nie wyczerpuje i zawsze jest jak kropla rosy orzeźwiająca udręczoną przez grzech duszę. Bóg nikomu swojego miłosierdzia nie odmawia, każdy kto o nie prosi - otrzymuje i to w takiej obfitości, iż jego dusza niemal pomieścić tylu łask nie zdoła. Królewska hojność Bożego Miłosierdzia przeobfitym gestem dotyka każdej duszy, która z pokorą i ufnością - mimo swej słabości i ułomności, przez które nieustannie powraca do swych nałogów i grzechów - pomaga w dźwiganiu się z upadków i nie przywiązuje do popełnianych wykroczeń. Wszystko to Bóg czyni z niewysłowionej miłości do swojego stworzenia.

To człowiek wybiera którą bramą chce wejść do Nieba, Bramą Sprawiedliwości Bożej, czy Bramą Miłosierdzia Bożego. Jezus zwraca Faustynie uwagę, że Brama Sprawiedliwości wąska i ciasna, a Brama Miłosierdzia szeroka i przez nią przejdzie większość ludzi.
Jednak wybór zawsze należy do człowieka, bo posiada on wolną wolę, tak jak go zaplanował Bóg na swój obraz i podobieństwo.
Powrót do góry
inquisitio
Pilus posterior
Pilus posterior



Dołączył: 07 Sty 2015
Posty: 960
Przeczytał: 11 tematów

Pomógł: 51 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 16:59, 19 Sie 2016    Temat postu:

Martinusie , chcesz stanac przed Bogiem bez zmarszczki czy skazy w nieskazitelnosci ? Dla człowieka to niemozliwe.
Tylko sam Bog moze nas stawic doskonalymi przed sobą.
Przyjdz do Niego takim jaki jestes a On Cie przemieni. :)

Myslenie ze nie moge przed Nim stanac bo jest sie grzesznym to diabelska uluda . Jakim sposobem mamy stac sie nieskazitelni bez wejscia w relacji z Bogiem ?
Nie dajmy sie podejsc diablu .


Post został pochwalony 1 raz

Ostatnio zmieniony przez inquisitio dnia Pią 17:06, 19 Sie 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pią 19:37, 19 Sie 2016    Temat postu:

Warto zadać sobie pytanie: czy Św.Paweł, Św Piotr, Dobry Łotr byli nieskazitelni?
Nie, wszyscy upadli, wszyscy grzeszyli a mimo to są w niebie i co ważne: Paweł i Piotr jako święci. Jak to możliwe aby tacy ludzie trafili do nieba? aby byli świętymi?
To jest właśnie MIŁOSIERDZIE BOŻE - DAR PRZEBACZENIA, ale trzeba go pragnąć, trzeba chcieć wrócić do Chrystusa, trzeba Go prosić: "Panie zmiłuj sie nade mną, bo zgrzeszyłem przeciwko Tobie, okaż mi Panie swoje Miłosierdzie. Pragnę być zbawiony, pragnę przebywać z Tobą"

Aby stanąć przed Chrystusem trzeba najpierw uznać siebie za grzesznika, aby być szczerym: "Panie, jestem tak okropnym, może nawet śmierdzącym grzesznikiem, ale potrzebuję Twojego Miłosierdzia" Tylko stawanie w szczerości wobec Chrystusa może nam dać Miłosierdzie, przebaczenie grzechów. Człowiek pyszny nie uzna się za grzesznika, nie stanie przed Chrystusem, bo do tego potrzeba odrobiny pokory.
Powrót do góry
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 15:39, 21 Sie 2016    Temat postu:

exe napisał:

Izolacja? To pomysł szatana, który zwiódł wrażliwego człowieka.



Tylko w izolacji i w wyłączaniu się z życia jest trochę spokoju i mniej nienawiści do siebie , a w codzienności w której chciałbym uczestniczyć wszystko jest nie tak , nie jestem w stanie sprostać wymaganiom wobec siebie wobec tego jaki mam być jak myśleć jak się zachowywać itd a bez przerwy czuję się obserwowany oceniany i osądzany przez Boga i innych ludzi dlatego przebywanie wśród jakiegoś grona osób to dramat.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Nie 15:51, 21 Sie 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
Tylko w izolacji i w wyłączaniu się z życia jest trochę spokoju i mniej nienawiści do siebie , a w codzienności w której chciałbym uczestniczyć wszystko jest nie tak , nie jestem w stanie sprostać wymaganiom wobec siebie wobec tego jaki mam być jak myśleć jak się zachowywać itd a bez przerwy czuję się obserwowany oceniany i osądzany przez Boga i innych ludzi dlatego przebywanie wśród jakiegoś grona osób to dramat.

Ja rozumiem o co Ci chodzi.
Wypoczywaj.
A jak wypoczniesz, medytuj mękę Jezusa z szat obnażonego i biczowanego.
Potem wracaj do ludzi.
Nie oceniamy Cię - przeważnie-, staramy się Ciebie kochać, tak jak umiemy, nieudolnie.
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 16:51, 21 Sie 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
exe napisał:

Izolacja? To pomysł szatana, który zwiódł wrażliwego człowieka.



Tylko w izolacji i w wyłączaniu się z życia jest trochę spokoju i mniej nienawiści do siebie , a w codzienności w której chciałbym uczestniczyć wszystko jest nie tak , nie jestem w stanie sprostać wymaganiom wobec siebie wobec tego jaki mam być jak myśleć jak się zachowywać itd a bez przerwy czuję się obserwowany oceniany i osądzany przez Boga i innych ludzi dlatego przebywanie wśród jakiegoś grona osób to dramat.
Bracie ... Tak ... Trzeba się wyłączyć z takich natręctw myślowych poprzez intensywne studiowanie Biblii i modlitwę, co niezwykle słusznie wskazuje maly_kwiatek.
Jaki masz być Question Masz być sobą, ale myślę że troszkę już nie bardzo pamiętasz, jakim jesteś naprawdę. Jestem przekonany, że Jezus Chrystus doskonale ci to przypomni.

Bracie. Spokój jest cennym, trzeba wypocząć, odnaleźć samego siebie, lecz proszę - spójrz: niepokój jest darem Bożym, co by człowiek spojrzał na swe życie celem poprawiania samego siebie. Poprzez izolację rozumiem nienaturalne odłączanie się od wspólnoty, bo przecież człowiek pragnie kontaktu z drugim człowiekiem. Ty też tego pragniesz, więc raczej postawiłbym na separację, nie zaś na izolację.
Szukaj samego siebie, lecz nie w zgiełku swego intelektu, lecz w modlitwie.

Izolacja, Martinusie, jest dobra tylko dla tych, którzy potrafią doskonale żyć we wspólnocie. Takie doświadczenie miał święty Benedykt z Nursji, ceniąc sobie życie wspólnotowe, choć sam był pustelnikiem w sercu.

Nie my więc jesteśmy od oceniania Ciebie, lecz Ty sam. My możemy tylko podpowiadać jakieś rozwiązania, każdy takie, jakie są bliskie jego doświadczeniu.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 16:53, 21 Sie 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pon 1:03, 22 Sie 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
exe napisał:

Izolacja? To pomysł szatana, który zwiódł wrażliwego człowieka.



Tylko w izolacji i w wyłączaniu się z życia jest trochę spokoju i mniej nienawiści do siebie , a w codzienności w której chciałbym uczestniczyć wszystko jest nie tak , nie jestem w stanie sprostać wymaganiom wobec siebie wobec tego jaki mam być jak myśleć jak się zachowywać itd a bez przerwy czuję się obserwowany oceniany i osądzany przez Boga i innych ludzi dlatego przebywanie wśród jakiegoś grona osób to dramat.


Czasami izolacja jest potrzebna, takie wyjście na pustynię życia, aby pobyć samemu, zebrać myśli, uspokoić się wewnętrznie. Najlepiej wtedy czytać Pismo Święte. Pamiętaj jednak w tej izolacji, że Bóg ciebie obserwuje, ale nie jako jakiegoś nieudacznika, ale jako swoje dziecko, czuwa nad tobą i pragnie abyś z Nim rozmawiał jak z Ojcem. Bóg to nie wróg, aby miał ciebie śledzić, osądzać. Trzeba spojrzeć inaczej na Boga - tak jak dziecko patrzy na swojego ojca. Jeśli tak spojrzysz na Boga to otworzysz swoje oczy na prawdę, która pomoże ci wyjść z tego stanu.

Proponuję bardzo ciekawe nauki na otwarcie oczu. Najbardziej polecam Wielki Post 2005, chociaż u mnie te pliki nie chcą się otworzyć, jakby zostały usunięte. Ale są inne wartościowe na tej stronie. Polecam wszystkie, ale poniższy może będzie dobry dla ciebie:

[url]http://archiwum.voxdomini.pl/mp3/pelanowski/2007/04-11_IV_2007.mp3[/url]

Reszta jest tutaj:

[url]http://archiwum.voxdomini.pl/mp3/pelan_mp3.html[/quote]

To jest wręcz kopalnia zdrowia, ducha.

Jak już sobie posłuchasz to rozważaj sobie poszczególne nauki, odnieś je do własnego życia, do własnej osoby. Jak je wykorzystasz to wierzę, że ci pomogą.[/url]
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 22:20, 12 Wrz 2016    Temat postu:

@ Martinus'a:
[link widoczny dla zalogowanych]


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 22:21, 12 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Wto 20:23, 13 Wrz 2016    Temat postu:

Podsumowując ten temat i w ogóle całą swoją postawę widoczną w moich wypowiedziach dziękuję wszystkim dzięki którym przybliżyłem się do prawdy o Bogu i o sobie samym.

Bardzo pomocne są audycje o.Augustyna Pelanowskiego , to jest faktycznie jak napisał Tomek "kopalnia zdrowia ducha" .

Szczerze to jeszcze wczoraj było wiele dramatycznych wewnętrznych dialogów i przeżyć ale dzień ten stał się dla mnie bardzo szczęśliwym dniem ponieważ dzięki Bogu dostrzegłem swoją nędzę , a zakorzeniona pycha przestała być wielką górą z wielkimi problemami stając się tylko pagórkiem. Złamały się te fałszywe wyobrażenia przez które już coraz trudniej było znosić życie i Chwała Panu! za to że przejrzałem na oczy.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:00, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Nawiązując jeszcze do filmiku który polecił exe z przykrością piszę że nie mam wiary w to że kiedykolwiek uda mi się wstać z tej przysłowiowej kanapy by zacząć żyć.

Z jednej strony widoczne jest silne pragnienie bycia w bliskiej relacji z innymi osobami ale z drugiej strony pojawia się wręcz zakaz wychodzenia do świata i w świat relacji bo nie mogę pogodzić ze sobą relacji z Bogiem i relacji ze światem , pozostaje tylko wybór między odizolowaniem się i utrzymaniem relacji z Bogiem a nieustanną Jego zdradą na rzecz innych w przypadku wstania z kanapy.
Poza tym w odizolowaniu jestem choć trochę w stanie siebie akceptować a w innym położeniu już nie.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 15:48, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Nie bardzo to rozumiem Question . Możesz to rozwinąć . Question


nie mogę pogodzić ze sobą relacji z Bogiem i relacji ze światem ,
Powrót do góry
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 16:58, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Zakładając że wyruszę w świat muszę we wszystkim się korygować , kontrolować , unikać za wszelką cenę wszystkiego co złe i niepoprawne , cały czas na wszystko uważać a wtedy nie jestem sobą bo nie wolno mi być sobą a Bóg jest wtedy tyranem.

W odizolowaniu się nie ma takich wymagań , nie trzeba mierzyć się z tym całym przerażającym otoczeniem , mam więcej czasu i więcej miejsca dla Boga , jestem w dobrej relacji i nie muszę czuć się za wszystko winny , zły i że muszę być inny niż jestem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 17:18, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Ja bym powiedziała ,że idziesz na łatwiznę i nie ma w tym poświęcenia , a tym bardziej miłości, tylko czysty egoizm . Czym ty możesz posłużyć się Bogu i jak Mu służyć siedząc w czterech ścianach . Question .Służba polega na miłości bliżniego, na jego służeniu i pomaganiu . Wiąze się to się z tym ,że będziesz napotykał po drodze liczne cierpienia , jednak to jest właśnie ten krzyż , który musisz dzwigać chcąc służyć Panu Naszemu. Na '' maratonie ''życiowym będziesz upadał i podnosił się jeszcze milion razy, wszystko ku chwale Bożej . Trzeba jednak w takim czasie trwać przy Bpgu modląc się bezustannie , a czas zawsze się znajdzie. Można to czynić w trakcie pracy , podczas jazdy samochodem , podczas spaceru lub wyjścia , każdy moment jest dobry by się modlić . Modlitwy nie trwają długo , są krótkie a jak wiele potrafią uczynić . Służba Bogu i ludziom jest ofiarą miłą Panu, ponieważ wte-dy nasze serce staje się podobne do Jego Serca. Żyjąc w czterech ścianach jak w areszcie domowym służysz sobie . :wink:
Powrót do góry
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1345
Przeczytał: 26 tematów

Pomógł: 36 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 17:19, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Cytat:
Zakładając że wyruszę w świat muszę we wszystkim się korygować , kontrolować , unikać za wszelką cenę wszystkiego co złe i niepoprawne , cały czas na wszystko uważać a wtedy nie jestem sobą bo nie wolno mi być sobą a Bóg jest wtedy tyranem.

W odizolowaniu się nie ma takich wymagań , nie trzeba mierzyć się z tym całym przerażającym otoczeniem , mam więcej czasu i więcej miejsca dla Boga , jestem w dobrej relacji i nie muszę czuć się za wszystko winny , zły i że muszę być inny niż jestem.


Życie poza światem jest łatwiejsze ( zwłaszcza w dzisiejszych czasach ) i bezpieczne, ale nie wypełnia słów Jezusa nakazującego iść na cały świat i głosić ewangelię wszelkiemu stworzeniu.
Sam kiedyś myślałem podobnie jak Ty, więc wiem co to znaczy. Nie jest to proste, do wszystkiego potrzeba czasu.
Wspólnota jest ważna, ponieważ chroni od zguby, pokazuje twą osobowość, pokazuje czym jest prawdziwa miłość. Wiadomo, że trzeba unikać niepotrzebnego kontaktu ze złem, ale wspólnota to coś innego niż np środowisko studenckie. Masz jakąś?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12236
Przeczytał: 34 tematy

Pomógł: 245 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:24, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Godzenie ze sobą Boga i tego świata jest oczywistą oczywistością, ponieważ świat bez Boga nie istnieje, a więc świat partycypuje w Bogu.

Potrzebujesz życia wspólnotowego, na początek takiego spokojnego, później będziesz potrzebował zaangażowania.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 18:37, 17 Wrz 2016    Temat postu:

Konieczne jest to zaangazowanie Question .
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3  Następny
Strona 1 z 3

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin