Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" - znaczenie.

 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Religia i myśl
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12139
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:07, 01 Maj 2016    Temat postu: Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni" - znaczenie.

Niniejszym podejmuję próbę rozprawienia się z mitologią, spowijającą jak zasłona, słowa naszego Boskiego Mistrza Jezusa Chrystusa :
"Nie sądźcie, abyście nie byli sądzeni." (Mt 7, 1)

Tym tematem ściśle nawiązuję do innego, dość obszernego i ogólnego - o patologii dyskursu o wierze , ale zdecydowałem się go wyeksponować, ponieważ chciałbym niniejsze zagadnienie w sposób szczególny przybliżyć Szanownym Czytelnikom. Motywem takiego działania z mojej strony stało się dojmujące uczucie obrzydzenia, jakie ogarnia mnie zarówno od strony intelektualnej, jak i od strony wiary, gdy dostrzegam powszechne wykorzystywanie wspomnianych słów Jezusa Chrystusa do zamykania ust rozmówcom. Pragnę więc przy tej sposobności, żem dziś w dobrym samopoczuciu zdrowotnym - za co Bogu niewysłowienie dziękuję, wspomóc wszystkich tych, którzy doświadczyli takiego zachowania ze strony adwersarzy, że nie wiedzą juz co o tym myśleć, albo wiedzą, a nie do końca uświadamiają sobie powagę błędu lub złej woli, tkwiących w przewrotnych ludziach, tak manipulującymi słowami Jezusa.

Rozpocznę od strony logiki, natomiast później skupię się na rozważeniu samego Pisma Świętego w tej materii. Wszak jeśli ktoś posługuje się biblijnym zapisem, to i my mamy obowiązek takim biblijnym zapisem się posłużyć.

Już Arystoteles pisał w Metafizyce, że "najpewniejsza to z wszystkich zasad, że sądy sprzeczne nie są zarazem prawdziwe". Podejmując ten temat, jestem więc świadom, że albo "wrócę do domu z tarczą, albo na tarczy".

Przez sądy sprzeczne należy więc tu rozumieć sąd twierdzący i sąd przeczący - ktoś więc nie ma racji, a więc tym samym mówi nieprawdę, powołując się na słowa Jezusa, które są niezmienne. Sprzeczność w interpretacji Mt 7, 1 jest na swój sposób kardynalnym zagadnieniem dla (nie)ciągłości dialogu ludzkiego, ponieważ sprzecznymi są dwa sądy, z których twierdzący przyznaje cechę osądu przedmiotowi sprawy (wypowiedzi Jezusa), a przeczący - odmawia cechy osądu przedmiotowi sprawy. Jest to zasada logiczna, ponieważ tyczy się ona prawdziwości sądów, a więc faktów logicznych.
Naturalnym jest, że zasadzie (sprzeczności) logicznej towarzyszy zasada (sprzeczności) psychologiczna, o czym dalej wspomina Arystoteles: "Nikt nie może wierzyć, że to samo jest i nie jest, jak to, wedle niektórych mówił Heraklit; nie musi bowiem wierzący wierzyć w to, co mówi". Zazwyczaj, ale nie zawsze wypowiadaniu zdania towarzyszy akt psychiczny, który nazywamy przekonaniem, wierzeniem - subiektywna decyzja, połączona z momentem wiary.

Jest więc tak, że każdemu przekonaniu, jako psychicznemu zjawisku, odpowiada fakt logiczny - sąd twierdzący lub przeczący, zaś we wspomnianej psychologicznej zasadzie sprzeczności widzimy, że w umyśle nie mogą istnieć dwa przekonania, którym odpowiadają sądy sprzeczne.

Tutaj pragnę wam nieco uszczegółowić, dlaczego tak bardzo czepiam się kardynalnego rozróżnienia pomiędzy sądem, a przekonaniem. Trzeba rozróżniać akty sądzenia od przedmiotów przekonań - faktów, że coś jest lub coś nie jest lub że coś nie jest takim, czy owakim. Sąd jest więc obiektywnym elementem wyrażonym w słowach, albo w innych znakach i to zresztą, za sąd uważa Arystoteles. Pamiętać tu należy, że każde zdanie coś znaczy, jednak nie każdemu zdaniu przysługują cechy prawdy lub fałszu. A więc wypowiadając sąd o rzeczywistości, mamy świadomość, iż sąd jest szeregiem słów orzekających, że coś jest lub nie jest i tylko takie zdanie jest prawdziwym, bądź fałszywym.

Mógłby ktoś mniemać, że zarówno sformułowanie ontologicznej zasady sprzeczności (którą tu potraktowałem po macoszemu, bo musiałbym dobę całą pisać): to samo nie może zarazem przysługiwać i nie przysługiwać temu samemu i pod tym samym względem , jest tym samym, co sformułowanie logicznej zasady sprzeczności podanej wyżej (ale przypomnę dla porządku) : "sądy sprzeczne nie są zarazem prawdziwe".

No więc trzeba zapytać o to, kiedy dwa sądy złożone z różnych słów, wyrażają tę samą myśl i jak to się ma do sformułowania psychologicznej zasady sprzeczności?

Otóż tę samą myśl w różnych słowach wyrażają sądy, kiedy mamy do czynienia z zestawieniem "A ma a" i "B ma a" - wówczas są to sądy równoznaczne, gdy A jest tożsame B.. Na pewno więc jest tak, że żaden sąd przeczący nie jest równoznacznym z twierdzącym (nie można sprowadzić do siebie sądów twierdzących i przeczących). Równoznaczność sądów nakłada zależność, że z prawdziwości jednego wynika prawdziwość drugiego i vice versa. Co należy jeszcze w tym miejscu podkreślić? Oto jest tak, że sądy równoznaczne, są sądami równoważnymi.

Gdy będę więc rozważał tą sprawę "na odwrót" - a contrario to okaże się, że sądy nierównoważne są nierównoznaczne (sic!)
Dla tych, którzy nieco zagubili się w odmętach logiki, którą się tu posługuję, jak ostrzem miecza, przypomnę więc, że staram się za pomocą zasady sprzeczności wykazać, iż problem interpretacji słów Jezusa w Mt 7, 1 sprowadza się do sformułowania twierdzenia (na podstawie powyższych uwag), że brak równoważności jest najpewniejszym kryterium różnoznaczności sądów, ale i tym bardziej na wskazaniu nieprzydatności przekonań, dla rozwiązania sporu.

Otóż, gdy spojrzymy na 3 sformułowania zasady sprzeczności, to łatwo zauważyć, iż z ontologicznego wynika logiczne, a więc pomimo ich nierównoznaczności, są one równoważne. Zresztą i tutaj metafizyka przychodzi mi w sukurs metafizyka bytu realnego i wypada przypomnieć, że byt i sądy prawdziwe odpowiadają sobie nawzajem, co nie dziwi, skoro prawdziwym jest sąd, który tę cechę przedmiotowi przyznaje, a przedmiot rzeczywiście ją posiada.

Niezwykle ważnym zwieńczeniem tej mojej tyrady o istotności rozważenia niuansów zasady sprzeczności dla określenia, czy tkwimy w błędzie wypowiadając się na temat bliźnich, jest wskazanie, że psychologiczne ujęcie zasady sprzeczności, jest tyleż powszechnym oznaczaniem postawy zgodnej z Mt 7, 1 , co chybionym z racji bezwartościowości logicznej takiego sformułowania, którego nie da się udowodnić sformułowaniem ontologicznym i logicznym Exclamation

Trzeba dalej zauważyć, że przeciwieństwo oppositio contraria i sprzeczność oppositio conradictoria to pojęcia wykluczające się!. Musimy zrozumieć, że jeśli sądy wyrażone słowami, towarzyszą przekonaniom w myśli, a w myśli jest przeciwne przekonanie (stwierdzające cechę przeciwną) , to słowne sądy twierdzące muszą być w podobnym stosunku. Jeśli okaże się, że w myśli nie ma przekonania przeciwnego, to przeciwnym sądowi twierdzącemu będzie sąd przeczący, nie zaś twierdzący. Idzie więc o to w poszukiwaniu "winnych" - trwających w błędzie interpretacji Mt 7, 1 , które przekonanie prawdziwe jest przeciwne fałszywemu: sąd przeczący, czy stwierdzający istnienie przeciwieństwa ?

Już w księdze O duszy, Arystoteles mówi o tym, że "nie może mniemający nie wierzyć w to, co mu się wydaje", a więc sprzecznymi są sądy, a przeciwnymi przekonania.

Jakie to ma implikacje dla rozważania tytułowego zagadnienia?

Oto jest tak, że sądy oznaczają, iż coś jest, lub nie jest, natomiast przekonania, jako zjawiska psychiczne nie znaczą, że coś jest lub nie jest, ale są to poczucia, których można tylko doświadczyć. O ile więc sądy pozostaje w stosunku zgodności, lub niezgodności do faktów (prawdziwość lub fałszywość), o tyle przekonanie jest związane intencjonalnie z faktem . Jednym więc członem jest intencja wypowiedzi, drugim zaś obiektywne wyrażenie się co do posiadania, bądź nieposiadania cechy (sąd czy osąd). Dlatego przekonanie nigdy nie odtwarza żadnego faktu i jest bezwartościowe logicznie. Psychika ujmuje zjawiska, czyli dotyczy faktów rzeczywistych, a ujmuje je niedowolnie - bo takie ujęcia muszą zawierać cechy istotnie przysługujące faktom. Pojęcia tworzone na bazie zjawisk, nie są idealnymi konstruktami umysłu i dlatego zgodność pojęć realnych z rzeczywistością jest tylko hipotetyczna, a wnioski zależą od doświadczenia

Z tego powodu sądy o rzeczywistości są czymś innym, niż przekonania, zwane osądami (wyrokowaniem). O tych przekonaniach mówił właśnie Jezus, że są niedopuszczalnymi.

Z punktu widzenia Biblii jest stanowczo niesłusznym powoływanie się na Mt 7,1 , aby wtłaczać ideę tolerancji, wyrażaną tym, że rzekomo "prawda zależy od każdego z osobna, a nie od Boga". Najciekawszym jest to, że ci, którzy powołują się na ten fragment Biblii, sami albo się do niego nie stosują, albo nie wiedzą, o czym mówią.

Oto jest napisane:
"Pan jest Sędzią narodów:
Panie, przyznaj mi słuszność, według mej sprawiedliwości
i według niewinności, jaka jest we mnie."
(Ps 7, 9).

Czyż nie jest tedy jasnym, że Bóg - najwyższy Sędzia - daje człowiekowi możność sądzenia o rzeczywistości, bo samo sądzenie jest wyrazem poznawania, a samo poznawanie jest wyrazem doskonalenia swego istnienia?

Gdybyśmy więc zaakceptowali posługiwanie się wersem Mt 7,1 dla zamykania ust sądzącym, to musielibyśmy nie zauważyć tekstu Pisma Świętego, które jest już pomijane przez "miłośników tolerancji", gdzie jest napisane:
"Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka twego brata." (Mt 7, 5)

Najpierw my żałujmy za grzechy, a później pouczamy innych. Tak sprawa się przedstawia.

O ile więc, musimy z samej już natury sądzić o rzeczywistości, to i wyrokować możemy, ale nie dowolnie - według naszych przekonań - o których pisałem, że są bezwartościowe pod kątem logicznym, a jedynie pod kątem użyteczności, ale według Bożego Prawa :
"Nie sądźcie z zewnętrznych pozorów, lecz wydajcie wyrok sprawiedliwy". (J 7, 24)

Tedy my, słudzy nieużyteczni naszego Pana, winniśmy pamiętać:
" Powinien z łagodnością pouczać wrogo usposobionych, bo może Bóg da im kiedyś nawrócenie do poznania prawdy 26 i może oprzytomnieją i wyrwą się z sideł diabła, żywcem schwytani przez niego, zdani na wolę tamtego." (2 Tym 2, 25)

". 16 Wszelkie Pismo od Boga natchnione [jest] i pożyteczne do nauczania, do przekonywania, do poprawiania, do kształcenia w sprawiedliwości - 17 aby człowiek Boży był doskonały, przysposobiony do każdego dobrego czynu." (2 Tym 3, 16-17)

"Ty zaś głoś to, co jest zgodne ze zdrową nauką" (Tyt. 2,1)

Gdybyśmy zdeprecjonowali powyższe fragmenty Pisma Świętego, nie moglibyśmy wypełnić poleceń:
"Tych, którzy są na zewnątrz, osądzi Bóg. Usuńcie złego spośród was samych." (1 Kor 5, 13)

"4 Co do was, ufamy w Panu, że to, co nakazujemy, czynicie i będziecie czynić. 5 Niechaj Pan skieruje serca wasze ku miłości Bożej i cierpliwości Chrystusowej! 6 Nakazujemy wam, bracia, w imię Pana naszego Jezusa Chrystusa, abyście stronili od każdego brata, który postępuje wbrew porządkowi, a nie według tradycji, którą przejęliście od nas." (2 Tes 3, 4-6)

" O, Tymoteuszu, strzeż depozytu [wiary] unikając światowej czczej gadaniny i przeciwstawnych twierdzeń rzekomej wiedzy, 21 jaką obiecując niektórzy odpadli od wiary.
Łaska z wami!"
(1 Tm 6, 20)

"9 Unikaj natomiast głupich dociekań, rodowodów, sporów i kłótni o Prawo [Mojżeszowe]! Są bowiem bezużyteczne i puste. 10 Sekciarza po jednym lub po drugim upomnieniu wystrzegaj się" (Tt 3, 9-10)

Kluczem jest więc utrzymanie się w prawdzie Chrystusowej:

"20 Nie tylko za nimi proszę, ale i za tymi, którzy dzięki ich słowu będą wierzyć we Mnie; 21 aby wszyscy stanowili jedno, jak Ty, Ojcze, we Mnie, a Ja w Tobie, aby i oni stanowili w Nas jedno, aby świat uwierzył, żeś Ty Mnie posłał. 22 I także chwałę, którą Mi dałeś, przekazałem im, aby stanowili jedno, tak jak My jedno stanowimy. 23 Ja w nich, a Ty we Mnie! Oby się tak zespolili w jedno, aby świat poznał, żeś Ty Mnie posłał i żeś Ty ich umiłował tak, jak Mnie umiłowałeś. 24 Ojcze, chcę, aby także ci, których Mi dałeś, byli ze Mną tam, gdzie Ja jestem, aby widzieli chwałę moją, którą Mi dałeś, bo umiłowałeś Mnie przed założeniem świata. 25 Ojcze sprawiedliwy! Świat Ciebie nie poznał, lecz Ja Ciebie poznałem i oni poznali, żeś Ty Mnie posłał. 26 Objawiłem im Twoje imię i nadal będę objawiał, aby miłość, którą Ty Mnie umiłowałeś, w nich była i Ja w nich". (J 17, 20-26)


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Nie 18:49, 01 Maj 2016, w całości zmieniany 7 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Nie 16:04, 01 Maj 2016    Temat postu:

Bardzo mnie dziwi ,że wielu katolików wciąga się w jałowe dyskusje zamiast ten czas poświęcić pożytecznemu celowi . Zresztą prawda jest w tym zawarta ,że
“ Nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi cię do swojego poziomu, a potem pokona doświadczeniem. ” Jezus pouczył swoich uczniów. Powiedział im: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów”. (Łk 12,1) . Z takich rozmów powstają spory i kłótnie bezowocne. Są jedynie pożywką dla pychy i próżnej chwały. To szatam posługuje się manipulacją słowami '' Czy rzeczywiście Bóg powiedział: Nie jedżcie owoców ze wszystkich drzew tego ogrodu?''.
Bóg mówi do nas w sposób otwarty, słowa Jezusa: Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; Nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi. :wink:
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Religia i myśl Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Strona 1 z 1

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin