Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

"Wyjść do ludzi" co to w praktyce oznacza ?
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:51, 13 Lis 2016    Temat postu: "Wyjść do ludzi" co to w praktyce oznacza ?

Do pytania zawartego w nazwie tematu dodam jeszcze jedno , czy takie wychodzenie do ludzi jest konieczne by uzyskać równowagę i stanąć poza brakiem sensu który tak często wraca.

Zastanawia mnie jeszcze dlaczego tak trudno zacząć realizować takie założenie skoro w wycofaniu się do wnętrza , w izolacji wobec innych , w samotności jest jednym słowem trudno i źle.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Nie 15:08, 13 Lis 2016    Temat postu:

Człowiek jest stworzony na dwojaki sposób: jako jednostka osobowa i jako członek wspólnoty.

Trzeba nam funkcjonować na oba te sposoby.
Być z ludźmi i potrafić być samemu.
Każdy ze sposobów egzystencji jest ważny i potrzebny. Doskonale wiedzą to zakony, które praktykują powszechnie i działania wspólnotowe i działania na osobności.

Bycie samemu nie oznacza bycia samotnym. Pamiętamy, że zawsze i wszędzie jesteśmy z Bogiem.
Powrót do góry
Duśka
Gość






PostWysłany: Nie 15:10, 13 Lis 2016    Temat postu:

Ja może powiem tak od mojej strony . Tak . Pełnimy wolę Bożą we wspólnocie , stąd też do jej wypełniania konieczny jest dialog. :wink:
Powrót do góry
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 19:28, 13 Lis 2016    Temat postu:

Mały kwiatek dobrze opisał.

Z tego co wiem to nawet pustelnicy nie są stricte sami.


Warto wyjść do ludzi, ale nie w sensie, że nagle będziesz pisał do wszystkich, których znasz na fb.
Jakie masz wspólnoty/ różne ruchy kościelne w okolicy?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:00, 13 Lis 2016    Temat postu:

Philip napisał:

Warto wyjść do ludzi, ale nie w sensie, że nagle będziesz pisał do wszystkich, których znasz na fb.
Jakie masz wspólnoty/ różne ruchy kościelne w okolicy?



Na fb konta już nie mam ale nawet tak zakładając to samo pisanie do ludzi niczego nie zmienia bo ktoś może wyjść z inicjatywą spotkania a ja za każdym razem odmówię bo powody bycia na "nie" same nie znikają a co więcej w ogóle nie znikają.

W okolicznych miastach pewnie są jakieś wspólnoty , gdyby ktoś mnie zaprowadził , zapoznał z miejscem itd to bym wiedział więcej ale co osobiście miałbym tam robić to już nie mam pojęcia.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 20:38, 13 Lis 2016    Temat postu:

O tym, na jakiej zasadzie wychodzić z pustelni i iść, mówi poglądowo o. Szustak . Kilkanaście minut konkretów:
o. Szustak w Panamie

PS: W ogóle zachęcam, aby mu towarzyszyć w jego wędrówce pielgrzymiej subskrybując jego profil i powiadomienia e-mail.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 22:19, 13 Lis 2016    Temat postu:

Cytat:
Na fb konta już nie mam ale nawet tak zakładając to samo pisanie do ludzi niczego nie zmienia bo ktoś może wyjść z inicjatywą spotkania a ja za każdym razem odmówię bo powody bycia na "nie" same nie znikają a co więcej w ogóle nie znikają.

W okolicznych miastach pewnie są jakieś wspólnoty , gdyby ktoś mnie zaprowadził , zapoznał z miejscem itd to bym wiedział więcej ale co osobiście miałbym tam robić to już nie mam pojęcia.


A co to za powody?


To zależy od wspólnoty. Na pewno wspólna modlitwa.
Weź, albo poszukaj na stronie, albo idź i podczas spowiedzi spytaj się księdza, albo po prostu skontaktuj się z jakimś kapłanem, który Ci pomoże.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:06, 14 Lis 2016    Temat postu:

Philip napisał:


A co to za powody?


Np taki że się będą na mnie "gapić"



Philip napisał:
Weź, albo poszukaj na stronie, albo idź i podczas spowiedzi spytaj się księdza


Nie ma w tym sensu ani w ogóle czegokolwiek co sugerowałoby że to jest dla mnie odpowiednie bo z odczytu uczuć , emocji odpowiedź jest tylko jedna - "nie"


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 14:19, 14 Lis 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
Philip napisał:


A co to za powody?


Np taki że się będą na mnie "gapić"



Philip napisał:
Weź, albo poszukaj na stronie, albo idź i podczas spowiedzi spytaj się księdza


Nie ma w tym sensu ani w ogóle czegokolwiek co sugerowałoby że to jest dla mnie odpowiednie bo z odczytu uczuć , emocji odpowiedź jest tylko jedna - "nie"
Dopóki siebie masz na uwadze, nie wyjdziesz z zaklętego (przez Ciebie) kręgu .
Łatwo można to wykazać, że poleganie na sobie, szczególnie gdy ma się kłopoty, zawsze tylko pogrąża w bagnie psychicznych ekskrementów, zarówno własnych, jak i cudzych.

Czyżbyś jeszcze nie rozumiał, że wyjdziesz z tego kłopotu tylko w jeden sposób? :
O Tobie mówi moje serce: Szukaj Jego oblicza! Szukam, o Panie, Twojego oblicza; (Ps 27, 8 )

A Ty nadal szukasz własnego oblicza ... Kiedy uznasz swój błąd, miast oszukiwać samego siebie łudząc się, że jakieś wymyślone idee zbawią Ciebie?


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 14:23, 14 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:21, 14 Lis 2016    Temat postu:

exe napisał:
Dopóki siebie masz na uwadze, nie wyjdziesz z zaklętego (przez Ciebie) kręgu .



A dlaczego mam siebie na uwadze ? bo nie jest dobrze.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 18:44, 14 Lis 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
exe napisał:
Dopóki siebie masz na uwadze, nie wyjdziesz z zaklętego (przez Ciebie) kręgu .



A dlaczego mam siebie na uwadze ? bo nie jest dobrze.
Odwróćmy teraz cytowane rozumowanie Twej odpowiedzi ... Otrzymamy sedno diagnozy dla Ciebie: nie jest dobrze, bo masz siebie na uwadze.

Boisz się tego świata ... Tak, świat zadaje ból, ale chowanie sie w jaskini nic Ci nie da, a sam Bóg dziwuje się tobie:
"Tam wszedł [Elizeusz] do pewnej groty, gdzie przenocował. Wtedy Pan skierował do niego słowo i przemówił: Co ty tu robisz, Eliaszu?
(...)
ja sam tylko zostałem, a oni godzą jeszcze i na moje życie.
(...)
Wyjdź, aby stanąć na górze wobec Pana! A oto Pan przechodził.
(1 Krl 19, 9 ; 11)
To nie są plany Boże, byś się chował i kurczył z wyimaginowanego strachu, lecz twoje plany, bracie Martinusie.
A czy myślisz, że gdy Pan nasz przechodzi, to znaczy żeśmy już zbawieni i pożywać będziemy tu na ziemi mannę niebieską?

Gdy zwracasz się we właściwą stronę, chcąc pokonać "strachy, które są na lachy", odczuwasz to, co odczuł Eliasz: własną nicość wystawioną na łaskę-niełaskę żywiołów naturalnych, bo autorzy strachów sami wpadaja w lęk:
"Gwałtowna wichura rozwalająca góry i druzgocąca skały [szła] przed Panem; ale Pan nie był w wichurze. A po wichurze - trzęsienie ziemi: Pan nie był w trzęsieniu ziemi. Po trzęsieniu ziemi powstał ogień: Pan nie był w ogniu. A po tym ogniu - szmer łagodnego powiewu. (1 Krl 19, 11-12)

"Pan nie był" w chaosie żywiołów ... No to któż za twoim chaosem stoi Question


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 18:48, 14 Lis 2016, w całości zmieniany 5 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Pon 18:45, 14 Lis 2016    Temat postu:

Jeśli nie potrafisz być sam ze sobą, nie będziesz umiał być także z innymi ludźmi.
Trzeba wiedzieć, kim się naprawdę jest. Cisza wokół nas zmusza do bycia ze sobą sam na sam , do wewnętrznego dialogu, a to jest nie lada wyzwanie. Wydaje mi się , że warto zaplanować sobie taki „ czas ciszy” każdego dnia, poswięcić na pobycie poprostu ze sobą. :wink: . Wielu jednak ludzi w rzeczywistości boi się zmierzyć ze swoją samotnością, a zapewniam , że Boga znajdzie się w ciszy, samotności i modlitwie. :wink:
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:04, 14 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Jeśli nie potrafisz być sam ze sobą, nie będziesz umiał być także z innymi ludźmi.
Oczywiście, jest to prawdą o tyle, jesli ujmiemy to stwierdzenie, jako wyraz pogodzenia się z soba samym (wybaczenie sobie swych ułomności), natomiast w aspekcie ćwiczebnym (porządek dochodzenia do doskonałości), to najpierw trzeba nauczyć się być we wspólnocie, a dopiero później można poprzestać na "samotnej" egzystencji bez obaw o rozchwianie psychiczne i upadek duchowy.

Myślę, że problem Martinusa w całości bazuje na tej kwestii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Pon 19:27, 14 Lis 2016    Temat postu:

Ja chyba umiem być we wspólnocie . Na pielgrzymce zdałam z tego egzamin :P
Powrót do góry
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 19:38, 14 Lis 2016    Temat postu:

Zdaje sobie sprawe, że jest trudno wyjsc na poczatku, ale spkojnie, to normalne. Sam przechodziłęm przez to samo.

Trzeba tylko obyć się z rzeczywistością.
Jakże chcesz iść dalej skoro nie chcesz przechodzić przez swoje granice?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Pon 21:12, 14 Lis 2016    Temat postu:

Bóg nie stworzył człowieka do życia w samotności, mimo, że czasami życie tak się układa lub człowiek sam tak wybiera, że żyje w samotności. Bóg czyniąc człowieka swoi dzieckiem pragnie aby człowiek żył wśród innych ludzi, aby otwierał się na innych, dlatego obdarzył człowieka darem kochania, okazywania swoich uczuć - człowiek może obdarzać miłością drugiego człowieka, przebaczać i te wartości, te dary pozwalają na właściwe relacje między ludźmi.

Złe relacje to wyrzucenie z życia człowieka tych darów, wartości, bez nich życie człowieka staje się bez wartości, bez sensu życia. Bogactwo wartości to taki osobisty bagaż każdego człowieka. Jeśli z tego bagażu zaczynamy wywalać poszczególne elementy (dary, wartości) to tak jakbyśmy podcinali gałąź na której siedzimy - czeka nas upadek, może nawet bardzo bolesny.

Wyjście do ludzi daje nam możliwość realizacji Bożego planu.
Powrót do góry
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:10, 18 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Jeśli nie potrafisz być sam ze sobą, nie będziesz umiał być także z innymi ludźmi.
Trzeba wiedzieć, kim się naprawdę jest


Gdy jestem sam (odizolowany od wszystkiego najczęściej w swojej "jaskini" czyli pokoju) to rozpaczliwie poszukuję relacji z drugim człowiekiem by nie przeżywać samotności,opuszczenia,braku sensu itp. ale jestem w tej "jaskini" bo unikam negatywnych emocji,uczuć i innych konfrontacji z ludźmi , tak to rozdarcie ogólnie wygląda.
Kim naprawdę jestem to nie wiem , tyle wiem że nienawidzę siebie za to jaki jestem.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pią 23:54, 18 Lis 2016    Temat postu:

Martinus napisał:
Duśka napisał:
Jeśli nie potrafisz być sam ze sobą, nie będziesz umiał być także z innymi ludźmi.
Trzeba wiedzieć, kim się naprawdę jest


Gdy jestem sam (odizolowany od wszystkiego najczęściej w swojej "jaskini" czyli pokoju) to rozpaczliwie poszukuję relacji z drugim człowiekiem by nie przeżywać samotności,opuszczenia,braku sensu itp. ale jestem w tej "jaskini" bo unikam negatywnych emocji,uczuć i innych konfrontacji z ludźmi , tak to rozdarcie ogólnie wygląda.
Kim naprawdę jestem to nie wiem , tyle wiem że nienawidzę siebie za to jaki jestem.
Wykorzystaj swą słabość: Coelum~cella

Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pią 23:58, 18 Lis 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:00, 19 Lis 2016    Temat postu:

Słabość mnie tylko dobija czego dowodem jest jakaś niewielka część dzisiejszego dnia , musiałem ruszyć się z domu bo miałem coś do załatwienia i nastawienie ogólne było dobre tyle że praktycznie im więcej "siebie" niepewnego , zlęknionego , próbującego siebie korygować tym gorzej aż do powrotu i pogrążaniu się w poczuciu winy że wszystko można było zrobić inaczej i dzięki temu czuć się teraz o wiele lepiej.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 14:15, 19 Lis 2016    Temat postu:

Masz fobię Question
Powrót do góry
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 14:31, 19 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Masz fobię Question


To nie musi być fobia. Ja miałem podobnie i psychiatra 4lata temu nie potwierdził moich obaw o fobie społeczną.
Tu jest zwykła kwestia braku obycia, złe przyzwyczajenia i negatywne wspomnienia.
Ja wyleczyłem się z tego ( nie całkowicie, bo dalej mam jakieś dziwne zachowania; ale jest już bardzo dobrze, można ze mną normalnie pogadać i nie cykam się ludzi, jeżeli jest to nie potrzebne ) wrzucając się w całkowicie głęboko wodę ( nieświadomie ). Wszystko na przestrzeni czasu.
Odwagi Martinusie. Pomódl się o wspólnotę Smile a Bóg Ci pomoże.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 16:36, 19 Lis 2016    Temat postu:

Podeszłam pod kątem medycznym, z racji zawodu. Przepraszam . :?
Powrót do góry
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 18:18, 19 Lis 2016    Temat postu:

Cytat:
Podeszłam pod kątem medycznym, z racji zawodu. Przepraszam . :/


Nie masz za co przepraszac.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Sob 21:01, 19 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Masz fobię Question



Skoro problemem lub nazywając to inaczej dużym oporem jest np pójście do sklepu albo przebywanie w jakimś innym miejscu publicznym to coś w tym musi być z tej fobii.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Sob 22:26, 19 Lis 2016    Temat postu:

To podchodzi pod fobię społeczną . Zachęcałbym do szukania pomocy u dobrego terapeuty poznawczo-behawioralnego.
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 9:35, 20 Lis 2016    Temat postu:

Jak zwał, tak zwał - skuteczne rozwiązywanie każdego problemu tego typu, zaczyna się od rozpoznania swej nędzy i w związku z tym od zawierzenia swego życia Bogu.

Jak się po prostu nie ruszy do działania - czyli nie wypłynie się na głębię (o czym już tu mówiono), to nie ma szans na sukces w walce.


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Duśka
Gość






PostWysłany: Nie 13:47, 20 Lis 2016    Temat postu:

Wiesz Martinus myślę, ,że diabeł pozwala niektórym ludziom prowadzić beztroskie życie, bez bólu i cierpień , w dobrobycie , tylko dlatego ,żeby nie zwrócili się do Boga. Ty natomiast cierpisz , to jest znak ,że Bóg o ciebie walczy . To targa twą duszą.

Czemu to grzechu nie zgładzisz?
Nie zmażesz mej nieprawości?


Bóg jest w stanie ukoić ból, wzmocnić, dodać siły do walki, udzieli mądrości i pocieszy tak, że owy krzyż staje się lekki, a cierpienie staje się słodkie. :wink:
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12071
Przeczytał: 68 tematów

Pomógł: 230 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:22, 20 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Wiesz Martinus myślę, ,że diabeł pozwala niektórym ludziom prowadzić beztroskie życie, bez bólu i cierpień , w dobrobycie , tylko dlatego ,żeby nie zwrócili się do Boga. Ty natomiast cierpisz , to jest znak ,że Bóg o ciebie walczy . To targa twą duszą.

Czemu to grzechu nie zgładzisz?
Nie zmażesz mej nieprawości?


Bóg jest w stanie ukoić ból, wzmocnić, dodać siły do walki, udzieli mądrości i pocieszy tak, że owy krzyż staje się lekki, a cierpienie staje się słodkie. :wink:
To jest bardzo pomocne i pożyteczne.

Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Philip
Tribunus laticlavius
Tribunus laticlavius



Dołączył: 21 Mar 2014
Posty: 1328
Przeczytał: 17 tematów

Pomógł: 35 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Nie 14:43, 20 Lis 2016    Temat postu:

Duśka napisał:
Wiesz Martinus myślę, ,że diabeł pozwala niektórym ludziom prowadzić beztroskie życie, bez bólu i cierpień , w dobrobycie , tylko dlatego ,żeby nie zwrócili się do Boga. Ty natomiast cierpisz , to jest znak ,że Bóg o ciebie walczy . To targa twą duszą.

Czemu to grzechu nie zgładzisz?
Nie zmażesz mej nieprawości?


Bóg jest w stanie ukoić ból, wzmocnić, dodać siły do walki, udzieli mądrości i pocieszy tak, że owy krzyż staje się lekki, a cierpienie staje się słodkie. :wink:


Otóż to. Gdyby Izrael ( albo nawet Polska ) nie doznał tylu trudności to wątpliwym jest, że nawróciłby się do Boga.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez Philip dnia Nie 14:44, 20 Lis 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Martinus
Optio
Optio



Dołączył: 07 Lut 2015
Posty: 195
Przeczytał: 0 tematów

Pomógł: 3 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Śro 22:19, 30 Lis 2016    Temat postu:

exe napisał:

Jak się po prostu nie ruszy do działania - czyli nie wypłynie się na głębię (o czym już tu mówiono), to nie ma szans na sukces w walce.



A no nie ruszy się do działania żeby przekroczyć stworzone kiedyś przez siebie granice bo zawsze jest to ostrzeżenie "uważaj , kontroluj , zapobiegaj , unikaj" w przeciwnym razie będziesz winny , wyrządzisz niewybaczalne zło.
W takim przeżywaniu siebie nie można działać bo poczucie winy jest nie do zniesienia i pisanie "ufaj Bogu" to tak jak by do kogoś uzależnionego napisać "przestań robić to co robisz" a poczujesz się lepiej. Tak poczułem się trochę lepiej kiedy sięgnąłem na nowo do książki o.Pelanowskiego , zawiera też dużo fragmentów z Biblii ale po co mi to było ? po to żeby znowu dołożyć sobie nienawiści i stracić sens wszystkiego bo przecież nie jest dobrze i nie ma się co łudzić że jest ?


Post został pochwalony 0 razy
Powrót do góry
Zobacz profil autora
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Pomoc bliźnim w wątpliwościach w wierze Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony 1, 2, 3, 4  Następny
Strona 1 z 4

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin