Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ !
Forum mistyki Kościoła Katolickiego pw. św. Jana Pawła II : Pamiętaj pielgrzymie: "zawołasz, a Pan odpowie, wezwiesz pomocy, a On [rzeknie]: "OTO JESTEM!" (Iz 58,9).
 
 FAQFAQ   SzukajSzukaj   UżytkownicyUżytkownicy   GrupyGrupy     GalerieGalerie   RejestracjaRejestracja 
 ProfilProfil   Zaloguj się, by sprawdzić wiadomościZaloguj się, by sprawdzić wiadomości   ZalogujZaloguj 

Kremacja, czy trumna ? - luźne dywagacje.
Idź do strony Poprzedni  1, 2
 
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Świeccy i kapłani
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat  
Autor Wiadomość
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Pon 16:42, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Ja się oczywiście z treścią tego tekstu zgadzam.
Jednak to nie ten temat wzbudza emocje wśród wiernych i nie to, co ksiądz napisał, wyjaśnia istotę problemu.

Myślę, że ta istota tkwi w słowach kodeksu:

jeśli nie została wybrana (kremacja) z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej (por. kan. 1176 KPK)

Tego żaden znany mi duchowny, ani biskup nie umieli lub nie chcieli wytłumaczyć. Inni dyskutanci na forum wiara wskazywali możliwość nabycia jakichś zabobonnych uprzedzeń do palenia zwłok w trakcie Rewolucji Francuskiej, w czasie której zwłoki ze względu zapewne na ich ilość palono masowo.
Prawdopodobnie też, w Średniowieczu i nieco później, palono osoby podejrzane o czary, w tym świętą Joannę d"arc, aby duch tej osoby nigdy nie doznał zbawienia, a ciało zmartwychwstania - to już moje luźne dywagacje - jednak to akurat była praktyka z pobudek chrześcijańskich, a nie antychrześcijańskich. Chyba, ze chodzi o jakieś wyrzuty sumienia Kościoła wobec zamordowanych czarownic?
Powrót do góry
Duśka
Gość






PostWysłany: Pon 16:51, 05 Wrz 2016    Temat postu:

maly_kwiatek napisał:

Myślę, że ta istota tkwi w słowach kodeksu:

jeśli nie została wybrana (kremacja) z pobudek przeciwnych nauce chrześcijańskiej (por. kan. 1176 KPK)



Spróbuję się dowiedzieć tego i dam znać :wink:
Powrót do góry
Duśka
Gość






PostWysłany: Pon 18:20, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Duchowni tak to interpretują tak po skrócie ;

1. Chodzi o dogmat o zmartwychwstaniu ciał.
To ma odniesienia historyczne, ponieważ masoneria wprowadzała kremację, by wykorzenić z świadomości katolików we Francji ten dogmat.
2.Jesli ktos nie skremowal sie np wierzac w jakies slowianska mitologie, czy inne.
3.jeżeli ktoś każe się spalić, aby dowieść że nie ma zmartwychwstania, albo ma w pogardzie swoje ciało albo z nadzieją ze nie będzie pogrzebu katolickiego
ale kremacja jest dozwolona, ona nie jest przeciwna wierze.


Spotkałam się z wypowiedzią młodej dziewczyny co zadeklarowała kremację a powód podała taki , że wierzy ,że wtedy dusza jej wejdzie w inne ciało .


Ostatnio zmieniony przez Duśka dnia Pon 19:10, 05 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Pon 20:37, 05 Wrz 2016    Temat postu:

Duśka, dzięki.
Czyli konotacje masońskie są na rzeczy.
Istotne w losach Europy na pewno od czasów Rewolucji Francuskiej.

To rzeczywiście tłumaczy pewne usztywnienie w przepisach kościelnych, by choćby nad grobem oddzielić zwolenników masonerii od normalnych chrześcijan.

Tylko na litość Boską, czemu koło tego tyle emocji w wieku XXI?
Czemu za szukanie prawdy na ten temat wywalono z wiary małego kwiatka?
W roku 2011 ...
Powrót do góry
exe
Dux Ducis unum inter multi
Dux Ducis unum inter multi



Dołączył: 17 Cze 2012
Posty: 12139
Przeczytał: 22 tematy

Pomógł: 233 razy
Ostrzeżeń: 0/2

Płeć: Mężczyzna

PostWysłany: Pon 20:55, 05 Wrz 2016    Temat postu:

maly_kwiatek napisał:
Temat mocno niebezpieczny wśród katolików.
Kilka lat temu poprosiłem na forum wiara o rzeczowe wyjaśnienie teologiczne, przyczyny dla których Episkopat Polski wydał instrukcję, w której nie zaleca kapłanom asystować przy pogrzebach prochów ludzkich, a jeśliby prosili o pogrzeb wierzący katolicy, to Mszę Świętą odprawiać przed skremowaniem zwłok, a potem już nie wolno, najwyżej wolno pokropić wodą święconą miejsce ostatniego spoczynku prochu ludzkiego.
Dawniej było jeszcze surowiej, nie wolno było w ogóle odprawiać Mszy Świętej za osobę, która wyraziła życzenie, by ją po śmierci skremować.

Ksiądz saxon zamiast odpowiedzieć, przy okazji rzeczowo uzasadnić tę niezrozumiałą dla większości katolików praktykę, zbanował mnie za to zapytanie trzykrotnie i odebrał dożywotnio możliwość pisania na tamtym forum.

Jakiś czas później, zapytałem o to samo, księdza po kolędzie.
Młody ksiądz chwilę zastanowił się, potem powiedział, że to jest proste: Kościół wierzy w ciała zmartwychwstanie i dlatego czci zwłoki zmarłych. Popiół nie ma cech zwłok, nie jest ciałem, dlatego Kościół nie odprawia nabożeństw przy prochach.

Proste, jasne wytłumaczenie młodego, świeżo po studiach, księdza.
Jednak to w ogóle nie tłumaczy okropnych emocji jakie towarzyszą tematowi kremacji wśród duchownych w Polsce, szczególnie wśród biskupów, wydających ową instrukcję.
Nie tłumaczy wściekłości saxona, który za samo zapytanie o tę sprawę dał aż trzy bany na raz i ban wieczny.
Myślę, że w grę może wchodzić jakiś paniczny, zabobonny strach przed spopieleniem i brak szans na zmartwychwstanie w wyniku tegoż, tylko kompletnie nie widzę na to uzasadnienia teologicznego. Dlatego to raczej zabobon, niż ewangeliczne podejście. Tak mi się wydaje.
Ja również jestem wstrząśnięty takim potraktowaniem zarówno Twej osoby, jak i samego zapytania!

Ja zaś ze swej strony pragnę powiedzieć, że tak to widzę od strony Ewangelii, jednak wiem, że nie jest to pełny obraz, skoro:
Łk 12, 4: Lecz mówię wam, przyjaciołom moim: Nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, a potem nic więcej uczynić nie mogą. Myślę tu, że człowiekowi jest obojętne po śmierci, jaki jest stan jego ciała - liczy się stan ducha.

Jest też prawdą, że nikt nie może odłączyć ciała od nieba. Idąc więc dalej, można przytoczyć diść mocne stwierdzenie:
Drogocenną jest w oczach Pana śmierć Jego czcicieli. (Ps 116, 15)

Stąd wnioskuję, że takie rzeczy, ogłoszenia o pogrzebie, porządek i wystawność uroczystości pogrzebowych służą pocieszeniu żywych.

Ciała wszak powstaną w jednej chwili wskrzeszone bez względu na to, gdzie są ukryte i jakie żywioły je pochłonęły.


Post został pochwalony 0 razy

Ostatnio zmieniony przez exe dnia Pon 20:58, 05 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
Zobacz profil autora
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Pon 22:15, 05 Wrz 2016    Temat postu:

exe napisał:
Ciała wszak powstaną w jednej chwili wskrzeszone bez względu na to, gdzie są ukryte i jakie żywioły je pochłonęły.


Amen
Zawsze w to wierzyłem i wierzę.
Jeśli wierzy się, że Bóg wskrzesi umarłych by wszyscy stawili się na Sąd Ostateczny, jak można wątpić, że Bóg poradzi sobie także z wskrzeszeniem ciał rozczłonkowanych, spopielonych czy rozsypanych w proch?

A jest takich nas wielu, w tym święci Maksymilian Maria Kolbe i Edyta Stein, których ciała zostały spalone w krematoriach Oświęcimia ...
Powrót do góry
Duśka
Gość






PostWysłany: Wto 4:55, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Tak jak brat exe powiedział to jest raczej piękna ceremonia pożegnalna dla rodziny zmarłego i ja bym podtrzymywała tą piękną tradycję . :wink:

Ostatnio zmieniony przez Duśka dnia Wto 4:55, 06 Wrz 2016, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Wto 9:22, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Water-mix napisał:
powinni instalować w trumnach alarmy w razie takich wypadkow
Zmarły ktory ożyje naciska na przycisk i to alarmuje np zakład pogrzebowy
lub tez straż pożarną/ obojętne
Przydatny patent?


Wiesz, to bardzo dobry pomysł jest i myślę, że powinno sie wziąć to pod uwagę, ale z drugiej zaś strony byłoby to kosztowne, aby w każdej trumnie instalowac takie urządzenia. Należałoby jeszcze dodac takie urzadzenia alarmowe w chłodniach, gdzie ciała czekają na pochówek i może tam prędzej pasowałoby instalowanie takich urządzeń.

Ale jest coś co może ograniczac koniecznośc instalowania takich urządzeń.
Chodzi o dokładne zbadanie człowieka, czy rzeczywiście jego życie sie zakończyło. Oczywiście to w 100% nie daje pewności, że człowiek się już nie obudzi, bo takie powroty do życia moga być juz dziełem Boga - że chce taki cud uczynić. Na pewno jednak zmniejszy liczbę przypadków chowania ludzi, którzy mogą być w stanie krótkotrwałego letargu, stanu który przypomina stan zgodnu, ale to życie w człowieku jeszcze jest, bardzo słabo wyczuwalne, ale jest.

Tragedią bowiem mogą być takie przypadki, gdyby ktoś obudził się w trumnie pochowanej na cmentarzu. Powolna śmierć jest czymś niewyobrażalnym.

Co do samej kremacji: Kościół dopuszcza kremację tylko w określonych okolicznościach, gdy członkom rodziny zależy na pochowaniu człowieka w miejscu wyznaczonym przez zmarłego lub jego rodzinę podczas gdy do śmierci doszło na terenie innego kraju i sprowadzenie ciała wiąże sie z bardzo dużymi kosztami czy trudnościami. Nie zaleca jednak kremacji w normalnych warunkach, gdyz jako chrześcijaninie mamy dbac o stan ciała, które w naszej wierze ma oczekiwacna zmartwychwstanie ciała.

Bradzo dobre wyjaśnienie odnośnie kremacji znalazłem tutaj:

[link widoczny dla zalogowanych]

Tutaj mamy stanowisko Kościoła wobec kremacji zawarte w czasopiśmie Niedziala:

Część 1

[link widoczny dla zalogowanych]

Część 2

[link widoczny dla zalogowanych]

Myślę, że po przeczytaniu sprawa z kremacja będzie dla nas jaśniejsza.
Powrót do góry
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Wto 11:18, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Tomaszu, dziękuję za te artykuły i wyjaśnienie.

Zwłaszcza w pierwszym artykule jest rzeczowe zreferowanie całego zagadnienia z wyjaśnieniem poszczególnych elementów, zarówno na tle historycznym, jak współcześnie.
Drugi artykuł, w dwóch częściach, zawiera już niepotrzebną dawkę emocji, zwłaszcza na koniec, gdy równocześnie podkreśla się naturalność złożenia ciała w ziemi i zwalcza się "naturalistyczność połączenia ciała z ziemią".
Owa niezrozumiała dla mnie sprzeczność skutkuje emocjami na zakończenie artykułu:
Cytat:
Wielu ludzi pyta: Czy pochówek nie może być uważany za pozostałość przestarzałej mentalności lub pełnej przesądów i tylko zewnętrznej otoczki czci dla ciała zmarłego? Przecież po co czekać, aby nastąpił rozkład zwłok, gdy można osiągnąć ten sam stan poprzez ich spalenie (kremację)? Otóż trzeba mocno powiedzieć, że takie myślenie nadaje kremacji znaczenie ideologiczne, oczywiście inne niż to antychrześcijańskie i antyreligijne znane z przeszłości, ale zawsze nie do przyjęcia. Pochówek to wybór naturalności rozkładu ciała ludzkiego, ale to nie znaczy, że należy uważać go za naturalistyczny i irracjonalny. Chodzi tu przecież o ludzką wrażliwość i zwyczaj, który dla wierzącego posiada długą tradycję, uznawaną także dziś za rozsądną. Psychiczny opór ludzi wobec kremacji (wybiera ją mniejszość) nie może być traktowany jako opóźnienie rozwoju kultury w danym społeczeństwie. Należy szanować tych, którzy proszą o kremację, ale trzeba również nabrać dystansu wobec informacji na ten temat i wobec presji namawiania do jej stosowania. Ludzka i chrześcijańska pietas wymaga, by zarówno w przypadku kremacji, jak i pochówku szanowano zwłoki zmarłych, a obrzędy były otwarte na nadzieję zmartwychwstania.


Te emocje nic nie wyjaśniają, powyższy fragment musiałem czytać trzy razy, by zrozumieć o co autorowi chodzi.

Tylko, że oś problemów, o jakich ja słyszałem z pochówkami katolickimi nie leży tam gdzie widzi je autor, a zupełnie gdzie indziej.
Katolicy na ogół nie mają konotacji masońskich i pragną dla swoich bliskich spokojnego oczekiwania na zmartwychwstanie. Forma w jakiej ciało zintegrowane czy ciało rozsypane w proch, będzie oczekiwać zmartwychwstania nie ma znaczenia dla zmarłego, przeważnie nie ma też znaczenia dla jego bliskich. Wybierają formę dogodną i zalecaną przez zarządy cmentarzy, w tym cmentarzy katolickich, czyli coraz częściej kremację, zwłaszcza w dużych miastach, niż pogrzeb tradycyjny.
Bardzo często rodziny w ogóle nie wiedziały, że jest jakiś problem i bywały przy proszeniu księdza o Mszę za zmarłego, niejako zaatakowane problemem, który ich nie dotyczył.

Na tle wzniecanych w ten sposób emocji dokonywały się gorszące akty apostazji rodzin zmarłego. Na tym tle ciągle jeszcze są nieporozumienia i niezrozumienia.

Osobiście wolałbym mieć pogrzeb tradycyjny, niż po kremacji, to wynika z mojego konserwatyzmu i miłości do natury.

Przy okazji, drodzy w temacie: Miłość do natury, nawet określanie Ziemi jako naszej Matki, NIE OZNACZA odwrócenia się od Boga Wszechmogącego, w Trójcy Świętej Jedynego.
Matka to matka, z niej czerpiemy każdy pierwiastkowy element naszych ciał i używamy je niejako w darze czasowym, po czym oddajemy matce z powrotem, by mogła udzielić z tego innym istotom cielesnym.

Nazywanie matki Ziemi Boginią już jest ryzykowne co do istoty wiary, jednak nadal nie jest decydujące o zmianie wiary i o odwróceniu się od Boga. O tym decyduje serce wraz ze świadomym umysłem, a nie słowa poetyckie czy baśniowe.
Powrót do góry
TOMASZ-V.A.D
Gość






PostWysłany: Wto 12:23, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Ja może odniosę się do kremacji wobec niektórych szczegółów przedstawionych w pierwszym artykule w inny sposób uwzględniając inny powód dla którego warto jest unikać kremacji a bardziej opierac sie na tradycyjnym pochówku.

Poodbnie jak w przypadku tatuaży tak i w przypadku kremacji warto zwrócić uwagę na fakt, że ciało człowieka jest świątynią Boga, należy do Boga, więc dla Boga mamy starać się zachowac je w stanie nieskazitelnym (nie mylmy jednak tego stanu ciała ze stanem duszy, która ze względu na słabości człowieka może być brudzona grzechami, ale i o duszę nalezy dbać).

Odnosząc do tej sprawy kremacji sprawę szacunku do ciała, jako całości świątyni Boga można też uznać, że to co napisałeś iż stan ciała nie ma znaczenia dla Boga jest w jakimś stopniu prawdą. Dla Boga nie ma rzeczy niemożliwych i nawet z prochów człowieka jest w stanie uczynić człowieka, który dane ciało posiadał a jeśli nawet nie byłoby to możliwe to może dac człowiekowi nowe ciało. Bóg może wszystko. Ważnejszy od samego stanu ciała jest stan duszy i to ona powinna być najvardziej czysta, zadbana, aby na niej nie było grzechów cięzkich.

I tutaj pragnę uwzględnić zwykły przykład kremacji ciał ludzkich w odniesieniu do tego oczekiwania na zmartwychwstanie ciała: otóż, warto wziąć pod uwagę fakt, że podczas II wojny światowej podczas przebywania wielu ludzi w obozach koncentracyjnych Niemcy palili ciała i rozsypywali je w przekonaniem, że dobrze użyźnią ziemię, lepiej będzie na niej wszystko rosło. Odbiegając od sprawy użyźniania ziemi i tłumaczenia czy to prawda czy też nie a skupiając sie na samym fakcie palenia ciał można by było powiedzieć, że ci ludzie nie mieliby możliwości aby ciała zmartwychwstały - czy Bóg miałby na to człowieka skazywać? Na pewno nie. Dla Boga kremacja ciała nie stanowi przeszkody. Chodzi przede wszystkim o sam szacunek dla ciała jako świątyni Boga, jako szacunek dla własności Boga i jeśli to możliwe to nalezy o ciało dbać, aby nie uległo zniszczeniu.

Jeśli chodzi o samo rozkładnia się ciał to zgadzam się co do tego biblijnego odnsienia do składania ciała, pokrywania go ścięgnami przez Boga.
Jesteśmy grzeszni a grzechy powodują rozkładanie się ciała. Jest to jednak naturalny proces a więc zgodny z dziełem twórczym Boga. Kremacja jest jednak tym wykroczeniem poza to dzieło, ingerencją w działanie Boga i decydowanie o czymś co do Boga nalezy. Jeśli tak spojrzymy na sprawę naturalnego pochówku i kremacji będziemy mogli postępowac zgodnie z wolą Stwórcy a nie według własnego uznaia a rolą chrześcijanina jest pełnienie woli Boga a nie sprzeciwianie sie jej.

Ale oczywiście każdy temat, w którym w jakis sposób można kwestionować wartości chrześcijańskie, prawo Kościoła czy Boga jest okazją aby walczyć i podważać to co Bóg czy Kościół ustalił, stąd też wiele jest kontropwersji wobec kremacji, in vitro, gedner i wielu innych tematów.


Ostatnio zmieniony przez TOMASZ-V.A.D dnia Wto 12:26, 06 Wrz 2016, w całości zmieniany 2 razy
Powrót do góry
maly_kwiatek
Gość






PostWysłany: Wto 12:35, 06 Wrz 2016    Temat postu:

Najgorsze w tym wszystkim jest to, że emocjonalne reagowanie w sprawach kontrowersyjnych, zwykle skutkuje dystansowaniem się ludzi do rozsiewanych emocji, w tym wypadku skutkowało złośliwościami wobec Kościoła i apostazjami na tle nieporozumień przy pochówkach.

A diabeł się cieszy z takich skutków.
Powrót do góry
Wyświetl posty z ostatnich:   
Napisz nowy temat   Odpowiedz do tematu    Forum KATOLICKIE FORUM - Wirtualny klasztor PÓJDŹ ZA MNĄ ! Strona Główna -> Świeccy i kapłani Wszystkie czasy w strefie EET (Europa)
Idź do strony Poprzedni  1, 2
Strona 2 z 2

Skocz do:  

Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach


fora.pl - załóż własne forum dyskusyjne za darmo
Powered by phpBB © 2001 phpBB Group

Chronicles phpBB2 theme by Jakob Persson (http://www.eddingschronicles.com). Stone textures by Patty Herford.
Regulamin